Alpy
Ultra montes

W obronie papiestwa i nieomylności Kościoła rzymskiego


LATINITAS | MARIOLOGIA | MSZA ŚW. I KAZANIA | KSIĄŻKI W DJVU | ARTYKUŁY I KSIĄŻKI W PDF | CYTATY ULTRA MONTES | "Pod sztandarem Niepokalanej"
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
PISMO ŚWIĘTE  |  OJCOWIE KOŚCIOŁA  |  ŚW. TOMASZ Z AKWINU  |  KATECHIZMY KATOLICKIE  |  HERETYCY I APOSTACI
WYZNANIE WIARY  |  DLA KATOLIKÓW RZYMSKICH  |  DEKLARACJA DOKTRYNALNA

*  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *
Habentes ergo pontificem magnum, qui penetravit caelos, Iesum Filium Dei, teneamus confessionem.
Mając tedy wielkiego arcykapłana, który przeniknął niebiosa, Jezusa, Syna Bożego, trwajmyż przy wierze.
(Hebr. IV, 14)
 


"Drugi Znak prawdziwej Religii jest ten, że Kościół Katolicki Rzymski trwa nieodmiennie od JEZUSA CHRYSTUSA aż dotychczas przez ustawiczną sukcesję Najwyższych Biskupów i innych Pasterzów bez żadnego przerwania. Wiemy to za-pewne ze wszystkich Historyków, którzy ustawiczną Sukcesję Pasterzów Kościoła CHRYSTUSOWEGO opisali, nie tylko od wieku do wieku, ale też, od roku do roku. I choćby Kościół zostawał przez kilka miesięcy, albo też choć i przez kilka lat po śmierci jednego Papieża bez obrania drugiego, albo choćby nastąpiła w Kościele św. jaka scysja w obraniu Najwyższych Pasterzów, jako się trafiło kilka razy, że byli wtrąceni na Stolicę Apostolską Antypapowie, jednak ten przeciąg czasu żadną miarą nie przerywał Sukcesji Pasterzów, bo na ten czas Duchowieństwo i Corpus Biskupów zawsze w Kościele Bożym trwało w intencji i w zamysłach dania Sukcesora na miejsce zeszłego Papieża. Toż było i w Pierwiastkach Kościoła Bożego owych pierwszych czterech wieków, kiedy musiał koniecznie zajść jaki przeciąg czasu na obranie Papieża albo innego Biskupa po śmierci Prædecessora, nim się Biskupi na Elekcję nowego Pasterza zebrali; a to się musiało pod czas trafić przez dłuższy nieco czas dla ciężkiego prześladowania od Cesarzów Pogańskich, jako się trafiło za Decjusza Cesarza, że Stolica Apostolska wakowała przez dwie lecie po Fabianie Papieżu, aż był obrany Kornelius po ustaniu tego strasznego prześladowania. A przecie to nie przerywało Sukcesji Biskupów Rzymskich, gdyż według samych Adwersarzów naszych tych czterech wieków Kościół Rzymski był czysty i niezmazany. Na koniec wiemy wszyscy o początkach Sekt; a Religia Katolicka Rzymska nie ma inszego początku jeno samego JEZUSA Chrystusa". (Ks. Jan Poszakowski SI, Głos Pasterza Jezusa Chrystusa wzywającego Owieczki do Owczarni swojej. Albo Nauka Katolicka Preliminarna, która podaje sposób w powszechności rozeznania prawdziwej Religii Chrześcijańskiej od nieprawdziwej i zmyślonej. Wilno 1736. Tom I, ss. 72-73. – Nr 83. 2 Znak: Sukcesja ustawiczna Biskupów)

"Pod sztandarem Niepokalanej". Czasopismo rzymskokatolickie. Nr 100. Sierpień 2018 (nowość)

Ks. Jakub Wujek SI, Bp Władysław Krynicki. 1. Niedziela trzynasta po Zielonych Świątkach ( PDF )

Ks. Jakub Górka. Cześć Maryi. O pobudkach i środkach nabożeństwa do Najświętszej Maryi Panny


NOWE ARTYKUŁY I KSIĄŻKI W FORMACIE PDF:

Bp Donald J. Sanborn. Antychryst HTM ) (nowość)

Ks. Zygmunt Golian. Jedność rodzinna HTM ) (nowość)

Św. Pius X, Papież. Motu proprio "Fin dalla prima". Organizacja fundamentalna ludowej akcji chrześcijańskiej HTM ) (nowość)

Ks. Adolf Pleszczyński. Przewodnik dla gotujących się do godnego przyjęcia Świętego Sakramentu Bierzmowania HTM ) (nowość)

Ks. Zygmunt Chełmicki. Ojców naszych Wiara Święta (mały katechizm) ( HTM ) (uzupełniono)

O. Marian Morawski SI. U stóp Sfinksa HTM ) (nowość)

O. Anioł M. Urbański, karmelita. Szkaplerz karmelitański HTM ) (nowość)

*  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *  * 

OSTATNIO DODANE TEKSTY (7, 24 KWIETNIA, 1, 10, 21, 31 MAJA, 13, 24, 30 CZERWCA, 15, 27, 31 LIPCA i 16 SIERPNIA 2018)

Bp Donald J. Sanborn. Antychryst. PDF ) (Nasze czasy charakteryzują się elementami, które przygotowują bezpośrednio na przyjście Antychrysta: naturalizm – bardzo ważny czynnik, zanegowanie nadprzyrodzonego porządku, zanegowanie nadprzyrodzonej wiary, co prowadzi do liberalizmu: możesz wymyślić sobie co tylko chcesz, wyznawać jakąkolwiek religię, która ci się spodoba. Rób co chcesz, o ile nie krzywdzisz innej osoby. Socjalizm, materializm, komunizm, założenie, że istota ludzka żyje tylko dla tego świata i po to, aby używać. Bardzo mocno osadzone w umysłach ludzkich jest to, że nie ma żadnego nadprzyrodzonego celu, nie ma żadnego Nieba, nie ma żadnej nadprzyrodzonej prawdy, do której mamy przylgnąć. To jest przygotowywanie na przyjście Antychrysta, ponieważ naturalizm, zorganizowany naturalizm jest opoką – fundamentem, na którym wzniesie swą budowlę. Tak jak Kościół zbudowany jest na wierze Piotra, czyli na opoce, tak samo Antychryst uczyni naturalizm swoim fundamentem. Po drugie: permisywizm – dzikie i nieokiełznane oddawanie się nieczystości. Św. Tomasz mówi, że nic nie stanowi większej przeszkody dla skierowania myśli ku Bogu niż nieczystość. Odkąd ludzkość zanurzyła się totalnie w zwierzęcych rozkoszach, stała się łatwym łupem dla diabła i jego "przedstawiciela" – Antychrysta) (nowość)

Ks. Zygmunt Golian. Jedność rodzinna. PDF ) (Odstępstwo od Kościoła i rozbicie jedności małżeńskiej zawsze szło w parze: rozwód z Kościołem był albo przyczyną rozwodu z jednością małżeńską, albo skutkiem, środkiem, albo celem. Kto więc burzy jedność Kościoła, burzy jedność i szczęście rodziny, rozdziera jedność narodu i jedność Kościoła. Złe małżeństwa największą są klęską jedności narodowej. Podział naszej ojczyzny wspólnej wyprzedził podział tej małej Ojczyzny, którą jest rodzina. Rodzina przez rozwód rozpadła się na trzy części: ojciec oddał się obcej, matka przechodziła w ręce obcego, dziecko obcemu zostało powierzone. Rozbita jedność rodziny, rozbita jedność narodu. A kiedy się stał podział rodziny, jej rozszarpanie? Kiedy się u nas odbywał podział Kościoła, kiedy nas od Kościoła odrywał dysydentyzm i niewiara w końcu zeszłego wieku. Straszliwa logika! Podział w łonie naszym czyli rozkład Kościoła, przez oderwanie się od niego sercem; podział rodziny przez podział Kościoła; podział kraju przez podział rodziny! Ale ta straszliwa logika nieszczęścia wiedzie nas gorzkim doświadczeniem do logiki pociechy i odbudowania. Połóżmy dwie przyczyny, konkluzja sama wypadnie. Bądźmy jedno z Kościołem, a zniknie podział rodziny, odnówmy jedność z Kościołem, a odnowi się jedność rodziny, reszta będzie prostym następstwem. Innego ratunku nie ma! Ale ten jeden jest i możebny w podjęciu i niezawodny w skutku! Próbujcie z wiarą a Bóg dopomoże!) (nowość)

Św. Pius X, Papież. Motu proprio "Fin dalla prima". Organizacja fundamentalna ludowej akcji chrześcijańskiej. PDF ) (Kongres katolicki, XIX-ty, odbyty świeżo w Bolonii, poparty i zachęcony przez Nas, okazał wszystkim dostatecznie potęgę sił katolickich i to, co można osiągnąć użytecznego i zbawiennego wśród ludności wierzącej, jeśli ta akcja jest regularną i karną, i jeśli panuje jedność myśli, uczuć i prac tych wszystkich, którzy w niej udział biorą. Wszelako odczuwamy smutek prawdziwy, że niechęć, jaka powstała między nimi, wywołała zbyt żywe polemiki, które nie będąc skutecznie stłumione mogłyby rozdzielić te siły i osłabić je. My, którzyśmy zalecali przede wszystkim jedność i harmonię dusz przed kongresem, aby za wspólną zgodą ustanowić to, co należy do reguł praktycznych akcji katolickiej, nie możemy milczeć teraz. A ponieważ różnice zapatrywań w dziedzinie praktycznej bardzo łatwo wnikają w dziedzinę teoretyczną, gdzie muszą szukać oparcia, przeto potrzeba uchwalić zasady, które powinny kierować całą akcją katolicką. Leon XIII świętej pamięci, Nasz dostojny Poprzednik, nakreślił jasno reguły ludowej akcji chrześcijańskiej w słynnych Encyklikach Quod Apostolici muneris z 27 grudnia 1898 r., Rerum novarum z 15 maja 1891 r. i Graves de communi z 18 stycznia 1901 r.; a jeszcze szczególniej w Instrukcji, wydanej przez świętą Kongregację spraw duchownych z 27 stycznia 1902 r. I My, którzy niemniej od Naszego Poprzednika stwierdzamy, jak potrzebną jest rzeczą, aby ludowa akcja chrześcijańska była kierowaną i prowadzoną w sposób prawy, chcemy, aby te reguły bardzo rozumne były przestrzegane ściśle i w całej pełni i aby nikt nie miał śmiałości oddalenia się od nich w żadnym przepisie. Dlatego, aby je uczynić łatwiejszymi do spamiętania i uprzytomnić je lepiej, powzięliśmy myśl zebrania ich w poniższych artykułach, z wyjątków wziętych z owych dokumentów, jako organizację fundamentalną ludowej akcji chrześcijańskiej. Muszą one stać się dla wszystkich katolików stałą regułą ich postępowania) (nowość)

Ks. Franciszek de Salazar SI, doktor Uniwersytetu w Alcala. Zasady mądrości (uzupełniono)

O. Franciszek de Salazar SI. Zasady mądrości. O ohydnej złości grzechu uważanego w nim samym. (Jakże okropna jest obrzydliwość grzechu? Już sam zdrowy rozsądek jasno wykazuje, że to, co umysł zaślepia, co niszczy wolę, przygłusza sumienie, przytępia uczucie, i człowieka w bydlę przemienia, co takie za sobą prowadzi następstwa – jest rzeczą najohydniejszą. A cóż dopiero, gdy oświeceni światłem wiary, zważym na piekło, do którego prowadzi, na obrazę Boga tak dobrego, na tę złość, którą w człowieku wyradza i czyni go jakby szatanem? O zaprawdę – jest to rzecz nie tylko ohydna lecz i tak okropna, że przy głębszym zastanowieniu się, niepodobna nie uczuć najżywszego przerażenia... Wielkość zniewagi wzrasta w stosunku do godności znieważonej osoby, a niegodności tej, która wyrządziła zniewagę. Otóż, czymże jestem, ja, który popełniłem tyle ciężkich grzechów? Czymże jestem w stosunku do innych ludzi? Czym są ludzie w stosunku do Aniołów? A wszyscy ludzie i Aniołowie razem czym są w stosunku do Boga? Przed Tobą, mówi prorok Izajasz, niczym są; są oni jakby nie byli: Omnes gentes quasi non sint sic sunt coram eo (Isai. 40, 17). Czymże więc jestem? Czym jestem w tym wszechświecie bez granic? Mniej, że tak powiem, niż nicość; nie podobna mi nawet wyrazić sobie, jak jestem maluczkim wobec Majestatu Bożego. A jednak, Majestat ten śmiałem obrazić!... Jakże ciężko zawiniłem postępowaniem moim! Czemuż gdy grzeszyłem, wszystkie stworzenia nie powstały przeciwko mnie dla pomszczenia zniewagi swego i mego Stwórcy? Jakim sposobem Aniołowie, wykonawcy sprawiedliwości Boskiej, zdołali mię dotychczas obronić przeciwko wściekłości szatanów, którzy mię oczekują z niecierpliwością, jako łup im słusznie przynależny. Jakim sposobem Święci, mieszkańcy nieba nie przestali się zajmować moim nawróceniem, o którym ja sam wcale nie pomyślałem. Dlaczego pioruny niebieskie oszczędziły mnie dotąd? Czemu ziemia nie pochłonęła mnie? Zaprawdę na ukaranie takiego potwora, jakim jestem, jednego piekła za mało!) (nowość)

Johann Peter SilbertŻywot Najświętszej Maryi Panny Bogarodzicy (uzupełniono)

Johann Peter SilbertŻywot Najświętszej Maryi... Księga druga. §. III. Najświętsza Panna jest obecną przy śmierci swych najukochańszych rodziców. (Już niemal dziewięć lat upłynęło, jak wybrana Dziewica Panu w kościele służyła; a w słodkim pokoju upłynęły Jej też dotąd młode Jej chwile. Lecz odtąd poczęło pogodne niebo w Jej sercu okrywać się chmurami; poznawała na wewnętrznej modlitwie, że Ją ciężkie utrapienie czeka; a Jej dusza pogrążyła się w wielki smutek. Gdy jednak wola Boga była jedyną wskazówką Jej życia, poddała więc zupełnie Jego świętej Opatrzności swą wolę i rzekła z Dawidem swoim królem dziadem: "Gotowe serce moje Boże! gotowe serce moje! Próbuj mię Panie i doświadcz mnie; wypal nerki moje i serce moje!" (Ps. 107, 1 et 25, 2). Niedługo potem odebrała tę smutną nowinę, że życie Jej ukochanego ojca już się nakłania do schyłku, a dzień jego rozstania się z tym światem jest bliski. Nowina ta ścisnęła mocno serce Najświętszej Panny; albowiem lubo się zupełnie poddawała pod wolę Najwyższego: ukrywała atoli w swym sercu najtkliwsze uczucia; i nie mogła nie boleć nad skonem swego świętobliwego i ukochanego ojca. Oddała więc naturze co było natury, ale też i łasce co było łaski; ponowiła swoje poddanie się pod wolę Najwyższego i błagała Go najgorętszym sercem, aby On świętobliwego i sprawiedliwego sługi swego, w ostatniej godzinie jego nie opuścił, ale go w gronie świętych patriarchów Abrahama, Izaaka i Jakuba umieścić raczył) (nowość)

Johann Peter SilbertŻywot Pana naszego Jezusa Chrystusa Syna Bożego (uzupełniono)

Johann Peter SilbertŻywot Pana naszego... §. XXXIII. Połów ryb Piotra. (Gdy tedy Jezus w powrocie swoim nad jezioro Genezaret przyszedł, nalegały rzesze tak gwałtownie na Niego, że się widział znaglonym wstąpić do łodzi, która była Szymona Piotra. Stąd tedy nauczał rzeszę. A gdy potem takową rozpuścił, "rzekł do Szymona: «Zajedź na głębię, a zapuśćcie sieci wasze na połów». – Szymon odpowiedziawszy rzekł: «Panie! przez całą noc pracując, niceśmy nie ułowili; wszakże na słowo Twe zapuszczę sieć». A oto gdy sieć zarzucili, zagarnęli ryb mnóstwo wielkie, i rwała się sieć ich. I skinęli na towarzyszów, co byli w drugiej łodzi, aby przyszli i ratowali ich. I przybyli, i napełnili obie łodzie, tak, iż się mało nie zanurzały" (Łk. 5, 1-7)) (nowość)

Lucjan Siemieński. Dzieje narodu polskiego (Wieczory pod lipą) (uzupełniono)

Lucjan Siemieński. Wieczory pod lipą. Wieczór XXII. (Król Zygmunt zastaje nieład i ani grosza w skarbie i zapobiega temu. – Kniaź Gliński odgraża się królowi; zabija Zabrzezińskiego i sam przerzuca się do Moskala, z którym napada ojczyznę. – Gliński chciałby wrócić do ojczyzny, ale car mu oczy wyłupił. – Cesarz niemiecki buntuje nieprzyjaciół na Polskę, potem zaprasza do siebie Zygmunta i szuka zgody. – Krzyżak nie chce hołdu składać; król polski wydaje mu wojnę, pobity musiał się upokorzyć. – Mistrz krzyżacki z księdza zostaje lutrem i żeni się) (nowość)

Ks. Józef Stagraczyński. Zasady wychowania chrześcijańskiego. ("Dziś już nikt nie poskromi ludzkości, chyba ten, kto będzie umiał ją do prawej wolności prowadzić. Nikt nie zażegna panoszącej się chciwości i chęci używania, chyba ten, kto będzie umiał dać ludziom lepsze dobra i szlachetniejsze rozkosze. Jedna tylko pozostaje droga ratunku, a tą drogą – wychowanie do chrześcijańskiej wolności", – ss. 116-117) (nowość, djvu)

P. Joannes Crasset SI. Manuductio ad Coelum, per quinquaginta duas selectas Considerationes desumptas ex nova forma meditationum. ("A Deo ex nihilo conditus sum. Dei sum totus. Non subsisto, nisi in Deo. Non vivo, nisi ut serviam Deo. Sicut non possum existere, nisi a Deo, ita non possum existere, nisi propter Deum. Necessarium non est, me in mundo existere. Quod si tamen existam, necessario oportet me totum esse Dei. 2. Omnia mihi loquuntur de Deo. Omnia me rapiunt ad Deum. Omnia mihi Dei cognitionem ingenerant. Omnia mihi exprobrant, quod vivere non merear, nisi vivam propter Deum, quod cor habere non merear, nisi velim Deum diligere, quod non possim duobus dominis servire, sed quod oporteat me aut daemonis, aut Dei mancipatum esse obsequiis. 3. Utri illorum hactenus obtemperavi? Cujus dominio me subjeci? Cujus obsequiis me impendi? Cujus beneplacitum adimplevi? Heu! daemonis imperiis sum obsecutus. En Dominum, quem Deo praetuli. Illi me mancipavi. Omnem voluntatem ejus explevi. 4. Ah! exhorresco perfidiam meam. Agnosco iniquitatem meam. Cupio deinceps soli Deo adhaerere. Nolo amare nisi Deum. Nolo vivere, nisi propter Deum. Nolo servire nisi Deo. Necessitatem mihi imponam Deum amandi, ejusque beneplacitum in omnibus exequendi", – Pars I. Meditatio I. De fine hominis, pp. 3-4) (nowość, djvu)

Ks. Adolf Pleszczyński. Przewodnik dla gotujących się do godnego przyjęcia Świętego Sakramentu Bierzmowania. PDF ) (Co do skutków Bierzmowania, to wielkość i dzielność ich głównie zależy od przygotowania duszy, z jakim do Sakramentu tego przystępujemy. Czytamy w Dziejach Apostolskich i Żywotach Świętych, że Chrześcijanie, w czasach wielkiej Wiary i pobożności, po przyjęciu Ducha Świętego, czynili zaraz cuda i stawali się jakby nowymi ludźmi. Dziełem to Ducha Świętego była ona mądrość, z jaką dzieci i prostaczkowie mówili o Wierze, dziełem tegoż Ducha Świętego była i ta odwaga i męstwo, z jakim męczennicy nieśli w ofierze Bogu, nie tylko mienie i zdrowie, ale i życie swoje. A w nas co robi Bierzmowanie? Wstyd wyznać! Dla wielu z nas nie już obawa mąk i śmierci, a prosta groźba, lada szyderstwo, lada wzgląd ludzki, wystarczą do przestąpienia prawa Boskiego lub kościelnego, a nawet, o hańbo! do zaparcia się swej Wiary! Cóż to znaczy? Czy moc Ducha Świętego w naszych czasach osłabła? Czy miłosierdzie albo potęga Boża się zmniejszyły? Uchowaj Boże! Nie w Bogu, a w nas, jest tej różnicy przyczyna. Bóg zawsze ten sam, i moc łaski Jego na wieki jednaka, ale serca ludzkie nie jednakie! Grzech i Duch Święty razem w duszy mieszkać nie mogą; w złośliwą też duszę nie wnijdzie mądrość, ani nie będzie mieszkać w ciele grzechom poddanym (Mądr. I, 4)) (nowość)

Ks. Maciej Józef Scheeben. Tajemnice chrześcijaństwa. Tajemnica Kościoła i jego sakramentów (nowość)

Ks. Maciej Józef Scheeben. Tajemnica Kościoła w jego organizmie, czyli w jego macierzyństwie. (Jako niebieska matka wyciska Kościół na czole swych dzieci przez sakrament bierzmowania znamię Ducha Świętego, by je do walki uzbroić i wzmocnić. Obmywa je z grzechowego brudu i po smutnej rozłące prowadzi je z powrotem w ramiona niebieskiego Ojca. Jako matka uzdrawia je i zasila w chorobach duszy i ciała, zwłaszcza w rozstrzygającej godzinie, w której twardą walką trzeba sobie wywalczyć wejście do domu Ojca. Jak matka odradza Kościół samego siebie w swoim kapłaństwie, oraz towarzyszy swoim błogosławieństwem tym swoim dzieciom, które zgodnie z jego wolą i na mocy udzielonego sobie przez Ducha Świętego uświęcenia łączą się razem, by fizycznie pomnażać Kościołowi członki. Z tych wszystkich czynności Kościół wywiązuje się dzięki opisanemu wyżej macierzyństwu, ujawniając coraz bardziej przedziwną swą płodność, którą posiada na mocy swego zjednoczenia z Duchem Świętym. Ale jako matka musi się nie tylko okazywać płodnym w swych dzieciach przez udzielanie im lub odnawianie w nich coraz pełniejszego zjednoczenia z Chrystusem i Jego niebieskim Ojcem; musi nadto kierować ich działaniem, by mogli wejść w zażyłość z Bogiem – oraz zażyłość tę objawiać i rozwijać; i dlatego musi je pouczać i wychowywać. Musi je bowiem pouczać o tych nadprzyrodzonych i tajemniczych prawdach, które Syn Boży przyniósł na ziemię i złożył w Kościele. Musi je wtajemniczać w Boże misteria, w ich rolę i znaczenie. Musi je pouczać nieomylnie z taką powagą, która z jednej strony odpowiada Oblubienicy Chrystusowej, a z drugiej harmonizuje ze świętością wiary, którą ma w sercach swoich dzieci zakorzenić; musi nimi kierować i rządzić tak, by pod jego ręką mogły bezpiecznie i ufnie zmierzać do nadziemskiego celu, którego przez wiarę już zakosztowały w Chrystusie swojej Głowie i wzięły Go poniekąd w posiadanie) (nowość)

Ks. Maciej Józef Scheeben. Stosunek macierzyństwa sakramentalnego do macierzyństwa prawnego i do organizacji Kościoła. Jednolitość tego macierzyństwa. (Macierzyństwo to, ściśle mówiąc, nie przysługuje całej społeczności kościelnej, ale wyłącznie tym, którzy mają władzę pasterską i kapłańską i którzy zradzają do nowego życia dzieci Kościoła, roztaczają nad nimi opiekę i nimi kierują, czyli jednym słowem przysługuje ono Ojcom Kościoła. Zwiemy ich ojcami ze względu na płeć męską, do której należą i której domaga się Chrystus od tych, co w społeczności kościelnej mają pełnić wzniosłe funkcje. Jeżeli natomiast popatrzymy na ich stanowisko w Kościele od strony nadprzyrodzonej, czyli od strony godności, którą piastują, to raczej posiadają cechę macierzyństwa. Wówczas występują oni jako w sposób szczególny poślubieni Chrystusowi w Duchu Świętym, czyli jako ci, przez których Chrystus, jak ojciec przez matkę, daje życie swym dzieciom i je wychowuje. Nie odgrywa tu, rzecz jasna, istotnej roli ich wielość, ile raczej jedność ich stosunku do Chrystusa i do Ducha Świętego, która to jedność zaznacza się również na zewnątrz w zależności od najwyższego pasterza. W tym podwójnym zjednoczeniu – z Chrystusem i z Duchem Świętym na wewnątrz, a z papieżem na zewnątrz – są oni jedną Oblubienicą Chrystusową. Chrystus bowiem daje im moc, by mogli pomnażać i karmić dzieci Kościoła, a skronie ich wieńczy władzą pasterską. W ten sposób są oni jedną matką wierzących, ale są nią wszyscy razem i to tak, że jest nią również w swej osobie ich głowa, papież. O ile występują i działają na mocy owego podwójnego zjednoczenia, przymioty ich osobowości indywidualnej nie wchodzą w ogóle w rachubę. Mogą oni być dobrzy lub źli. Chrystus działa przez nich jako przez swoje narzędzia, a działanie to pozostaje zawsze skuteczne i względnie nieomylne; jest ono skuteczne w wykonywaniu przez nich władzy kapłańskiej, jest nieomylne, gdy zabierają najwyższy głos w sprawach wiary i obyczajów. Takie jest bowiem konkretne znaczenie owych słów, często nie dość jasno rozumianych, że "Kościół jako taki nie może błądzić") (nowość)

Kardynał Jan Bona OCist. Przewodnik do nieba (uzupełniono)

Kard. Jan Bona OCist. Przewodnik do nieba. XXXV. O doskonałości. (Doskonałym nazywamy tego, komu nic nie brakuje. A cóż może brakować temu, co wolny od występków, oczyszczony z grzechów a ozdobiony cnotami, z Bogiem ściśle zjednoczony, staje się z Nim jednym duchem na wieki? To jest szczyt chrześcijańskiej doskonałości, to cel ostateczny, do którego masz dążyć. Skoro bowiem każdą rzecz dopiero wtenczas uważamy za doskonałą, kiedy swój cel osiągnie, przeto i ty, skoro twoim celem jest Bóg, wtenczas dojdziesz do zupełnej doskonałości, kiedy, doskonale jednocząc się z Bogiem, wracasz tam skąd pochodzisz. Nikt zaś nie może być doskonałym bez szczególniejszej pomocy Bożej. A ponieważ mało jest takich ludzi, którzy by doskonale swego ducha usposabiali na przyjęcie tych nadzwyczajnych odwiedzin Bożych, stąd też mało jest doskonałych. Ledwo kilkoma mogą się poszczycić całe nieraz wieki) (nowość)

Joannes Cardinalis Bona OCist. Manuductio ad coelum, continens medullam Sanctorum Patrum, et veterum philosophorum (uzupełniono)

Joannes Card. Bona OCist. Manuductio ad coelum. XXXV. De statu perfectorum. Imago viri perfecti. Finis vitae perfectae, unio cum Deo. (Perfectus ille dicitur, cui nihil deest. Quid autem potest illi deesse, qui purgatus a peccatis, emundatus a vitiis, ac virtutibus exornatus, Deo suo intime adhaeret, et unus cum eo efficitur spiritus in aeternum? Hic est apex Christianae perfectionis: hic finis ultimus, ad quem tendere debes. Cum enim quaelibet res tunc perfecta censeatur, cum fini suo copulatur, finis autem tuus Deus sit; tunc demum te perfici necesse est, cum perfecte Deo adhaerens ad eum redis, a quo existi. Perfectus autem sine speciali Dei auxilio nemo est. Et quia pauci inter mortales ad singularem Dei illapsum recipiendum mentis apicem disponunt; ideo paucorum perfectio est. Paucos singula saecula protulerunt) (nowość)

Kardynał Jan Bona OCist. Droga do nieba (uzupełniono)

Kard. Jan Bona OCist. Droga do nieba. XXXV. O doskonałości. Obraz doskonałego człowieka. Najwyższa doskonałość zjednoczenia się z Bogiem. (Ten się doskonałym nazywa, który już nie ma nic, co by jeszcze mu brakło. A cóż może braknąć temu, kto, wolny od występków, oczyszczony z grzechów, a w szatę cnót odziany, z Bogiem się całkiem jednoczy i z Nim staje się jednym duchem na wieki? To najwyższy szczyt chrześcijańskiej doskonałości, to ostatni cel bytu człowieka. Gdy bowiem każde dzieło wtenczas dopiero jest doskonałe, kiedy swój cel osiągnie, a twoim celem jest Bóg; przeto wtenczas doskonały będziesz, kiedy, doskonale połączywszy się z Bogiem, powrócisz tam, skądeś wziął początek. Nikt doskonałym być nie może, bez szczególniejszej łaski Boskiej. A że mało jest ludzi, którzy by tak ducha swego usposobili, żeby na nich sam Bóg szczególniejszym sposobem zstąpił; przeto mała jest doskonałych liczba. Bez nadzwyczajnej pomocy Bożej niewielu do doskonałości przyszło) (nowość)

Sac. Petrus Ludovicus Danes. Institutiones Doctrinae Christianae, sive Catechismus ad usum seminariorum (uzupełniono)

Sac. Petrus Ludovicus Danes. Institutiones Doctrinae Christianae... Pars I. Sectio II. Caput V. De augustissimo Eucharistiae Sacramento: ac imprimis de reali Chrsti in Eucharistia praesentia, transsubstantiatione, et adoratione illi ibidem debita. (QUAESTIO. 1. Quid est Eucharistia, et quae nominis ratio? R. Est divinissimum illud novae Legis sacramentum, quo sub panis, vinique symbolis, verum Christi corpus, verusque sanguis mystice immolantur, populoque fideli sumenda proponuntur. Eucharistiae nomen gratiarum actionem sonat, quo nomine hoc augustissimum mysterium nuncupatur, quod oblatione dignaque receptione corporis et sanguinis Christi, sub externis panis, vinique speciebus, nulla dignior Deo gratiarum actio exhiberi possit. Inde porro hoc nomen Ecclesia derivavit, quod Christus hoc sacramentum instituens, gratias egisse legitur. Caeterum praeter hoc, variis aliis nominibus designari solet, hoc adorandum mysterium: vocatur enim, sacra communio, sacra mensa, sacra synaxis, panis filiorum, panis Angelorum, sacramentum altaris, sacramentum pacis et charitatis, viaticum hujus peregrinationis, etc.) (nowość)

O. Anioł M. Urbański, karmelita. Szkaplerz karmelitański. PDF ) (Dnia 16 lipca przypada uroczystość Matki Bożej Szkaplerznej. Szkaplerz karmelitański, jako najbardziej rozpowszechniony znak Maryi po całym świecie, budził zawsze żywe zainteresowanie teologów, historyków oraz niezliczonej rzeszy wiernych. I słusznie, posiada on bowiem swoją bogatą historię, jego zaś wielki wpływ na życie religijne wiernych, potwierdzony nieraz cudownymi faktami, jest niezaprzeczalny... Szkaplerz karmelitański nie jest wyrazem fetyszyzmu, ani cudownym amuletem. O co więc chodzi? Otóż w ogólności jest to praktyczne zastosowanie dogmatycznych pewników takich, jak: "Maria omnipotentia supplex", "omnium gratiarum Mediatrix" itp. Co to oznacza w praktyce? Otóż oznacza to, że noszący znak Maryi, będąc pod Jej przemożną opieką, uzyska od Niej taką łaskę życia, by nie być zaskoczonym nagłą śmiercią w stanie grzechu śmiertelnego. Nie raz do tego celu służy oddalanie okazji śmierci, przedłużanie życia do chwili nawrócenia się człowieka. Być może, że właśnie dlatego zanotowano tyle nadzwyczajnych wypadków uratowania życia przez szkaplerz św. podczas wojny, lub w podobnych okolicznościach... Zasada więc jest następująca: a) Przez synostwo duchowe Maryi, przez gorące nabożeństwo ku Niej, więcej jest łask Bożych do dobrego życia. b) Specjalna piecza i pomoc ze strony Maryi z Jej inicjatywy i woli dla tych, którzy noszą święte Jej znamię. Mamy więc sens słów św. Anzelma: "O Najświętsza Panno! niemożliwą jest rzeczą, by zginął ten, kto zwróci się do Ciebie, i na kogo Ty wejrzysz!"...) (nowość)

Bp Donald J. Sanborn. Pelagianizm. PDF ) (Pozwolę sobie najpierw wyjaśnić, czym jest pelagianizm. Jest to sięgająca piątego wieku herezja wymyślona przez angielskiego mnicha Pelagiusza, polegająca na zanegowaniu grzechu pierworodnego i twierdzeniu, iż można trafić do nieba za to, że jest się po prostu naturalnie dobrym. Odrzucał on naukę, że do zachowania dobrego życia moralnego i uniknięcia piekła niezbędna jest łaska. Łaska miała być jedynie pomocą, a nie koniecznością. Nie trzeba dodawać, że herezja ta została potępiona. Bergoglio ciągle oskarżał katolickich tradycjonalistów o to, że są pelagianami. A to dlatego, że katolicy – a tradycjonaliści są jedynymi prawdziwymi katolikami – uważają, iż do zbawienia konieczne jest spełnianie czynów chwalebnych, tzn. dobrych uczynków spełnianych w stanie łaski uświęcającej, mając za główny cel podobanie się Bogu Wszechmogącemu. Domagają się oni również wierności dogmatom wiary katolickiej jako warunku koniecznego do zbawienia, ponieważ nadprzyrodzona cnota wiary nakazuje ich dochowanie. Nie ma uświęcenia bez cnoty wiary. "Wiara" dla Bergoglio jest jednak zaledwie wewnętrznym odczuwaniem relacji z Bogiem i nie ma nic wspólnego z dogmatem. Nie cierpi tradycjonalistów z powodu tego przylgnięcia do dogmatów. W najnowszym dokumencie zatytułowanym Gaudete et exsultate, Bergoglio ponownie ostro atakuje tradycjonalistów z tych powodów. Nie wymienia ich z imienia, ale jest oczywiste, że ma na myśli tych, którzy stawiają opór jego reformom. Oskarża ich o to, że są pelagianami) (nowość)

Józef kardynał Hergenröther. Pelagianizm. - Nauka Augustyna. - Opozycja przeciwko nauce Augustyna. - Półpelagianizm. PDF ) (Innocenty I, zbadał przedstawioną sobie sprawę na synodzie rzymskim w styczniu 417 r., odpowiedział przychylnie na pismo afrykańskie w trzech listach i wyjaśnił bliżej kwestię dogmatyczną. Papież uznał, że herezja pelagiańska podkopuje całą naukę zbawienia, w szczególności zaś stosunek Boga do stworzenia. Według tej herezji człowiek otrzymuje od Boga jedynie swe istnienie, sobie zaś samemu zawdzięcza wytrwałość, cnotę i zbawienie. W końcu Innocenty pochwalił biskupów afrykańskich, że zgodnie ze zwyczajem, panującym w Kościele, zwrócili się do Stolicy św. Piotra, i ponowił klątwy na Pelagiusza i Celestiusza, którzy jedynie w razie odwołania swych błędów mieli być na powrót przyjęci na łono Kościoła. Augustyn oczekiwał bliskiego załatwienia sporu. "Już – oświadczył on w jednej ze swych mów – wysłano w tej sprawie uchwały dwóch synodów do Stolicy Apostolskiej i nadeszły też od niej odpowiedzi. Sprawa jest zakończona; oby i sam błąd doczekał się końca!"... Afrykańczycy odbyli... w maju r. 418 w Kartaginie wielki synod, na którym zebrało się około dwustu biskupów i wysłali akta tego synodu pospołu z pismem synodalnym do Rzymu. Na synodzie tym ustanowiono osiem kanonów przeciwko Pelagiuszowi, które potępiały następujące twierdzenia tego heretyka: 1) Adam musiał umrzeć, czy zgrzeszył czy by nie zgrzeszył, więc nie za karę grzechu, ale z konieczności przyrodzonej; 2) dzieci nowonarodzonych nie potrzeba chrzcić, a w każdym razie Chrzest ten jest zbyteczny, jeśli chodzi o odpuszczenie grzechu pierworodnego; 3) łaska Boska, usprawiedliwiająca nas przez Chrystusa, uwalnia jedynie od grzechów popełnionych, nie wspomaga nas jednak w unikaniu grzechów w przyszłości; 4) łaska ta wspiera nas w unikaniu grzechu o tyle tylko, że przez nią osiągamy lepsze zrozumienie przykazań, nie udziela nam jednak siły do miłowania i wykonywania poznanych przez nas dobrych uczynków; 5) łaska usprawiedliwiająca dana nam jest jedynie w tym celu, abyśmy przez nią wykonywali łatwiej to, do czego nas zobowiązuje siła wolnej woli; 6) jedynie powodując się pokorą nazywamy się grzesznikami, nie będąc nimi w rzeczywistości; 7) święci, używając w modlitwie Pańskiej słów "odpuść nam nasze winy" nie mieli na myśli siebie samych, ponieważ dla nich prośba ta była już zbyteczna, lecz innych grzeszników wśród ludu; i 8) powtarzali oni te słowa z pokory, nie odnosząc ich do siebie samych. Potępienie tych tez, położyło skuteczną tamę wybiegom pelagianów) (nowość)

Ks. Władysław Szcześniak. Herezje antropologiczne. - Pelagianizm. - Semipelagianizm. Predestynacjanizm. PDF ) (System Pelagiusza, obracający się około zagadnienia o grzechu pierworodnym i o łasce, nosi na sobie cechę powierzchownego racjonalizmu: w moralności chrześcijańskiej odrzuca wszelki czynnik nadprzyrodzony, a do bezgrzeszności za życia i do zbawienia po śmierci chce doprowadzić człowieka wyłącznie tylko siłą wolnej jego woli... Bezpośrednim następstwem odrzucenia skutków grzechu pierworodnego było odrzucenie chrześcijańskiego pojęcia o łasce. Wprawdzie, aby nie zniechęcać do siebie wiernych, którzy się zżyli z pojęciem łaski, musiał pelagianizm zachować przynajmniej nazwę łaski, ale nazwa ta oznaczała łaskę czysto zewnętrzną, jak np. a) wolność woli, czyli możność (posse) czynienia dobrze (gratia naturalis), samą zaś wolę i spełnianie takowej przypisywał człowiekowi; b) prawo Boże i objawienie (Lex et Evangelium) (gratia legis), oraz c) przykłady cnót Chrystusowych (gratia Christi). Wszelako nawet tych łask zewnętrznych nie uznawali pelagianie za konieczne, lecz tylko za ułatwiające spełnienie czynu o własnych siłach (ut facilius impleatur). Przyciśnięci do muru, zgadzali się – choć niechętnie – na pewien rodzaj łaski wewnętrznej, tj. na pewne oświecenie rozumu przez Boga, co czynić należy (illuminatio mentis, sancta cogitatio), ale i to nie jest jeszcze właściwa łaska, polegająca na wewnętrznym poruszeniu serca i woli ku dobremu (motio cordis, pia affectio). Nawet odpuszczenie grzechów nie było w pelagianizmie wewnętrznym odrodzeniem człowieka przez łaskę, jakim jest u nas, lecz tylko zewnętrznym, czysto mechanicznym i do przeszłości się odnoszącym oświadczeniem, że Bóg grzesznikowi grzechów nie poczytał. Ze szczególną zwłaszcza bezwzględnością odrzucali pelagianie łaskę czynną (gratia actualis), oraz darmowość takowej; człowiek bowiem, zdaniem pelagianów, może i musi sobie wysłużyć pierwszą łaskę czynną i nawet powołanie do wiary. Tym sposobem tedy pelagianizm całkowicie zerwał ze światem nadprzyrodzonym w życiu chrześcijańskim: w zakresie dogmatu czynił bezużytecznym dzieło Odkupienia, a w zakresie moralności zacierał wszelką różnicę pomiędzy moralnością przyrodzoną czyli pogańską, a moralnością nadprzyrodzoną czyli chrześcijańską, w życiu osobistym człowieka obchodził się bez Boga i stwarzał rzeczywisty poganizm) (nowość)

Dr. Antonius Weiss. Lites anthropologicae. I. Pelagianismus. - Doctrina S. Augustini. II. Semipelagianismus. PDF ) (Nomen habet haec haeresis a Pelagio (antea Morgan dictus?) monacho, qui in Britannia (?) natus circa finem saec. IV Romam venit et ibi eruditione et morum honestate excellens magno fruebatur honore. Expositioni epistularum S. Pauli deditus forsan doctrinam Theodori Mopsuesteni cognovit, quam discipulus ejus Rufinus Syrus (?) sub Anastasio I. (399 – 401) Papa ibi disseminasse dicitur. Cum in studio suo ascetico cognovisset, hominem propriis viribus in virtute multum proficere posse et suam ignaviam frustra imbecillitate naturae excusare, contra Manichaeorum aliorumque doctrinam libertatem hominis efferre et necessitatem gratiae divinae impugnare coepit. Ex ejus discipulis praesertim eminebat Caelestius, forsan Italicus, prius auditorialis scholasticus, dein monachus, qui mox apertius quam Pelagius errores suos sparsit. Dum Pelagius premendo vires libertatis magis occulte et practice ad virtutem excitare studuit, Caelestius scientifice et speculative "incredibili loquacitate" peccatum originale (traducem peccati) et necessitatem baptismi impugnavit. Irruentibus Gothis sub Alarico a. 410 ambo in Africam fugerunt, unde Pelagius in Palaestinam se contulit, ubi Joannes Hierosolymitanus eum recepit. Caelestius autem Carthagine consistens errores aperte spargebat et simul presbyteri honorem ambiit. Attamen Paulinus diaconus Mediolanensis, tunc in Africa praesens eum accusavit in synodo Carthaginiensi a. 412 (411) apud Aurelium ep. Carth. propter septem propositiones, quas Caelestius docuerit, nempe 1. Adam mortalem factum, qui sive peccaret sive non peccaret moriturus fuisset; 2. peccatum Adae ipsum solum laesit, non genus humanum; 3. parvuli, qui nascuntur, in eo statu sunt, in quo fuit Adam ante praevaricationem; 4. neque per mortem vel praevaricationem Adae omne genus hominum moritur, nec per resurrectionem Christi omne genus hominum resurget; 5. infantes etiamsi non baptizentur, habent vitam aeternam; 6. lex sic mittit ad regnum coelorum quomodo et evangelium; 7. et ante adventum Domini fuerunt homines impeccabiles, i. e. sine peccato; hominem posse esse sine peccato et mandata Dei facile custodire, si velit... Illis 7 thesibus revera cardo et essentia totius systematis rationalistici Pelagianorum continetur, quamvis negari nequeat, hoc systema demum successive, praesertim a Juliano episcopo Eclanensi in pugna ejus cum S. Augustino magis expolitum esse... Contra naturalismum Pelagianorum Augustinus imprimis asseruit, Deum primum hominem ad consequendum supernaturalem finem praeter – et supernaturalibus donis, nempe immortalitate ("posse non mori"), libertate a concupiscentia rebelli, dominio eminente super creaturas, sanctitate et justitia exornasse. Libertate praeditus peccare quidem poterat, ast simul adjutorium perseverantiae ei datum erat, quo si homo recte usus esset, Deus ipsi tamquam bene meriti praemium reddidisset impossibilitatem peccandi, ut sic homo Deo, cujus est imago, fieret quam simillimus (Opus imp. c. Jul., V., 28 sqq.)) (nowość)

P. Sanctus Schiffini SI. De veris membris Ecclesiae. PDF ) (Quaer. I. Quinam ut vera membra Ecclesiae sunt habendi? Respondeo. Multae sunt Theologorum sententiae de hac re. Duo tamen sunt prorsus certa. Primum, extra Ecclesiam esse haereticos formales, eosdemque publicos et manifestos, siquidem omni modo perrumpunt vinculum primum et praecipuum quo homines in Ecclesiam Christi cooptantur et coetum fidelium efformant, vinculum nempe fidei. Eos propterea sacrae Litterae dicunt (1 Tim. 1, 19) circa fidem naufragasse, h. e. fracta parte navis Ecclesiae ex ea in mare decidisse; (1 Io. 2, 19) ex nobis prodiisse, nec nobiscum permansisse, utpote factos extra fidelium congregationem; (Tit. 3, 10. 11) devitandos et proprio iudicio condemnatos, nempe sua sponte a communione digressos. Secundo, ut vera membra Ecclesiae esse recensendos baptizatos omnes fideles, tametsi peccatores, non schismaticos aut excommunicatos. Hi enim nec vinculum fidei, aut communionis sacramentorum, nec adhaesionem ad centrum catholicae unitatis amiserunt. Quod autem in Ecclesia, praeter iustos, sint etiam peccatores, suo loco probatum dedimus (n. 87 sqq.). De aliis qui duplici regula tradita non comprehenduntur, variae sunt, ut diximus, doctorum opinationes) (nowość)

P. Sanctus Schiffini SI. De distinctione inter Sedem et Sedentem quoad Romanum Pontificem. PDF ) (Diligenter hanc rem pertractat Franzelin (Theses de Ecclesia Christi, th. 13). Solutio facilis est, si termini rite intelligantur. Nomine scilicet Romanae Sedis intelligitur ipse primatus, prout iunctus est cum Romano episcopatu, sicut, generatim loquendo, sedis episcopalis cuiuscumque nomine significari solet complexus iurium et officiorum quae divina aut ecclesiastica institutione perenniter ita sunt disposita ut insint singulis in illo episcopatu legitimis successoribus. Sedes itaque Romana complectitur iura omnia et privilegia quae constituunt vim et rationem primatialis auctoritatis Romani episcopatus. Sedens vero appellatur persona illa quae hac episcopali et primatiali dignitate insignitur. Considerari potest materialiter et in recto, vel formaliter et in obliquo, ut fieri solet in omni termino concreto et connotativo, prout nempe vel spectetur persona ipsa quae hac dignitate pollet, vel spectatur eadem persona secundum quod tali dignitate insignitur) (nowość)

P. Sanctus Schiffini SI. Undenam fluit ordinaria potestas Episcoporum in greges sibi subditos. PDF ) (Tria certa sunt et rata apud omnes catholicos. Primo: potestatem episcopalem ordinis esse divinae institutionis, eamdemque per consecrationem episcopalem singulis immediate conferri a Deo, ut a causa principali, prout fit in ceteris quae ad sacramentum ordinis spectant. Secundo: iurisdictionem episcopali consecrationi adnexam pendere a Petro eiusque successoribus, sive quoad determinationem subditorum, sive quoad taxationem materiae. Id enim omnino exigit essentialis forma Ecclesiae, quae est monarchia simplex. Tandem, prout definivit Tridentina Synodus (sess. 23, c. 4), certum est, episcopos ad hierarchiam divina ordinatione institutam praecipue pertinere, eosdemque esse apostolorum successores, ac positos a Spiritu Sancto regere Ecclesiam Dei. His tribus extra controversiam positis, acerrime concertatum fuit in Tridentina Synodo de proximo fonte iurisdictionis episcopalis, et adhuc sub iudice lis est... Altera opinio docet, Christum duplicem eamdemque perpetuam potestatem iurisdictionis in Ecclesia instituisse, h. e. primatialem Petri perpetuo duraturam in eius legitimis successoribus, et episcopalem priori subordinatam, ab ipso Christo immediate collatam omnibus apostolis, quae et ipsa perpetuo sit duratura in iis qui in locum apostolorum legitima successione subintrent. Priorem instituit loc. cit. Ioannis. Alteram vero instituit per illa verba (Io. 20, 21): Sicut misit me Pater, et ego mitto vos; et (Matth. ult.): Docete omnes gentes, baptizantes eos in nomine Patris et Filii et Spiritus Sancti, docentes eos servare omnia quaecumque mandavi vobis: et ecce ego vobiscum sum omnibus diebus usque ad consummationem seculi. Confer quae dixi (n. 103). Sicut autem ad Petrum eiusque successores spectat determinare legitimum modum successionis in ipsam potestatem primatialem, ita etiam per apostolos, et maxime per ipsum Petrum eiusque successores determinandus est modus legitimae successionis episcoporum qui in locum apostolorum subintrent. Hoc praestabant singuli apostoli, quoties ipsi per se fundabant ecclesias, eisque episcopos idoneos praeficiebant) (nowość)

P. Sanctus Schiffini SI. Num suprema potestas quae est in coetu Episcoporum in coniunctione cum Romano Pontifice sit distincta a potestate suprema quae in uno Romano Pontifice est. PDF ) (Certum est nullo modo posse sustineri talem distinctionem, quatenus per eam plus aliquid effici posse dicatur quam per solam supremam potestatem Romani Pontificis. Sic enim Summus Pontifex potiores solum partes haberet supremae potestatis, et non totam plenitudinem eiusdem potestatis; quae est explorata haeresis. Solum ergo quaeri potest, num ex Christi institutione duplex sit subiectum huius supremae potestatis, h. e. ipse Romanus Pontifex per se sumptus, et ipse una cum ceteris episcopis, maxime in oecumenico concilio congregatis) (nowość)

Bp Kacper Borowski, Doktor św. Teologii. O Kościele, Tradycji i Piśmie świętym w świetle nauczania Ojców Apostolskich PDF ) (Tak jest: jak Apostołowie zmysłowym sposobem patrząc i słysząc, dotykając się i rozmawiając z Chrystusem, przekonali się, że jest Bogiem-Człowiekiem, Nauczycielem i Prawodawcą najwyższym, tak i mężowie apostolscy słysząc i widząc i przestając z tymi, którzy Chrystusa widzieli, uposażeni tymże Duchem Świętym najmocniej byli przekonani, że ta nauka, którą od Apostołów słyszeli, cały ten plan zbawienia, który im przekazany został, pochodzi od Samego Boga Jezusa Chrystusa i nie ulega najmniejszej wątpliwości. Tąż samą drogą i inni chrześcijanie przyszli do przekonania, że węgielnym kamieniem religii chrześcijańskiej jest Chrystus, nie tylko ci trzej mężowie, których tu pisma czytamy, lecz niepoliczone mnóstwo innych z nimi i po nich żyjących ludzi, rozmaitych narodów i stanów, płci i wieku, temperamentu i ukształcenia, przez trzy wieki pośród najuporczywszych sprzeciwieństw ze strony żydów i pogan, rządów i ludów, nauki i przesądów, wytrwali w tej wierze, i na kształt Chrystusa wylewem krwi swojej skropioną, potomnym wiekom przekazali... Do czegóż przyjdzie w końcu? Oto do zrozumienia tej prawdy wielkiej, jaką pewien uczeń apostolski w liście do Diogneta wyrażał w tych słowach: religia chrześcijańska jest duszą świata. Bez niej bowiem musi nastąpić śmierć nie tylko wieczna, lecz i doczesna w życiu społecznym. Sam Chrystus Pan i Apostołowie przepowiedzieli, że przy końcu świata będą niesłychane zamieszania, a to nie z innej przyczyny, jak tylko, że ledwo gdzie znajdzie się wierzący i osłabnie miłość wielu. Nie śmiałbym z wywrócenia Kościoła tak smutnych wywodzić następstw, gdyby one wszystkie nie pojawiały się w rzeczy samej i nie zarażały już nowe pokolenia! Nie tak dla obrony Kościoła, bo On jej nie potrzebuje od nas, będąc pod opieką Boga samego, jak raczej dla obwarowania nas samych od grasującej zarazy, czytajmy te starożytne pomniki i przypatrujmy się, jaką posiada dzielność religia Chrystusowa do rozpędzenia ciemności rozumu i uporządkowania namiętności, ile się przyczynia do utrzymania moralnego świata, jak uszlachetnia ród ludzki i podnosi go do samego Boga: jakie za sobą prowadzi męstwo i poświęcenie się dla dobra ogólnego, jaką nadaje siłę w pokonaniu trudności, jak podpiera wrodzoną słabość i trwożliwość przerabiając ludzi na istoty wyższego rzędu) (nowość)

Bp Donald J. Sanborn. Konferencja rzymska PDF ) (7 kwietnia odbyła się w Rzymie konferencja, której tytuł brzmiał: "Kościele katolicki, dokąd zmierzasz?". Mówcami byli znani ze swej bierności i załamywania rąk konserwatyści Novus Ordo, tacy jak dwaj ostatni sygnatariusze Dubia (lista pytań skierowanych do Bergoglio w związku ze skandalicznym i heretyckim dokumentem Amoris laetitia), tj., kardynałowie Novus Ordo: Burke i Brandmüller. Wypowiadał się również biskup Novus Ordo Athanasius Schneider, który zdążył już odwiedzić niemal wszystkie konserwatywne środowiska Novus Ordo. Byli też i inni. W sympozjum wzięło udział około 400 osób. Można by pomyśleć, że w następstwie publicznego zanegowania piekła przez Bergoglio, prelegenci powinni stwierdzić: "Sedewakantyści mają rację. Bergoglio jest heretykiem. Sobór Watykański II nieomal unicestwił katolicyzm na całym świecie". A tymczasem, można było odnieść wrażenie, że tematem jest to, dlaczego w Kościele panuje zamieszanie. Zamieszanie? Jedynymi zdezorientowanymi są konserwatyści Novus Ordo, ponieważ sami postanowili trwać w stanie dezorientacji. Albowiem moderniści wcale nie są zdezorientowani; wiedzą, co robią. Sedewakantyści nie są pogubieni; wiemy jaki jest problem i jak go rozwiązać) (nowość)

"Sodalitium". Wyrzeczenie się błędów neogallikanizmu (lefebryzmu) przez włoskich księży z "Sodalitium", byłych członków "Bractwa Św. Piusa X" (1987) PDF ) (W grudniu 1985 grupa pochodzących z Włoch kapłanów wiernych tradycyjnej Nauce Kościoła zerwała z Bractwem Św. Piusa X odrzucając doktrynalne aberracje Konfraterni abp. M. Lefebvre'a. Następstwem tego aktu stało się powołanie do życia Instytutu Matki Bożej Dobrej Rady (Institutum Mater Boni Consilii) z siedzibą w Verrua Savoia koło Turynu. Przywołana poniżej deklaracja ukazała się w maju 1987 w organie prasowym Instytutu "Sodalitium") (uzupełniono)

Alfred Władysław Garapich. Kościół święty to dzieło Boże i czemu świat go prześladuje? ( PDF ) (Przede wszystkim Kościół Chrystusowy to nie ludzkie, ale Boskie dzieło, Boska instytucja, założona dla całego rodzaju ludzkiego, dla wszystkich czasów, narodów, pokoleń aż do skończenia świata. Człowiek jest z natury istotą religijną i religię mieć musi. Nie jest jednak jego woli postanowieniem, jaką chce wyznawać religię. To nie zależy od widzimisię człowieka. Jeden Bóg Przenajświętszy ma władzę i prawo rozkazać ludziom, jak Go czcić i jak Mu służyć mają; obowiązkiem zaś człowieka jest do Bożych wskazówek i do woli Jego jak najdokładniej się zastosować. Otóż niezaprzeczonym jest faktem, że Bóg Przenajświętszy w sposób nadzwyczajny i nadnaturalny objawił ludziom prawdziwą, jedyną religię, streścił ją w chrześcijaństwie i złożył w założonym przez się Kościele. Temu Kościołowi św. nadał wyraźne i widoczne Boże cechy i charakter, dał mu Boską instytucję, władzę i powagę, w nim złożył objawiony skarb prawdy i łaski. Religia, którą Chrystus Pan złożył w Kościele Swoim, jest właśnie tą religią, jakiej domaga się od nas Bóg sam. Stąd widać, że obojętność albo też twierdzenie niektórych, jakoby każda w ogóle religia była dobrą, jest największym nierozumem i ciężkim występkiem względem P. Boga. Wszak Pan nasz Jezus Chrystus nie pozostawił do woli ludziom, jaką religię wyznawać zechcą, ale wszystkich, którzy Boskiej Jego nauki nie przyjmują i ustanowionego przez Niego Kościoła słuchać nie chcą, ogłasza i piętnuje jako pogan i publicznych grzeszników (Mt. 18, 17). Do prawdziwej religii nie wystarczy wyznawać Chrystusa Pana, być chrześcijaninem. Chrześcijaństwo – to najwspanialsze zjawisko w dziejach świata, ale Chrześcijaństwa nie ma bez Chrystusa Pana i Jego Kościoła. Chrześcijaństwo bez Kościoła jest czymś niezrozumiałym, jest niczym. Jak natura ludzka urzeczywistnia się dopiero w żywym człowieku, tak Chrześcijaństwo ma swój byt i istotę rzeczywistą w Kościele Chrystusowym. W Kościele św. występuje dopiero prawdziwa nauka Chrystusa Pana, prawdziwa religia i życie. Kto nie zna Chrystusowego Kościoła, ten nie ma prawdziwego pojęcia o chrześcijaństwie. Jakże wobec tego przedstawiają się nieprzyjaciele wiary św. i Kościoła Chrystusowego? Przede wszystkim nie zdają sobie sprawy z tego, co czynią. Ich robota – to zbrodnia wobec Boga i bliźnich. Ci ludzie porywają się do walki z Bogiem, chcą zniszczyć Jego Boskie dzieło! Jakie to więc zaślepienie i szaleństwo! A czasem tkwi w tym wyraźna zła wola! Są też i tacy, którzy chcą tworzyć nowe wiary, nowe systemy religijne. Ci stwierdzają tylko fakt, że człowiek potrzebuje religii, że religia jest koniecznością natury rozumnej i z niej płynie – o religii jednak samej nie mają jasnego pojęcia. Religia, to przecież związek stworzenia ze Stwórcą, człowieka z Bogiem; religia wynika z natury Boga i człowieka a nie zależy od woli a raczej od zachcianek i majaczeń woli ludzkiej. Jedynie zaś prawdziwa religia jest ta, którą głosi Chrystus Pan przez swój, jeden, święty, powszechny, apostolski Kościół... Teraźniejsze nasze czasy są chore, jest szerząca się w sposób przerażający publiczna nieobyczajność i wielka nieświadomość religijna. Socjalizm i masoneria jest to największa herezja – która dąży do obalenia Kościoła katolickiego. Wiesz dobrze, Czytelniku, że ledwie Chrystus ustanowił swój Kościół, a już przeciwko niemu rozpoczęła się walka świata i od dziewiętnastu wieków do dziś nieprzerwanie trwa. W Rzymie, Grecji i innych państwach lała się krew męczenników; papieże umierali na wygnaniu, po więzieniach i w torturach; fałszywe nauki i herezje zatruwały serca i odrywały od Kościoła całe narody i kraje. I dzisiaj ten sam bój się toczy. Piórem i słowem walczy się dziś przeciwko Kościołowi, zohydza się wiarę, prześladuje i gnębi tych, którzy wiernie swe religijne obowiązki spełniają, a już najwięcej oszczerstw i potwarzy rzuca się na tych, którzy wiernie za Chrystusem idą, w ślady Jego wstępują, wolę Jego pełnią, duchem wiary się odznaczają) (nowość)

Ks. Rama P. Coomaraswamy. Vaticanum II ( PDF ) ("Punkt wyjściowy ku nowym celom!". Według brytyjskiego analityka Williama McSweeney'a wpływ soboru na Kościół miał polegać na "dokonaniu najbardziej fundamentalnego przewartościowania doktryny, liturgii oraz stosunku do świata, jakie się dokonało w całej jego 2000-letniej historii". Schillebeeckx (dominikanin-apostata, który przyznał, że w latach pięćdziesiątych stracił wiarę w Bóstwo Chrystusa – red. U. m.) sporządził listę działań soboru, które uznał za znaczące innowacje. Jego lista składała się z sześćdziesięciu ośmiu pozycji i obejmowała liturgię, Kościół, objawienie, biskupów i kapłanów, świeckich, niekatolików, wolność sumienia i zgromadzenia zakonne. Nie zapominajmy, że o prawie wszystkie zmiany w posoborowym kościele albo "obwinia się" sobór, albo zakłada się, że wywodzą się z niego na mocy "mandatu otrzymanego od Ducha Świętego". Konserwatywni katolicy Novus Ordo, sprzeciwiający się drastycznym zmianom nazywają je "nadużyciami" wynikającymi ze "złej interpretacji" nauk soborowych. Na poparcie swojego stanowiska przytaczają wiele wspaniałych i ortodoksyjnych sformułowań. Z drugiej strony ci, którzy podążają na czele Rewolucji – liberalni katolicy posoborowi – mogą usprawiedliwić niemal wszystko, czego zapragną odwołując się do tych samych dokumentów. Zajmująca dużo miejsca debata, co do kwestii czy sobór był tylko "pretekstem" czy też faktycznym "źródłem" "autodestrukcji" Kościoła jest całkowicie nie na temat. Jakby na to nie patrzeć, to jak stwierdził Abbé de Nantes "nie ma dzisiaj takiego herezjarchy ani apostaty, który nie powoływałby się teraz na sobór działając przy tym jawnie z pełną bezkarnością i ciesząc się autorytetem uznanego pasterza i nauczyciela" (CRC, maj 1980). Nawet taki apologeta soboru jak Michael Davies mówi nam, iż "żaden rozumny człowiek nie może zaprzeczyć, że jak dotychczas Vaticanum II nie wydał żadnego dobrego owocu". Żaden z modernistycznych pomysłów wprowadzonych do wnętrza Kościoła za pośrednictwem soboru nie był nowym wynalazkiem. Te idee, całościowa koncepcja nowoczesnego świata, istniały na świecie od wieków i były wielokrotnie potępiane przez tradycyjny Kościół w takich dokumentach jak Mirari vos Grzegorza XVI, Syllabus Błędów Piusa IX i encyklika Pascendi Piusa X. Jednakże w XIX wieku zyskały one na sile i przeniknęły do seminariów, a tą drogą do umysłów coraz większej liczby duchowieństwa. Z biegiem czasu wielu z nich objęło kierownicze stanowiska w hierarchii kościelnej. (W artykule o Posłuszeństwie, pokazano jak korelowało to z planami masońskiej organizacji Alta Vendita). Dostępna jest wystarczająca ilość dokumentacji faktograficznej umożliwiającej rekonstrukcję wydarzeń, jakie rozegrały się na soborze... Przedsoborowi katolicy przywykli do raczej nieustępliwego Kościoła – takiego, który oparł się zmianie i wytyczył wyraziste granice ze światem. To był Kościół, który mówił o ortodoksji, grzechu i herezji i nawet pozwalał sobie nadzorować to, co wierni czytają, zakazując im szkodliwych książek. Jednakże taka postawa nie byłaby duszpasterska, nie sprzyjałaby rozwijaniu nowego sensu jedności ludu Bożego. Mając to na uwadze Paweł VI zapowiedział, że "wkraczamy w okres większej wolności w życiu Kościoła, a zarazem dla każdego z jej synów... Formalna dyscyplina zostanie ograniczona, zakazane będą arbitralne osądy, jak również cała nietolerancja i absolutyzm". Miał być to kościół, który w jego wyobrażeniu miał "unikać apodyktycznego języka i nie stawiać wymagań"... Niemożliwe jest opisanie wszystkich dewiacji Vaticanum II. Nie trzeba też przypominać, że faktycznie zaatakowany został każdy aspekt nauki i praktyki Kościoła. Jego liturgia, działalność misyjna a nawet małżeństwo znalazło się w zasięgu ataku. Jednakże powiedziano wystarczająco dużo, aby pokazać, w jakim kierunku będzie nas prowadził nowy kościół) (uzupełniono)

Ks. Aleksander Lakszyński. Masoneria i karbonaryzm wobec zdrowego rozumu i społeczeństwa podług własnych słów masonów, oraz w pracy niniejszej cytowanych a na jej końcu przytoczonych źródeł niewątpliwych (nowość)

Ks. Aleksander Lakszyński. Masoneria i karbonaryzm wobec zdrowego rozumu i społeczeństwa. IX. Najwyższym masońskiej sekty celem, jest dążność do uniwersalnego panowania na ruinach Kościoła i chrześcijańskich rządów. (W samej zaś istocie sekta masońska jest wielkim, teoretycznie i praktycznie, rewolucyjnym i antyspołecznym sprzysiężeniem się: bo obala i niweczy rodzinę, która jest podstawą cywilnego i religijnego społeczeństwa, przez zaprowadzanie dowolnego i jawnego konkubinatu. Jest ona antyspołeczną, ponieważ zaprzeczając Boga Stwórcę i Najwyższego Prawodawcę, wywraca podstawę wszelkiego prawa i sprawiedliwości, a zaprzeczając życia przyszłego, kary i nagrody, odejmuje prawom sankcję Boską, która tylko sama nakazuje zachowywać prawo z obowiązku i dla sumienia. Jest ona rewolucyjną i antyspołeczną, ponieważ odrzuca wszelkie prawa Boskie nie tylko objawione ale i naturalne, a na ich miejsce stawia skłonności i ślepe natury człowieka popędy, a więc chce ludzką społeczność zamienić i w rzeczy samej w takie rozwiązłych i srogich zwierząt stado zamienia ją, jakich zoologia nie zna. Jest ona rewolucyjną i bezbożną, ponieważ za jedyne źródło wszelkiej władzy świeckiej i duchownej, uznaje wolę ludów i narodowości, za jedyną regułę sprawiedliwości większość głosów, co się wręcz sprzeciwia nauce Jezusa Chrystusa, który nie powiedział do swoich Apostołów: "Czekajcie, dopóki was wszystkie narody nie obiorą sobie za nauczycieli przez powszechne głosowanie, a przynajmniej większością głosów", ale rzekł do nich dobitnie i bezwarunkowo: Idźcie i nauczajcie wszystkie narody! Kto was słucha, ten mnie słucha; a kto wami gardzi, ten mną gardzi! Kto nie jest ze mną, ten jest przeciwko mnie! Kto mego Kościoła nie słucha, ten jest jako jawnogrzesznik i poganin! (Mt. 28, 19; Łk. 10, 16; Mt. 12, 30; 18, 17). Nie masz zwierzchności jedno od Boga, a więc nie od ludów i nie od masońskich powszechnych głosowań. (Do Rzym. 13, 1). A więc kto Kościoła Chrystusowego, którym jest tylko rzymskokatolicki, a więc żaden inny, nie słucha, a tym bardziej gardzi nim, szydzi z niego, depcze jego naukę i wysila się na jego obalenie, temu kiedyś ciężej będzie, aniżeli jest mieszkańcom miast Sodomy i Gomory, którzy od dawna są i pozostaną potępieni (Mt. 10, 14 i 15). Nie ma dwojakiego prawa Bożego: jednego opartego na prawdzie i sprawiedliwości, a drugiego na kłamstwie i przewrotności. Bóg jest prawdą i sprawiedliwością, a więc owe świętego Pawła słowa: Non est potestas nisi a Deo, Nie ma zwierzchności jedno od Boga znaczą, że Potestas tylko prawa, to jest, opierająca się na prawdzie i sprawiedliwości, pochodzi właśnie od Boga; czyli, że jest ona taką, jakiej Bóg chce i pragnie: bo gdyby inaczej było, to i każda uorganizowana szajka łotrów, każdy potężny poniewierca prawa Bożego, nawet każda domu rozpusty przełożona, mogliby się również, dla swego uprawowitnienia, do powyższych słów odwoływać. Jest wprawdzie na świecie wiele Zwierzchności czyli Zwierzchników prawnych, to jest uprawnionych pychą, występkiem, koniecznością, zwyczajem, albo wyborem przez niby to powszechne głosowanie; ale Potestas – Zwierzchność prawa, to jest, powstała z prawdy i sprawiedliwości, opierająca się na prawdzie i sprawiedliwości oraz pilnująca samej tylko prawdy i sprawiedliwości, jest tylko jedna i więcej takich być nie może: albowiem Prawda i Sprawiedliwość jednocześnie o jednej i tej samej rzeczy nie twierdzi: Tak i Nie; oraz Nie i Tak. Taką Zwierzchniczą i Najwyższą na ziemi Władzą, jest właśnie tylko Papież, a więcej nikt ani z pojedynczo, ani razem wziętych ludzi, jak to jasno pokazują przytoczone wyżej słowa samego Jezusa Chrystusa. A więc utrzymywać, że są na świecie choćby dwie najwyższe i równe sobie i zarazem prawne władze, a które na jednych i tychże samych rzeczach, w jednej i tejże samej chwili, tak nawzajem są przeciwne sobie jak ogień z wodą, prawda z kłamstwem, cnota z występkiem, światło z ciemnością, a diabeł z Bogiem, to jest najgłupszy nonsens. Przeto reszta wszelkich zwierzchności antypapieskich, jako wyrosłych z błędu, kłamstwa, pychy i występku, czyli, jednym słowem, z namiętności, a zatem śmiertelnie przeciwnych prawdzie i sprawiedliwości, a więc i Papieżowi, który jest Potestas, Zwierzchnością postanowioną i osobiście przez Samego Boga instalowaną do strzeżenia i głoszenia prawdy i sprawiedliwości wszystkim narodom, są wiecznymi tylko spiskami i buntami przeciwko prawdzie, sprawiedliwości, cnocie i Bogu samemu; są potestates tenebrarum – mocami ciemności, bramami czyli potęgami piekła. Wszelka przeto zwierzchność, jakąbykolwiek nazwę nosiła, a nieulegająca prawdzie i sprawiedliwości, żadną miarą wobec Boga i Papieża nie jest prawowitą lubo względem pojedynczych ludów i krajów jest ona legalną. A zatem świeckie antypapieskie Zwierzchności, które są zepsutym naturalizmem, dopóty nie przestaną być buntami przeciwko prawdzie i sprawiedliwości, dopóki takiej z Papieżem nie utworzą zgody i jedności, jaka jest między duszą a ciałem, dopóki one nie staną się narzędziami prawdy i sprawiedliwości, jak ciało jest narzędziem duszy. Rozum i siła są Boga darami; ale obrócenie ich na obalenie i niweczenie tronu prawdy i sprawiedliwości, należy do najokrutniejszej tyranii. Prawa nie oparte na prawdzie i sprawiedliwości, nie są prawami, ale straszną swawolą namiętności i ulegalizowanym łotrostwem, a więc są one wręcz przeciwne Bogu, a więc nie są według życzenia i pragnienia Boga) (nowość)

Ks. dr Jan Ciemniewski. Odrodzenie z Ducha Świętego. ( PDF ) (Odrodzenie człowieka w Chrystusie i w Duchu Świętym zaczęło się przez przyjście do nas Ducha Świętego i wszczepienie nas w mistyczne Ciało Chrystusa, aby jednak to nowe, nadprzyrodzone życie w nas się utrzymało, musimy usilnie pracować nad wykorzenieniem w sobie śladów grzechu pierworodnego... Grzech pierworodny zerwał węzeł łączący serca nasze z Bogiem, a zostawił głód czyli potrzebę szukania szczęścia zewnątrz nas, dlatego każdy z nas nosi teraz w sercu ranę którą zagoić może tylko miłość dobra nieskończonego. "Stworzyłeś nas dla siebie, Panie – mówi św. Augustyn, dlatego niespokojne jest serce nasze, dopóki nie spocznie w Tobie" (Wyznania)... A jaką rolę odgrywa Duch Święty w tym odrodzeniu i przeobrażeniu się człowieka cielesnego na duchowego? Aby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba sobie uzmysłowić, że chodzi tu o śmierć w nas starego, grzesznego Adama, a narodzenie się nowego, tj. Chrystusa. Otóż zarówno jedno jak i drugie stać się może jedynie przez miłość Bożą, bo ona jedna zdolna jest przebóstwić człowieka i przeobrazić go, upodobnić do Chrystusa, uduchownić. Każda miłość przeobraża i upodabnia nas do tego, co miłujemy, bo na tym polega istota miłości. Nie inaczej działa w nas miłość Boża: ona upodabnia nas do Chrystusa i przeobraża w Boga. Dusza ludzka przez miłość Boga nie przeistacza się w Niego, bo pomimo najściślejszego nawet zjednoczenia błogosławionych w niebie dusze ich pozostają samoistnymi bytami, ale dusza miłująca Boga uczestniczy w Bogu. "Bóg jest miłością, mówi św. Jan, i kto trwa w miłości, w Bogu mieszka a Bóg w nim" (1 Jan. 4, 16). Otóż tę miłość Bożą sprawuje w nas Duch Święty: "Miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który nam jest dany" (Rzym. 5, 5)... Duch Święty rozpala w nas miłość Bożą, pobudza nas do działania miłego Bogu, usposabia nas do gorliwej modlitwy i przygotowuje do godnego przyjęcia Komunii Świętej, zsyła nam dary i owoce swoje, sprawując w nas "miłość, wesele, pokój, cierpliwość, dobroć, dobrotliwość, nieskwapliwość, cichość, wierność, skromność, wstrzemięźliwość i czystość" (Galat. 5, 22-23). Uczy On nas, abyśmy "przez miłość Ducha służyli jedni drugim" (Galat. 5, 13), i "żyjąc duchem według ducha też postępowali" (Galat. 5, 25). Duch Święty jest sprawcą cnót heroicznych, gdziekolwiek one się pojawiają, i tej nadprzyrodzonej miłości, która "cierpliwa jest, dobra jest, która nie zazdrości, nie działa obłudnie, nie nadyma się, nie pożąda sławy, nie szuka swego, nie złości się, nie pamięta urazy, nie raduje się z niesprawiedliwości, a raduje się z prawdy: na wszystko jest wyrozumiała, wszystkiemu wierzy, wszystkiego dobrego się spodziewa, wszystko znosi. – Miłość nigdy nie ustaje" (1 Kor. 13, 4-8). Ona to urabia i kształtuje charakter chrześcijanina. Toteż cała sztuka życia duchowego na tym polega, abyśmy zwracali uwagę na działanie w nas Ducha Świętego i szli za Jego światłem i natchnieniem) (nowość)

Ks. Jan Rosiak SI. Tu es Petrus. ( PDF ) ("Paś baranki moje... paś owieczki moje... paś owce moje". – Była to uroczysta inwestytura Piotra w najwyższą na ziemi władzę. Spełniały się wszystkie dane poprzednio obietnice. Szymon stawał się prawdziwie Piotrem, poławiacz ryb poławiaczem dusz, sternik łodzi płynącej na falach jeziora Genezaret sternikiem łodzi Chrystusowej, targanej wszystkimi burzami wieków. Piotr stał się opoką i fundamentem Kościoła, utwierdzeniem wiary, najwyższym pasterzem, władcą i nauczycielem Kościoła. To był pierwszy papież, pierwszy Ojciec św., pierwszy zwierzchnik w królestwie Chrystusa na ziemi. Być pasterzem i pasterzem najwyższym, któremu podlegają owce, owieczki i baranki: wszyscy wierni, wszyscy kapłani i wszyscy biskupi – cały Kościół powszechny; być pasterzem w Kościele, który jest królestwem prawdy, to znaczy posiadać nie tylko wszelką władzę, jaką Kościół posiada, ale posiadać w stopniu najwyższym; to znaczy również być nieomylnym w nauce Chrystusowej. Zaprawdę, nie mógłby przecież Chrystus Pan tak bezwarunkowo powiedzieć Piotrowi: "Paś owce moje, paś baranki moje", gdyby Piotr, jako pasterz, mógł zbłądzić kiedykolwiek i złą podać strawę powierzonej sobie owczarni Chrystusowej. Nie mógłby, gdyby Piotr – mocą swej najwyższej władzy pasterskiej – mógł związać sumienie ludzkie, kiedy trzeba rozwiązać, lub rozwiązać, kiedy trzeba związać; nie mógłby Pan Jezus zobowiązać Kościoła do bezwzględnego posłuszeństwa Piotrowi, gdyby Piotr mógł sprowadzić Kościół na manowce błędu. Ale Pan Jezus tego się nie lękał. Piotra uczynił bez żadnych zastrzeżeń pasterzem i uczynił go na wieki. Najoczywiściej więc Piotr zbłądzić nie może. Żaden Piotr czyli papież. Bóg czuwa. Papież więc jest nieomylny w tym wszystkim, w czym go nieomylnym uczynił Chrystus Pan. Kim więc właściwie jest ten człowiek? człowiek tak jedyny na ziemi, tak ubezpieczony i uprzywilejowany przez Boga? Jak rozumieć tego człowieka? Jak pojąć zakres i sposób działania jego władzy tak boskiej? Wiele tutaj ciśnie się pytań. Na wszystkie, oczywiście, odpowiedzieć w tej chwili nie możemy. Ale można i trzeba odpowiedzieć na najważniejsze. Kim jest ten człowiek? Jest tajemniczą postacią (na podobieństwo postaci eucharystycznych), pod którą ukrywa się sam Chrystus – Syn Boży. To jest następca św. Piotra, zastępca Chrystusa Pana, owszem, to Chrystus, który włada za pośrednictwem człowieka. Papież mówi – Chrystus mówi, papież naucza – Chrystus naucza, papież błogosławi – Chrystus błogosławi, papież cierpi – Chrystus cierpi. Jako zastępca Chrystusa wchodzi papież w te same prawa i władze (w granicach określonych wolą Bożą), które w Kościele posiada Chrystus Pan. W papieżu skupia się, streszcza i jednoczy cały Kościół w swym doczesnym kształcie i posłannictwie. Jest to serce Kościoła i ośrodek prawdy, ognisko katolicyzmu i całego chrześcijaństwa. Wszystko, co boskie, piękne i wielkie w Kościele spoczywa na barkach, w dłoniach, w sercu i w umyśle tego jednego człowieka. Co Kościół otrzymał od Boga, jako władze i prawa, to papież posiada w pełni. On – po Chrystusie i mocą nie inną, tylko Chrystusa – jest zasadą i przyczyną tego, że Kościół jest jeden, katolicki, apostolski, Chrystusowy) (nowość)

Albertus Nègre, Sacrae Theologiae Doctor, Archiepiscopus Turonensis. Cursus Theologiae Dogmaticae. De Romani Pontificis infallibili magisterio. ( PDF ) (Romanus Pontifex, ex cathedra loquens, est ex sese infallibilis, non autem consensu Ecclesiae... Ex Scripturis. a) Romanus Pontifex est Petra Ecclesiae: petra nempe quae principium est stabilitatis et unitatis Ecclesiae (Matt. 16, 18). Atqui Ecclesia est una societas credentium. Ergo R. Pontifex est Petra fidei, principium nempe unitatis et stabilitatis fidei Ecclesiae. Sed R. Pontifex nequit esse petra fidei nisi per suam fidem. Fides ergo R. Pontificis ita se habet ad fidem Ecclesiae, sicut fundamentum ad aedificium: videlicet principium est soliditatis, immobilitatis et constantiae fidei Ecclesiae; et ideo fides Ecclesiae firma non est sine fide R. Pontificis. Atqui fides labilis, deficiens, non infallibilis nequit hanc habere relationem ad fidem Ecclesiae contra quam non sunt praevaliturae portae inferi. Ergo infallibilis est fides R. Pontificis. Infallibilis est vero prout est Petra Ecclesiae tribuens ei firmitatem. Ergo infallibilis est, et quidem ex sese R. Pontifex prout munus exercet supremi Pastoris. b) Portae inferi non praevalebunt adversus Ecclesiam propter firmitatem Petrae. Portae autem inferi sunt haereses et schismata, quae sane non praevalebunt contra fidem Ecclesiae, quia fides Ecclesiae firmitatem habet a Petra. Itaque 1° nunquam praevalebunt portae inferi contra fidem Petrae; secus enim et praevalere possent contra Ecclesiam; 2° firmitas fidei Ecclesiae contra haereses pendet a firmitate fidei Petrae, quae ex se firma est nec minus firma esse potest quam ipsa Ecclesia. Ergo R. Pontifex, qui est hujusmodi Petra fidei, est infallibilis, et ex sese infallibilis. c) Probatur infallibilitas Pontificis verbis Lucae (22, 31, ss.): Ego autem rogavi pro te ut non deficiat fides tua, et tu aliquando conversus confirma fratres tuos. Ex quibus sic arguimus: fides Petri, ac proinde Romani Pontificis, ea est pro qua immediate oravit Christus ne deficiat, et sic fidem fratrum suorum, omnium fidelium, etiam episcoporum confirmare valeat. Atqui fides ejusmodi est ex se firma, et nedum ab aliorum fide stabilitatem accipiat, huic firmitatem tribuit. Ergo fides R. Pontificis ex sese est infallibilis. d) Idem patet ex potestate pascendi oves et agnos Christi, quam R. Pontifex in Petro suscepit. Nam R. Pontifex debet imprimis verbo doctrinae pascere Ecclesiam, quae eum audire et sequi tenetur. Sed Ecclesia infallibilis doctrinam falsam amplecti nequit. Ergo nec eam potest Ecclesiae proponere R. Pontifex. Jamvero si summi Pontificis solemniter definientis propositio non esset infallibilis et irreformabilis, nisi Ecclesiae consensus accesserit, reipsa non R. Pontifex pasceret, sed pasceretur, quod est contra verba Christi Domini) (nowość)

Bp Mark A. Pivarunas CMRI. Harmonia i spójność nauczania Kościoła katolickiego dotyczącego chrztu pragnienia. ( PDF ) (Kiedy rozpatrujemy nauczanie Kościoła katolickiego na przestrzeni prawie 20 wieków, musimy podziwiać wspaniałą spoistość i harmonijność Magisterium (władzy nauczycielskiej) ustanowionej przez Jezusa Chrystusa. I nie mogło być inaczej, jeśli zastanowimy się nad słowami naszego Boskiego Zbawiciela skierowanymi do Apostołów: "Kto was słucha, mnie słucha" (Łk. 10, 16); "Idąc tedy, nauczajcie wszystkie narody... wszystko, cokolwiek wam przykazałem. A oto ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata" (Mt. 28, 19); oraz "...a cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane i w niebiosach" (Mt. 16, 19). Jakże pięknie wyraził to w swojej encyklice Satis cognitum papież Leon XIII: "Gdyby (Żywe Magisterium) mogło być w jakikolwiek sposób fałszywe powodowałoby to ewidentną sprzeczność, gdyż w takim wypadku to sam Bóg byłby autorem błędu". Odnosi się to w szczególności do nauki katolickiego Kościoła o chrzcie pragnienia. Gdy uważnie przyglądamy się nauczaniu Papieży, Soboru Trydenckiego, Ojców i Doktorów Kościoła, Kodeksowi Prawa Kanonicznego z 1917 roku oraz jednolitej i powszechnej nauce katolickich teologów, znajdujemy tam wspaniałą harmonię. To kompendium nauki Kościoła katolickiego na temat chrztu pragnienia zostało opracowane z tego prostego powodu, że niestety od czasu do czasu pojawia się niewielka liczba zagubionych dusz, które odrzucają to nauczanie i na nieszczęście stawiają własne błędne interpretacje ponad jasne i konsekwentne nauczanie Kościoła katolickiego zawarte w jego uroczystych orzeczeniach oraz w zwyczajnym powszechnym magisterium) (nowość)

Ks. Karol Teliga, Rektor i Profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego. Kazanie na pierwsze święto Zielonych Świątek. O chrześcijańskiej prawdzie i jej skutkach w ludziach. ( PDF ) (Dla prawdy winniśmy poświęcić zdrowie, majątek, związki przyjaźni, a nawet samo życie; bo jak kłamstwo jest najniższym upodleniem człowieka, tak prawda jest największym jego zaszczytem... Prawda stawia ludzi w rzędzie aniołów, kłamstwo strąca ich do rzędu nierozumnych zwierząt. Prawda jest prostą drogą do nieba; kłamstwo prowadzi do piekła, gdzie panuje ojciec i pierwszy twórca tego grzechu... W dniu przeto dzisiejszym, w tym dniu, w którym serca Apostołów tak wielkim zamiłowaniem prawdy przez dary Ducha Świętego napełnione zostały, posłuchajmy nauki o chrześcijańskiej prawdzie i jej skutkach w ludziach, a następnie uczyńmy sobie zapytanie: czy też miłujemy prawdę, lub przeciwnie jesteśmy zwolennikami obrzydłego kłamstwa? I to będzie treścią obecnej nauki dla odniesienia zbawiennego pożytku z uroczystości dzisiejszej... Najpierwszą i najwyższą prawdą jest sam Bóg. Człowiek na obraz i podobieństwo Boga stworzony winien starać się o poznanie tej prawdy, dążyć do niej, i wyrażać ją w swojej mowie i czynach. Wszystko to, co nam Bóg objawić raczył przez swego Syna, jest również niezaprzeczoną prawdą, bo to wszystko pochodzi od Niego. – Każdy więc z nas jako Chrześcijanin wszystkimi środkami starać się powinien o poznanie prawdy przez Jezusa Chrystusa ludziom objawionej, bo ona jest wolą Boga i do Niego prowadzi. Świadectwo tej najwyższej prawdzie oddawać mamy naszymi myślami, które zawsze zmierzać powinny do Boga; naszymi słowami, które za jedyny cel Boga mieć powinny; naszymi na koniec uczynkami, które stosować należy do woli Boga. I to stanowi miłość Boga. Oprócz prawdy tej, winniśmy tęż prawdę bliźnim naszym nie tylko w słowach, ale i w uczynkach. Obowiązani jesteśmy mówić każdemu prawdę, życzyć każdemu dobrze, dotrzymywać obietnic, wzajemnych umów i zobowiązań, i taką prawdę wkłada na nas sprawiedliwość i miłość bliźniego. Kto prawdę w sercu swoim ukochał, ten niezawodnie ma tęż prawdę w ustach. Chrześcijanin wie dobrze, że sam Chrystus prawdą się nazywa; nie śmiałby więc dopuścić się kłamstwa, bo by tym samym zaparł się prawdy, którą jest sam Chrystus. Z ust prawdziwego Chrześcijanina nigdy daremnego nie usłyszysz słowa; bo wie on doskonale, że za każde słowo próżno wyrzeczone czeka go surowy rachunek przed Najwyższym Sędzią; brzmi mu nieustannie w uszach ów wyrok Zbawiciela: "A niechaj mowa wasza będzie: jest, jest: nie, nie" (Mt. 5, 37)) (nowość)

Ks. Jan Domaszewicz. Ze skarbnicy wiedzy teologicznej. Studium dogmatyczne na podstawie św. Tomasza, Doktora Anielskiego ( PDF ) (uzupełniono)

Ks. Jan Domaszewicz. Ze skarbnicy wiedzy teologicznej... 8. Anielskie Chóry: ich różność i stosunek do ludzi, czyli o Hierarchii Niebieskiej. (Sequitur de Hierarchia Coelesti). ( PDF ) (Mądrość Boża w rozmaity sposób objawia się nad Kościołem tak w czasach pomyślnego stanu, jak w czasach prześladowań i przeciwności: zawsze On jest Kościołem Książęcym, Królewskim; Papież pierwszym jest Władcą, Księciem ziemi, a Jego władzy i księstwa Chrystus jest głową. A chociaż przeciw temu Kościołowi, Papiestwu, wróg zbawienia duszy i dziś bardzo potężna liga masonów swe siły natęża, oszczerstwa i bluźnierstwa na Ojca św. i Kościół miota, lecz podług zapewnienia Boskiego Zbawcy naszego Jezusa Chrystusa: "Bramy piekielne nie zwyciężą go" (Mt. XVI, 18). Ponieważ przez Kościół rozumie się zgromadzenie wiernych w zjednoczeniu ze swą głową Papieżem będących, przeto Chór Książąt nie tylko w ogóle zajmuje się wzniosłym Papiestwem, ale jeszcze najznakomitszymi jego cząstkami, jakimi są chrześcijańskie katolickie państwa, Diecezje, Zgromadzenia zakonne. Na tej ziemi przed ojcem powszechnym katolicyzmu Papieżem każde zgromadzenie zwykło mieć swych Protektorów, jakimi są Kardynałowie, czyli Książęta Kościoła. Tym bardziej, przed Ojcem powszechnym całego świata Bogiem mają one na Niebiosach swych Protektorów z rozlicznych Niebian, a zwłaszcza z Chóru Książąt. Oni żądzą, czuwają nad nimi, oddalają klęski, które są następstwem usiłowań przewrotnych ludzi lub złości szatańskiej. A chociaż często najwznioślejsze Instytucje przechodzą przez ciężkie koleje losu, to nie dlatego się dzieje, jakoby Aniołowie usunęli od nich swą opiekę, ale Bóg dopuszcza na nie doświadczenia przykre, iżby, w nich jako złoto, w ogniu utrapień oczyszczały się; wówczas opieka Aniołów jest nieraz jeszcze widoczniejszą. Na wzór tego Chóru Książąt powinniśmy szanować, przykładać się o ile można do utrzymania, rozszerzania owych zbawiennych Zgromadzeń. Powinniśmy modlić się do Boga, aby Papiestwo z całą hierarchią Kościoła w świętej pobożności i jedności utrzymywać i utwierdzać raczył. A gdy nadejdą smutne czasy próby i doświadczeń; kiedy Kościół, Papiestwo lub jakie Zgromadzenie religijne jest w ogniu utrapień, powinniśmy gorliwie zanosić swe modły do Nieba: do Aniołów tego Chóru, aby przez Ich przyczynę Bóg usunąć raczył to wszystko, co się staje z niepowetowaną szkodą dla zbawienia duszy człowieka, odkupionej Przenajdroższą Krwią Zbawiciela... Życie człowieka na ziemi jest walką ustawiczną; a walka mężna i prawa dla Boga i w Imieniu Boga powinna być wytrwaniem do końca. Potem nastąpi dzień zapłaty, wymiar sprawiedliwości Bożej, ukoronowanie duszy zbawionej: św. Michał, który walczy za Boga i Kościół Jego, zatrąbi w dzień Sądu i zwoła ze wszystkich stron świata żyjących i umarłych, tj. zbawionych i potępionych. Na głos Jego wszelkie zmartwychwstanie ciało, a ludzie i Aniołowie, samo nawet piekło posłuszne temu głosowi na Sąd Boży stawić się musi. Wtenczas św. Michał rozwinie sztandar zwycięski Lwa z pokolenia Judy, tj. chorągiew Krzyża: stoczy ostatnią walkę i strąci raz jeszcze Lucyfera z aniołami jego w przepaść piekielną, zepchnie nieprzyjaciół Krzyża i Kościoła Bożego w ogień wiekuisty; wybranych zaś, czyli zbawionych, wprowadzi do krainy Błogosławionych, aby opiewali wiecznie tryumf Baranka (Apok. 5, 9)) (nowość)

Ks. Jan Domaszewicz. Ze skarbnicy wiedzy teologicznej... Oświadczenie ( PDF ) (nowość)

Ks. Aleksander Syski. Ascetyka katolicka w krótkich naukach dla osób świeckich, z przedmową J. E. Ks. Biskupa D-ra Adolfa Szelążka. (Jam jest Bóg wszechmogący. Chodź przed obliczem moim, a bądź doskonały» (Rodz. XVII, 1). Pan Bóg jest wszędzie: w niebie, na ziemi i na każdym miejscu, jak uczymy się w katechizmie. Wszechobecność Boża jest dogmatem naszej wiary. Bóg Ojciec, jako Stworzyciel, daje nam byt, daje nam życie, i zachowuje nas przy nich i współdziała z nami swą potęgą, abyśmy w nicość się nie zapadli, ale mogli istnieć, żyć i działać, jako ludzie. Syn Boży, jako Odkupiciel, odradza nas ze śmierci grzechowej do życia łaski i przywraca nam prawo do zbawienia wiekuistego, abyśmy nie poszli na potępienie, ale mogli istnieć, żyć i działać, jako chrześcijanie. Duch Święty, jako Uświęciciel, oświeca rozum i rozgrzewa wolę, i uświęca nam duszę naszą, abyśmy łaski Odkupienia nie zmarnowali, ale mogli istnieć, żyć i działać, jako święci. Cała Trójca Święta w ten sposób jest przyczyną sprawczą, jest żywym wzorem życia naszego nadprzyrodzonego i zakłada w duszach naszych mieszkanie swoje. Blisko tedy jest Pan wszystkim, którzy Go wzywają, jak zapewnia nas Psalmista (Ps. CXLIV, 18). Dusza nasza jest niebem, bo w niej mieszka sam Pan Bóg. I sam Pan Bóg tę duszę na mieszkanie sobie obiera i mówi do niej, jak mówił niegdyś do Abrahama: Jam jest Bóg wszechmogący. Wynijdź z ziemi swojej, i od rodziny swojej, i z domu ojca swego, do ziemi, którą ja ci ukażę, i chodź przed obliczem moim, a bądź doskonały. W tych krótkich słowach samego Boga do Abrahama streszczona jest cała nauka doskonałości chrześcijańskiej. Wynijdź z ziemi swej i od rodziny swojej i z domu ojca swego, – wynijdź z grzechu, w którym poczęty jesteś, wynijdź z upadku, w którym mieszkałeś, wynijdź z owego starego swojego człowieka, który żyje w niewoli ciała, albowiem którzy są w ciele, nie mogą się podobać Bogu (Rzym. VIII, 8), cała mądrość ciała jest śmierć (Rzym. VIII, 6). Taka jest część pierwsza doskonałości chrześcijańskiej, taka jest droga oczyszczająca, droga wyjścia z ziemi cudzej, z ziemi Egipskiej. Po niej dopiero następuje część druga: A idź do ziemi, którą ja ci wskażę. Idź do tej ziemi swej obiecanej, przyoblecz się w człowieka nowego, który wziął ducha przysposobienia za synów Bożych,  przez którego wołamy Abba, Ojcze (Rzym. VIII, 15). Odrodzenie się nasze z  wody i z Ducha Świętego przez sakramenta. Droga życia oświecająca i prowadząca nas do nieba, do tej naszej ziemi obiecanej już tu za życia, do zjednoczenia się z Panem Bogiem przez modlitwę i łaskę Bożą, do uzgodnienia we wszystkim nie tylko woli, ale i działania naszego z wolą Bożą i z działaniem w nas łaski Bożej, – taka jest część druga doskonałości chrześcijańskiej. A część trzecia i ostatnia to już ta ziemia nasza obiecana, to już to niebo już tu za życia: chodź przed obliczem moim, a bądź doskonały. Zjednoczenie się z Panem Bogiem w duchu i prawdzie i w działaniu swoim i w woli już tu za życia przez łaskę Bożą, – taka jest część trzecia doskonałości chrześcijańskiej, taka  jest i na tym już polega sama ta właśnie doskonałość. Tego chcieć, czego chce Pan Bóg, a okrom tego nie chcieć niczego, to jest prawdziwie mąż doskonały, który chodzi przed obliczem Bożym już tu na ziemi, i dla którego już tu za życia ziemia jest niebem. Takich ludzi doskonałych trzeba szukać, jak ze świecą, ale oni są, tylko że zwykle są oni tam, gdzie ich najmniej świat ten się spodziewa. Nie spodziewał się słynny mistrz życia duchownego w wiekach średnich, Jan Tauler, znaleźć męża doskonalszego od siebie wśród żebraków. Przez osiem lat modlił się o to, aby mógł męża takiego znaleźć, aby mógł się prawdziwej cnoty odeń nauczyć. Bóg go wysłuchał, Bóg mu go wskazał, lecz tam właśnie wśród tych żebraków", ss. 190-192) (nowość, djvu)

Ks. Karol Teliga, Rektor i Profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego. Kazanie na Wniebowstąpienie Pańskie. O nagrodach i karach wiecznych. ( PDF ) (Zwycięzca śmierci, pogromca piekieł, Pan całej natury, w czterdzieści dni po swoim zmartwychwstaniu, wobec mnóstwa uczniów, własną mocą jak dzielny bohater po odniesieniu zwycięstwa nad licznymi nieprzyjaciółmi, idzie do nieba i tam zasiada po prawicy swojego Ojca. Tego to zdumiewającego zdarzenia pamiątkę Kościół nasz święty corocznie obchodzi uroczyście w 40 dni po Wielkanocy pod imieniem Wniebowstąpienia Pańskiego. Chce on więc tym sposobem nie tylko napełnić serca nasze niewymowną radością z powodu tego tryumfu Zbawiciela, ale nadto pragnie wpoić w umysły nasze to niewątpliwe przekonanie, że i my kiedyś stać się mamy uczestnikami nieśmiertelnej chwały, mamy kwitnąć życiem wiecznym, mamy być naocznymi świadkami a zarazem wspólnikami chwały Syna Bożego, którą jaśniał od wieków i nigdy jaśnieć nie przestanie... Słowem przekonywa nas Kościół św. na zasadzie nauki Jezusa Chrystusa i własnym Jego przykładzie, że poza obrębem tego świata jest inne miejsce, gdzie nas czeka wieczna nagroda. Przekonywa nas dalej tenże Kościół św., że jest również kara wieczna, a to na podstawie podobnej nauki Jezusa Chrystusa, który wyraźnie mówi, jak słyszeliśmy w dzisiejszej Ewangelii, że kto nie uwierzy, potępion będzie. Biorąc przeto za przedmiot dzisiejszej nauki te słowa Zbawiciela: "Kto uwierzy i ochrzci się, zbawion będzie; a kto nie uwierzy, będzie potępion", mówić będę o nagrodach i karach wiecznych, z których pierwsze za dobre, drugie za złe życie niezawodnie każdego z nas spotkają) (nowość)

Ks. Karol Teliga, Rektor i Profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego. Kazanie na uroczystość św. Stanisława Biskupa i Męczennika, Patrona Królestwa Polskiego. O gorliwości chrześcijańskiej, której wzór wystawia nam życie św. Stanisława. ( PDF ) (Dzieje katolickiego Kościoła wystawiają nam liczne przykłady gorliwości tych, którym piecza nad wiernymi przez Chrystusa Pana poruczona została. Dzieje w szczególności polskiego Kościoła między innymi przekazały niewygasłej pamięci wzór tej gorliwości w św. Stanisławie, którego rocznicę chwalebnej śmierci dziś właśnie obchodzimy. Ileż to drogich sercom naszym wspomnień z tym błogim dniem jest powiązanych! ileż zbawiennych uwag nastręcza się naszym umysłom! Jedną z najdroższych pamiątek, które nam ten mąż święty pozostawił, jest jego nadzwyczajna gorliwość o chwałę Boga i zbawienie dusz sobie powierzonych, za które stosownie do dzisiejszej Ewangelii, krew swoją wylał, duszę swą położył. Mając przeto zamiar w dniu dzisiejszym, pamięci św. Stanisława biskupa i męczennika poświęconym, przemówić do was najmilsi Bracia! o gorliwości chrześcijańskiej, za wzór jej wystawię wam naprzód życie tego w Kościele Chrystusowym wielkiego męża, a następnie wyłożę, jakimi przymiotami odznaczać się powinna prawdziwa gorliwość... Gorliwość nasza, aby na imię gorliwości chrześcijańskiej zasłużyć mogła, z czystego źródła prawdziwej miłości bliźniego wypływać powinna. Gorliwość bowiem nie jest nic innego, jak tylko ta gorąca Boga i bliźniego miłość, przez którą usiłujemy, ażeby wszyscy ludzie stali się boskiej Jezusa Chrystusa religii żywymi członkami, to jest posiadali niezachwianą wiarę w zasługi i śmierć Syna Bożego, i podług Jego świętej nauki życie swoje prowadzili... Dziś Stanisław trzyma zwycięską palmę Męczennika w niebie, bo na tej ziemi był dobrym pasterzem. Dziś używa nieśmiertelnej chwały, bo pogardził znikomymi zaszczyty; dziś służy Najwyższemu Królowi, bo nie chciał schlebiać ziemskiemu; dziś krew jego nie o pomstę, lecz o miłosierdzie woła do Boga, bo w dobrej sprawie przelana była. Dziś wznosi za nami najmilsi Bracia, za całym narodem naszym i Kościołem św. skuteczne prośby do Pana zastępów, bo był prawdziwym męczennikiem Chrystusa. Dziś gorliwość jego uwieńczona została najszczytniejszą chwałą, ponieważ na ziemi kochał nade wszystko Boga, a jako dobry pasterz z poświęceniem nawet własnego życia zabiegał około zbawienia owieczek swoich. "Szczęśliwy, jak mówi Psalmista, ponieważ nie poszedł za radą bezbożnych, ani stanął na drodze grzeszników, ani usiadł na katedrze rozpusty; lecz dzień i noc myślał o prawie Bożym" (Ps. 1, 1-2)... Z całym owszem zapałem, z całą gorliwością ożywmy w sobie tę świętą, boską i szczęście prawdziwe przynoszącą przodków naszych wiarę, wiarę, której z taką dzielnością bronił niegdyś Stanisław św.; a jak przed blaskiem rannego słońca ponure ciemności, tak pierzchną wszyscy nieprzyjaciele katolickiego Kościoła przed gorliwością naszą. W tym celu z prawdziwą skruchą, z synowskim zaufaniem udajmy się, najmilsi Chrześcijanie! o skuteczne wstawienie się za nami do Tego, którego błogosławioną pamięć dzisiaj pobożnie obchodzimy, a wyjedna nam u Wszechmocnego Pana błogi pokój na tej ziemi, i wiekuiste szczęście w niebie. O! nie odmawiaj nam pośrednictwa swojego u Najwyższego Pasterza, Ty niegdyś tutejszej diecezji dobry i gorliwy Pasterzu! Wyjednaj nam przebaczenie ciężkich win naszych, które na nas ściągnęły gniew Boży, o! Ty święty Patronie polskiego narodu) (nowość)

Z "Róży Duchownej". Za przyczyną Maryi. Przykłady opieki Królowej Różańca św. (uzupełniono)

Z "Róży Duchownej". Św. Dominik i różaniec. (Kolebką różańca św. jest starożytna kaplica Matki Bożej w Prouille. – Tam to, w błogosławionym przybytku, Niepokalana Dziewica objawiła się św. Dominikowi. Herezja albigensów, szerząca się coraz bardziej, z dniem każdym głębsze zapuszczała korzenie, prowadząc mnóstwo dusz na zgubę wieczną. Dominik, pożerany miłością Boga i miłością dusz, usiłował wszelkimi sposobami powstrzymać szerzenie się tej herezji, lecz na próżno! – Ani jego wymowa, ni heroiczne cnoty, ni blask jego cudów – nic nie zdołało wzruszyć heretyków. Z duszą przepełnioną smutkiem, Apostoł św. udaje się do kościoła Najświętszej Dziewicy w Prouille, aby Ją błagać usilnie o pomoc. Miesza łzy swoje z modlitwą i pokutą i ofiaruje siebie za grzechy ludu swojego, wołając: "O Matko miłosierdzia! Weź moją krew i moje życie, tylko się zmiłuj nad tym ludem! Przyspiesz nawrócenie heretyków i triumf wiary św. – zlej pokój na ten kraj nieszczęsny!". Gorąca modlitwa wzruszyła serce Królowej Aniołów, że Maryja zstępuje na ziemię – ukazuje się Dominikowi, i z obliczem słodkim a jasnym niby blask jutrzenki, rzecze: "Dominiku! synu mój – wiedz o tym, iż sposobem, w jaki posłużyła się Trójca Przenajświętsza aby zbawić ród ludzki, było «Pozdrowienie Anielskie». Jeśli więc chcesz zwyciężyć te zatwardziałe serca, opowiadaj mój «różaniec»". Dominik, ożywiony tymi słodkimi słowy, powstaje i w usta zbłąkanych wkłada anielskie "Zdrowaś Maryjo" i wnet to miłe nabożeństwo staje się powszechnym) (nowość)

P. D. Mézard OP. Medulla S. Thomae Aquinatis per omnes anni liturgici dies distributa seu Meditationes ex operibus S. Thomae depromptae (uzupełniono)

P. D. Mézard OP. Medulla S. Thomae Aquinatis... De sacerdotio Christi. (Proprie officium sacerdotis est esse mediatorem inter Deum et populum, in quantum scilicet divina populo tradit, unde dicitur sacerdos quasi sacra dans, secundum illud Malach. 2, 7: Legem requirent ex ore ejus, scilicet sacerdotis. Et iterum in quantum preces populi Deo offert, et pro eorum peccatis Deo aliqualiter satisfacit. Unde Apostolus dicit Hebr. 5, 1: Omnis pontifex ex hominibus assumptus pro hominibus constituitur in his quae sunt ad Deum, ut offerat dona et sacrificia pro peccatis. Hoc autem maxime convenit Christo. Nam per ipsum divina dona hominibus sunt collata; 2 Petr. 1, 4: Per quem, scilicet Christum, maxima et pretiosa nobis promissa donavit, ut per haec efficiamini divinae consortes naturae. Ipse etiam humanum genus Deo reconciliavit secundum illud Col. 1, 19: In ipso, scilicet Christo, complacuit omnem plenitudinem inhabitare et per eum reconciliare omnia. Unde Christo maxime convenit esse sacerdotem) (nowość)

Bp Donald J. Sanborn. Bergoglio znów twierdzi, że piekła nie ma. ( PDF ) (Około miesiąc temu, tuż przed Wielkanocą, Bergoglio udzielił wywiadu Eugenio Scalfariemu, 93-letniemu dziennikarzowi, ateiście i swojemu przyjacielowi. W 2015 roku udzielił wywiadu Scalfariemu, w którym zanegował istnienie piekła, twierdząc, że naprawdę źli ludzie nie idą do piekła po śmierci, lecz zostają jedynie unicestwieni, czyli przestają istnieć. Scalfari poinformował, że to samo twierdzenie Bergoglio wygłosił w wywiadzie z 2018 roku... Każdy, kto zna choćby przeznaczony dla siedmiolatków katechizm do Pierwszej Komunii wie, że istnienie piekła jest przedmiotem wiary katolickiej, a zaprzeczanie tej prawdzie jest herezją. Jest zatem oczywiste, że Bergoglio jest publicznym heretykiem i jest moralnie pewne (pewne w porządku praktycznym), że jest on zawzięty i uporczywy w tejże herezji, gdyż nie może się zasłaniać niewiedzą. Bezsprzecznie absurdalne byłoby stwierdzenie, że człowiek ten nie zna doktryny o piekle. W związku z tym każdy, kto nie postrzega tego człowieka jako publicznego heretyka, jest albo obłąkany, intelektualnie nieuczciwy, albo żyje w wyimaginowanym świecie) (nowość)

Jérôme Bourbon. "Rivarol". Śp. ksiądz Jean Siegel (1925-2018) - wspomnienie o niezłomnym proboszczu. ( PDF ) (Ksiądz Jean Siegel oddał swoją duszę Bogu wieczorem 23 marca, w piątek Męki Pańskiej i święto Siedmiu Boleści Matki Bożej. Urodzony w 1925 r., wyświęcony na kapłana w 1949 r., od 1955 r. był proboszczem parafii Thal-Druligen (Bas-Rhin). W powierzonej mu parafii wiernie odprawiał Mszę świętą, o ile jego siły na to pozwalały, aż do listopada ubiegłego roku. Gorliwy zwolennik "Rivarola" (co tydzień oczekiwał z niecierpliwością na ukazanie się naszego tygodnika, i skwapliwie go czytał), będąc proboszczem w Thal zawsze odmawiał odprawiania "mszy Lutra", a także odmawiał uznania władzy i legalności okupantów Stolicy Piotrowej od śmierci Piusa XII (nie odprawiał "una cum" w kanonie Mszy). Ksiądz proboszcz publicznie zajmował integralnie sedewakantystyczne stanowisko, nie podzielając ani stanowiska doktrynalnego FSSPX ani tezy z Cassiciacum... Był zarówno walecznym bojownikiem wiary, jak i tą częścią tradycyjnej Francji, która zanika. A to sprawia, że jesteśmy niezmiernie przygnębieni, ponieważ czujemy się prawdziwie osieroceni w tym odstępczym, tak przerażającym i tak zakłamanym świecie. Niech Bóg przyjmie swojego pokornego i wiernego sługę do przybytków wiecznej chwały. Requiescat in pace) (nowość)

S. Antoninus Archiepiscopus Florentinus, Ordinis Praedicatorum. Summa Theologica. Num Papa mortuo remaneat ejus potestas. - Ad quos electio Summi Pontificis pertinet. ( PDF ) (Si nomine potestatis papalis intelligimus actualem administrationem, quod est quid materiale et formale in papatu, sic actualis administratio bene moritur, mortuo Papa, quia nec remanet in collegio actualis administratio potestatis papalis, ipso mortuo, nisi in quantum per statutum praedecessoris est eis commissum, nec remanet isto modo in Christo, quia de communi lege Christus post ressurrectionem non est exsecutus talem potestatem, nisi mediante Papa: licet enim ipse sit ostium, Petrum tamen et successores suos constituit ostiarios suos, quibus mediantibus aperitur et clauditur janua intrandi ad ipsum. Potestas ergo ecclesiae non moritur, mortuo Papa, quantum ad jurisdictionem, quod est quasi formale in papatu, sed remanet in Christo. Nec moritur quantum ad personae electionem et determinationem, quod est tamquam quid materiale, sed remanet in collegio cardinalium, sed moritur quantum ad actualem administrationem jurisdictionis ejus, quia mortuo Papa ecclesia vacat, et privatur administratione talis potestatis. Nec obstat, si dicatur Christi sacerdotium durare in aeternum, sicut Christus; ergo, mortuo Papa, remanet potestas ejus, quia hoc est verum quantum ad id, quod est formale in sacerdotio: sicut enim omnes sacerdotes non sunt nisi unus sacerdos, puta Christus quantum ad potestatem conficiendi, quia omnes conficiunt in persona Christi; sic omnes Papae non sunt nisi unus Papa, puta Christus, quia omnes Papae recipiunt jurisdictionem et potestatem administrandi immediate a Deo; moritur tamen actualis administratio dictae potestatis, mortuo isto vel illo Papa... Ad cardinales ordinarie spectat electio Papae... Deficiente autem collegio cardinalium, ita quod nullus remaneret, dicunt aliqui, quod tunc electio Papae pertineret ad Romanum clerum, quia illi sunt successores cardinalium. Quum enim Papa singulariter sit episcopus Romanus, et ecclesia parochialis sua sit ecclesia S. Joannis Lateranensis, ideo ad canonicos illius ecclesiae et clericos pertineret electio Papae. Sed dicit idem Augustinus, quod eo casu magis tutum esset, quod congregaretur propter hoc concilium ad talem electionem faciendam, et hoc tum ad vitandum schisma; nam, si in eo casu electio fieret per Romanum clerum, posset esse hoc materia schismatis; nam forte taliter electus non reciperetur ab universali ecclesia in Papam, calumniando vel dubitando de potestate talis electionis; tum propter dubium interpretandum, quia enim dubium est, ad quos tunc spectaret electio Papae, quum dubia interpretari, quae emergunt in ecclesia, ad generale concilium spectet, praecipue vacante sede apostolica; ideo magis tutum esset, quod ad concilium generale referatur... Nec obstat, quod concilium generale congregari non potest nisi auctoritate Papae, ut habetur Dist. 17. per totum, quia hoc est verum, ipso vivente: secus ipso mortuo, et collegio cardinalium deficiente. Nam in tali casu Imperator et alii reges et principes christianorum possent et deberent concilium episcoporum congregare ad hujusmodi electionem faciendam) (nowość)

Ks. Jan Rosiak SI. Idąc nauczajcie. ( PDF ) (Nauki swej – powiedzieliśmy – nie umieścił Chrystus Pan w księgach pisanych atramentem. Uczynił lepiej. Wypisał ją w żywym umyśle Apostołów i ich następców. To oni byli, i są dzisiaj jeszcze, tą księgą, którą skreślił Jezus Chrystus nie piórem i atramentem, lecz Duchem swoim Świętym. Kiedy bowiem przygotował już ich dostatecznie do dzieła, powiedział im po prostu, ale uroczyście: "Idąc na cały świat, NAUCZAJCIE wszystkie narody,... UCZĄC je chować wszystko, comkolwiek wam przykazał" (Mt. 28, 19-20). "Idąc na cały świat, opowiadajcie ewangelię wszelkiemu stworzeniu. Kto uwierzy i ochrzci się, zbawiony będzie, a kto nie uwierzy, będzie potępiony" (Mk 16, 15-16). Ja wam – tak, innymi słowy mówił Jezus Chrystus – rozkazuję iść i nauczać. Rozkazy moje nie mogą być próżne. Was, wybranych w Kościele moim, i tylko was, mianuję i stanowię nauczycielami ludzkości. Moimi i nauki mojej "jesteście świadkami" (Łk. 24, 48). I nie lękajcie się, że was ludzie słuchać nie będą. Na ludzi równocześnie nakładam obowiązek uznania tego, co im, w imię moje, przepowiadać będziecie. Ja ludzi czynię uczniami waszymi i, jako uczniów, zobowiązuję ich do posłuszeństwa nauce waszej, która jest nauką moją. Na straży zaś nakazanego posłuszeństwa, ustanawiam sankcję wiekuistą. Słowa te są wielkie. I twórcze również. Pod wpływem tych słów, które, ponieważ są rozkazem Boga, sprawują to, co oznaczają, zrodził się w Kościele autorytet doktrynalny, jedyny na ziemi, powstała instytucja, której na imię "Kościół Nauczający"... Do słów tedy którymi stworzył urząd nauczycielski, dodał te inne jeszcze: "A oto ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata" (Mt. 28, 20). Znaczy to, że Kościół jest nieomylny w zachowaniu, w ogłoszeniu, w tłumaczeniu i w obronie prawd objawionych. Jest prawdziwie i rzeczywiście tym, czym widział go św. Paweł: "Kościołem Boga żywego, filarem i utwierdzeniem prawdy" (1 Tym. 3, 15). I nigdy by Chrystus Pan nie obiecywał zbawienia wiecznego posłusznym, aniby nie groził potępieniem tym, którzy słuchać nie zechcą Kościoła, kiedy ten wypełniać będzie swój obowiązek nauczycielski (Mk 16, 16), gdyby Kościół miał się pomylić kiedykolwiek, lub choćby tylko mógł się pomylić. Jest to niezwykłe, ale nie mniej prawdziwe. Słowa Chrystusowe są jasne, proste i kategoryczne... Gdybyśmy nawet skądinąd nie wiedzieli, nie wierzyli, że Duch Święty zstąpił na Kościół Chrystusowy (Dz. 2, 1-13), dość by nam było tej obietnicy Syna Bożego, aby posiąść tę najsłodszą pewność, że słuchając Kościoła, "nie jesteśmy dziećmi chwiejącymi się i nie bywamy znoszeni każdym wiatrem nauki" (Ef. 4, 14). Dość wierzyć na słowo obietnicy Chrystusowej, że nauczycielem Kościoła, jego umocnieniem i pedagogiem wprowadzającym go we wszelką prawdę Bożą jest Prawda osobowa, która jest równocześnie osobową Miłością – dość, aby wierzyć, że Kościół w głoszeniu, wyjaśnianiu i obronie prawd objawionych nigdy nie pobłądzi. Nie może. Gdyby mógł, to zaprawdę Duch Przenajświętszy nie byłby już ani nauczycielem, ani umocnieniem, ani pedagogiem Kościoła. Bo i po cóż pozostawałby w Kościele? Czy po to, aby obecnością swoją błędy ludzkie pieczętować? Bożą sankcją je umacniać? Nie, gdzie Duch Prawdy przebywa, tam nie ma miejsca na błąd i fałsz... Duch Święty nie objawia już obecnie prawd nowych, ani nie działa w Kościele tak, jak działał na pisarzy, którzy pod Jego szczególnym tchnieniem tworzyli Księgi święte, lecz czuwa nad tym, aby Kościół w swej działalności nauczycielskiej z drogi prawdy, poprzednio objawionej, w żaden sposób nie zboczył, ale by mógł powtarzać stale i powtarzać wszystkim z ufnością: "Jest we mnie prawda Chrystusowa" (2 Kor 11, 10). Tak, jest w Kościele prawda Chrystusowa. A o to właśnie chodzi. Nie Kościół ją wynalazł i nie on jest jej właścicielem (przynajmniej nie w tym znaczeniu, aby mógł ją zmieniać do woli). Kustoszem jest tylko powierzonych sobie skarbów i głosicielem prawdy objawionej. Obowiązkiem i prawem jego jest podawać dalej co otrzymał, niezmienne, nieskażone, a jednak wiecznie żywe, życiodajne i płodne) (nowość)

Ks. Jan Rosiak SI. Chrystus mistyczny. ( PDF ) (W pełnym znaczeniu stał się Pan Jezus "Głową Ciała Kościoła" (Kol. 1, 18) przez swoją śmierć na krzyżu. Na krzyżu też, jako Twórca, dopełnił budowy swego Ciała Mistycznego. Wtedy również stał się Kościół "Chrystusem Mistycznym", który prawnie prowadzi dalej i wykonuje zbawcze posłannictwo Słowa Wcielonego. To bowiem "prawne posłannictwo Kościoła, jak również jego władza nauczania, rządzenia i udzielania Sakramentów, stąd posiadają nadprzyrodzoną moc i siłę ku budowie Ciała Chrystusowego, że Jezus Chrystus, zawieszony na krzyżu, otworzył Kościołowi swemu źródło darów Bożych, dzięki którym może on podawać ludziom zawsze nieomylną naukę oraz rządzić nimi zbawiennie za pośrednictwem swoich Pasterzy, boskim światłem oświeconych, i zlewać potoki łask niebieskich". Mógł Chrystus Pan owoce Odkupienia, sam bezpośrednio rozdać ludziom. Nie uczynił tego jednak, lecz podobnie jak posłużył się ludzką swoją naturą, by Odkupienia dokonać raz na zawsze i przedmiotowo, tak, odchodząc z tego świata, przysposobił sobie nowe Ciało społeczne i mistyczne, aby w nim i przezeń ustawicznie i wiekuiście dokonywać odkupienia podmiotowego, które polega na aplikacji poszczególnym duszom skutków i owoców śmierci krzyżowej. Ktokolwiek się zbawia, tylko przez Kościół się zbawia i tylko w nim. Kościół, jako Ciało Mistyczne, jest jurydycznym przedłużeniem, dopełnieniem i pełnością dzieła Wcielenia i Odkupienia, owszem samego nawet Odkupiciela. "Wszystko poddał (Ojciec) pod nogi jego, a jego dał we wszystkim za głowę Kościoła, który jest ciałem jego i dopełnieniem tego, który przez wszystko we wszystkim się dopełnia" (Efez. 1, 22-23). To znaczy, że sens i cel Kościoła jest ten sam dla którego Syn Boży stał się człowiekiem i umarł na krzyżu: chwała Boga i Jezusa Chrystusa, oraz zbawienie dusz) (nowość)

"Adsum". Deklaracja zasad CMRI (Congregatio Mariae Reginae Immaculatae) i liturgia Papieża Piusa XII. ( PDF ) (Zgromadzenie Maryi Niepokalanej Królowej (CMRI) stanowczo trzyma się nieomylnych nauk Soboru Watykańskiego (1870), w szczególności o prymacie i nieomylności rzymskiego papieża i z tego też powodu CMRI przestrzega zasad liturgicznych zatwierdzonych przez Papieża Piusa XII... Liturgia i przepisy liturgiczne stanowią drugorzędny przedmiot nieomylności Kościoła; Papież Pius XII jako prawdziwy papież, nie mógł ogłosić liturgii, która stanowiłaby zagrożenie dla wiary... Oprócz "Odnowionego Wielkiego Tygodnia" Papieża Piusa XII, ten sam Biskup Rzymski ustanowił dla Kościoła powszechnego 1 maja święto św. Józefa Rzemieślnika i przedłużył post Wielkiego Postu do północy Wielkiej Soboty) (nowość)

Ks. Józef Deharbe SI. Katechizm rzymskokatolicki. ("Otóż tym Kościołem, który Wszechmocny zbu­dował na cudach, którego samo trwanie jest usta­wicznym cudem, tym Kościołem, który bez przestanku, całą ziemię obdarza najobfitszymi dobrodziejstwami, nie może być żaden inny, tylko Kościół rzymsko-katolicki. On tylko jeden jest według świadectwa dziejów, owym zgromadzeniem wiernych, założonym przez Chrystusa, w którym biskupi, jako następcy Apostołów, pod prze­wodnictwem papieża, następcy Piotra, wykonywają w następstwie nieprzerwanym urząd nauczycielski, ka­płański i królewski (§ 22, 30, 31). Niepodobna, aby sekta jakakolwiek, jakiej bądź nazwy, mogła być Ko­ściołem, założonym przez Chrystusa, bo o każdej da się udowodnić, że powstała dopiero po Chrystusie, tylko przez odpadnięcie i oderwanie się od prawdzi­wego Kościoła Chrystusowego (§ 36, 42, 43). Na każdej z tych sekt, spełniają się prędzej lub później słowa Chrystusowe: «Wszelka roślina, której nie szczepił Oj­ciec mój niebieski, wykorzenioną będzie» (Mt. XV, 13). Trwałości one nie mają. Pojawiwszy się, narobią wrzawy, zamącą spokój, wywołają klęski, i niszcząc wszystko, same w końcu ulegają zniszczeniu (§ 36 ku końcowi, 47 na początku). Nie tak zaś Kościół katolicki. Tysiące lat mijają, on ani się nie zmienia, ani nie starzeje; bo do niego tylko odnosi się obietnica Pana naszego: «Na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne nie zwy­ciężą go» (Mt. XVI, 18)", – ss. 61-62) (nowość, djvu)

Sac. Augustinus Hunnaeus. Divi Thomae Aquinatis, Doctoris Angelici, totius Summae Theologicae Conclusiones. ("Collegi, Amice Lector, Conclusiones quas habet Doctor Angelicus ante quodlibet corpus suae Summae, ipsius corporis vim habentes: tum ut satisfacerem amicorum meorum precibus, tum ut aliorum prospicerem utilitati; quatenus in promptu habeant et semper prae manibus resolutiones omnes tanti doctoris. Habent igitur amici quod intendunt: habent et alii sacrae Theologiae amatores unde proficere possint: uterque autem meos hos labores aequi bonique consulat, meque commendatum orationibus suis habeat, velim. Vale", p. [III]) (nowość, djvu)

S. Bonaventura Episcopus, Doctor Ecclesiae. Meditationes Vitae Christi (uzupełniono)

S. Bonaventura Episcopus, Doctor Ecclesiae. Meditationes... De coena Domini; item de ablutione pedum; item de institutione Eucharistiae; item quinque meditanda ex sermone Domini. (Adveniente jam et imminente tempore miserationum et misericordiarum Domini Jesu, quo disposuerat salvam facere plebem suam et eam redimere, non corruptibili auro et argento, sed pretiosissimo sanguine suo (1 Petr. I, 19); voluit coenam facere cum discipulis suis notabilem, antequam ab eis per mortem discederet, in signum memoriale recordationis, ac etiam ut compleret mysteria, quae restabant complenda. Fuit autem haec coena magnifica valde, et magnifica sunt quae fecit ibi Dominus Jesus. Ad quae intuenda te cum summa attentione praesentem exhibe: quia si hoc digne et vigilanter feceris, non patietur te curialis Dominus redire jejunam. Circa ipsam igitur quatuor principaliter, quae ibi notabiliter facta fuerunt, meditanda occurrunt: primo, ipsa corporalis coenatio; secundo, pedum discipulorum per Dominum Jesum ablutio; tertio, sacramenti sui sacratissimi corporis institutio; et quarto, pulcherrimi sermonis per ipsum compositio. De quibus per ordinem videamus) (nowość)

Św. Bonawentura Biskup, Doktor Kościoła. Żywot Pana naszego Jezusa Chrystusa w pobożnych rozmyślaniach zawarty (uzupełniono)

Św. Bonawentura Biskup, Doktor Kościoła. Żywot... O wieczerzy Pańskiej. O stole i sposobie siedzenia przy nim. Wzór pięciu cnót przedstawiony przez Chrystusa podczas Wieczerzy. Toż samo w kazaniu jakie miał wtedy. (Gdy zbliżał się, owszem gdy już nadszedł był czas zmiłowań się i miłosierdzia Pana Jezusa, w którym postanowił odkupić lud Swój i zbawić, ale nie skazitelnym złotem albo srebrem... lecz drogą krwią Swoją (I Piotr. 1, 18. 19), chciał On odprawić jeszcze z uczniami uroczystą Wieczerzę, aby zanim przez śmierć rozłączy się z nimi, pożegnać ich, a także aby dopełnić tajemnic które do spełnienia pozostawały. Wspaniałą więc i pamiętną była ta Wieczerza, jak również wzniosłym i pamiętnym to co Pan Jezus podczas niej mówił i co uczynił. Na wszystko więc to zwróć najpilniejszą uwagę; jeśli bowiem pobożnie i serdecznie będziesz to rozpamiętywać, dobrotliwy i łaskawy Pan nasz, i ciebie przy Wieczerzy tej nie pozostawi bez posiłku. Owoż, cztery tu są okoliczności, zaszłe głównie wtedy, nad którymi zastanowić się nam trzeba. Najprzód szczegóły tyczące się samej Wieczerzy; po wtóre umywanie nóg uczniom przez Jezusa; po trzecie postanowienie Sakramentu przenajświętszego Ciała i Krwi Jego; i po czwarte treść przecudnej przemowy jaką miał przy końcu. I o tym po kolei mówić będziemy) (nowość)

Divi Thomae Aquinatis, Doctoris Angelici, totius Summae Theologicae Conclusiones (uzupełniono)

Divi Thomae Aquinatis totius Summae Theologicae Conclusiones. De causa peccati, quae est malitia. (Utrum aliquis peccet ex certa malitia. Co. – Dicuntur homines ex certa malitia peccare quando ex certa scientia malum eligunt) (nowość)


*  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *
Wybrane teksty z poprzednich aktualizacji:

(1, 10 i 26 marca 2018)
Ks. Michael Oswalt. 
Moje obserwacje. Osobiste spojrzenie na Nowy Kościół i Kościół katolicki ( PDF )
Ks. Anthony Cekada. 
"Stanowisko Bractwa" jako surogat Magisterium ( PDF )
Ks. Piotr Skarga SI. 
Kazania na niedziele i święta całego roku
P. Coelestinus Leuthner OSB. 
Coelum christianum: in quo vita, doctrina, passio D. N. Jesu Christi, nonnulla Deiparae Virginis festa, SS. Apostolorum et Evangelistarum gesta etc. pia meditatione expensa proponuntur
Ks. Henryk Jackowski SI. 
Namowa do wstrzemięźliwości
Ks. Zygmunt Golian. 
Ostatni bohaterowie Judei ( PDF )

(21 lutego 2018)

Ks. Benedict Hughes CMRI. 
Marcin Luter. Życie i dziedzictwo arcyheretyka ( PDF )
Ks. Józef Stagraczyński. 
Jeden jest tylko Kościół ( PDF )
P. Marinus de Boylesve SI, Philosophiae Professor. 
Cursus philosophiae complectens logicam, metaphysicam, ethicam. Accedit Compendiosa religionis demonstratio et Historia philosophiae

(9, 27 i 29 stycznia 2018)

Ks. Dr Edward Górski. 
Listy świętego Pawła
Żywot i pisma świętej Katarzyny Genueńskiej.
 Przełożył z niemieckiego biskup Paweł Rzewuski
Pius II, Papa. 
Epistola ad Mahometem, Turcorum imperatorem ( PDF )
Abp Antoni Szlagowski. 
Wiara w życiu ( PDF )
"Przegląd Katolicki". 
Uroczystość Zjawienia Pańskiego czyli święto Trzech Króli ( PDF )
"Przegląd Katolicki". 
"Masoni i tajne towarzystwa" ( PDF )

(2, 17 i 31 grudnia 2017)

Św. Tomasz z Akwinu, Doktor Anielski. 
Summa filozoficzna. (Contra Gentiles). - Summa przeciw poganom czyli o prawdziwości Wiary katolickiej przeciwko błędom niewiernych
Ks. Jan Berthier, Założyciel XX. Misjonarzy Św. Rodziny. 
Książka dla wszystkich.
Thomas a Kempis. 
De imitatione Mariae. (Ex operibus Thomae a Kempis)
Ks. Anthony Cekada. 
Msza w jedności z "piratem-«papieżem»": kilka zagadnień. ( PDF )
P. Franciscus Suarez SI. 
Defensio Fidei catholicae adversus Anglicanae sectae errores. - Liceatne Catholicis Anglis templa haereticorum adire, et cum eis in ritibus communicare sine intentione cultus vel cooperationis cum illis, solum propter temporalem poenas vitandas? ( PDF )
S. Leonia, Niepokalanka. Czym jest Msza św. dla dusz naszych. ( PDF )

(12, 19 i 26 listopada 2017)

Ks. Antoni Chmielowski. 
Homilie na niedziele i święta całego roku, miane w kościele Najświętszej Maryi Panny w Łęczycy
Ks. Dr Antoni Borowski, Profesor Uniwersytetu Warszawskiego. 
Teologia moralna
Ks. Benedict Hughes CMRI. 
Usprawiedliwienie i zbawienie. Co głosił ks. Leonard Feeney? ( PDF )
Abp Antoni Szlagowski. 
Wiara w pojęciu katolickim, a modernistycznym. Konferencja dla mężczyzn ( PDF )
Ks. Marian Wiśniewski MIC. 
Pro Christo! Dość agitacji - trza się brać do organizacji! ( PDF )
Św. Bonawentura Biskup, Doktor Kościoła.
Żywot Pana naszego Jezusa Chrystusa w pobożnych rozmyślaniach zawarty
S. Bonaventura Episcopus, Doctor Ecclesiae.
Meditationes Vitae Christi
Ks. Jakub Wujek SI, Bp Władysław Krynicki.
Krótkie nauki homiletyczne na niedziele i uroczystości całego roku. (Wydanie drugie) ( PDF )

(15, 23 i 31 października 2017)

S. Thomas Aquinas, Doctor Angelicus. 
Summa de veritate catholicae Fidei contra Gentiles
S. Pius Papa V. 
Bulla "Regnans in excelsis". Damnatio et excommunicatio Elisabeth reginae Angliae eiusque adhaerentium ( PDF ) S. Pius V. Elisabetham Angliae reginam ob persecutiones contra Fidem Catholicam suscitatas excommunicat a. 1570
O. Ludwik Fanfani OP. 
Różaniec Najświętszej Panny Maryi. Historia - Ustawodawstwo - Praktyki pobożne. Praktyczny podręcznik nader użyteczny dla dyrektorów Bractw jak również członków Różańca Świętego
P. Ludovicus I. Fanfani OP. 
De Rosario Beatae Mariae Virginis. Historia - Legislatio - Exercitia. Manuale practicum Directoribus Confraternitatum ipsisque SS. Rosarii sodalibus maxime utile et accomodatum
Ks. Dr Antoni Borowski, Profesor Uniwersytetu Warszawskiego. 
Teologia moralna. - Prawo Boże ( PDF )
Bp Donald J. Sanborn. 
Pseudopapież Bergoglio przeciw prawu Bożemu! - Jedynie słuszna interpretacja adhortacji "Amoris laetitia" ( PDF )

(3, 7, 17 i 30 września 2017)

Bp Donald J. Sanborn. "Kardynał" Raymond Burke zapowiada "formalną korektę" niemoralnego nauczania pseudopapieża Bergoglio ( PDF )
Ks. Jerzy Patiss SI. Podręcznik do rozmyślań i kazań na niedziele całego roku
P. Georgius Patiss SI. 
Materiae meditationum et concionum ex Evangeliis et Epistolis Dominicarum
Ks. Ludwik Kösters SI. 
Kościół wiary naszej
Fr. Thomas Maria Zigliara OP, S. R. E. Cardinalis. 
Propaedeutica ad sacram Theologiam in usum scholarum, seu tractatus de ordine supernaturali
Amicus Veritatis. 
Bóg żydów. - Kto jest bogiem żydów?
Bp Józef Sebastian Pelczar. 
Kazanie na uroczystość Narodzenia Najświętszej Panny Maryi. Najświętsza Panna Maryja jest wzorem i Mistrzynią doskonałości

(14, 25 i 26 sierpnia 2017)

Św. Franciszek Salezy, Biskup i Książę Genewy, Doktor Kościoła. 
Filotea, czyli Droga do życia pobożnego
Ks. Józef Wereszczyński, Biskup Kijowski, Opat Benedyktyński w Sieciechowie. 
Gościniec pewny niepomiernym moczygębom, a omierzłym wydmikuflom świata tego, do prawdziwego obaczenia, a zbytków swych pohamowania, z Pisma św. i z rozmaitych autorów zebrany ( PDF )
Ks. Jakub Górka.
Cześć Maryi. O pobudkach i środkach nabożeństwa do Najświętszej Maryi Panny. (Wydanie pierwsze)
Bp Donald J. Sanborn. 
Możliwe scenariusze dla Bractwa założonego przez abpa Lefebvre'a ( PDF )
P. Franciscus Suarez SI
.
Defensio Fidei catholicae et apostolicae adversus Anglicanae sectae errores
Ks. Józef Stanisław Adamski SI
Siła łaski uczynkowej: dostatecznej i skutecznej. Skuteczność łaski uczynkowej w systemie tomistów i molinistów ( PDF )
P. Christianus Pesch SI. 
De efficacia gratiae actualis ( PDF )
Bp Józef Sebastian Pelczar. Kazanie na uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Panny Maryi. Chwała Najświętszej Panny Maryi w Niebie i na ziemi.

(30 lipca 2017)

Ks. Józef Stanisław Adamski SIZnaczenie odpustów; - ich źródła, - warunki zyskania. Kazanie na święto Najświętszej Panny Maryi Anielskiej (Porcjunkula) ( PDF )

(16 lipca 2017)
Ks. Józef Stanisław Adamski SIZnaczenie Szkaplerza św.; jego skuteczność. Kazanie na święto Matki Boskiej Szkaplerznej ( PDF )

(8 lipca 2017)

Prawdomir. Gdzie prawda? I. Rozmowy wśród podróżnych o najważniejszych a najczęściej zaczepianych prawdach wiary katolickiej
Bp Jan Piotr Camus
.
Duch świętego Franciszka Salezego, czyli wierny obraz myśli i uczuć tego Świętego
O. Fryderyk William Faber
.
Postęp duszy, czyli wzrost w świętości
Bp Jakub Benignus Bossuet. 
Wykład nauki katolickiego Kościoła względem tych Wiary artykułów, o które dysydenci, osobliwie kalwini się spierają
Jacobus Benignus Bossuet, Episcopus Meldensis. 
Doctrinae catholicae, de iis argumentis, de quibus controversiae sunt, expositio
Ks. Antoni Langer SI
Pojęcie o Bogu w chrześcijaństwie i u filozofów ( PDF )
Bp Donald J. Sanborn. 
Bergoglio peroruje o niewolnictwie, karze śmierci i usprawiedliwia cudzołóstwo ( PDF )
S. Robertus Cardinalis Bellarminus SI, Doctor Ecclesiae. 
Disputationes de controversiis Christianae Fidei adversus hujus temporis Haereticos. Ad quos electio summi Pontificis pertinet, si Cardinales nulli essent etc. ( PDF )
"Posłaniec Serca Jezusa". Biskupi niemieccy o skromności ( PDF )