Ultra montes

W obronie papiestwa i nieomylności Kościoła rzymskiego

Habentes ergo pontificem magnum, qui penetravit caelos, Iesum Filium Dei, teneamus confessionem.
Mając tedy wielkiego arcykapłana, który przeniknął niebiosa, Jezusa, Syna Bożego, trwajmyż przy wierze.
(Hebr. IV, 14)
 


"Ecclesia non errat, non modo, quia semper habet sponsum Christum, sed etiam quia regitur magisterio Spiritus Sancti ipsam nunquam deserentis".

(Joannes Eckius, Enchiridion locorum communium adversus Lutherum, et alios hostes Ecclesiae. Lugduni 1571, p. 13)

-------------------

"Kościół nie błądzi, nie tylko dlatego, że zawsze ma za oblubieńca Chrystusa, lecz także z tego powodu, że jest rządzony przez nauczanie Ducha Świętego, który Kościoła nigdy nie opuszcza". (Ks. Jan Eck, Księga teologicznych miejsc wspólnych przeciwko Lutrowi i innym wrogom Kościoła. Lyon 1571, s. 13)

"Pod sztandarem Niepokalanej". Czasopismo rzymskokatolickie. Nr 87. Lipiec 2017 (nowość)

Ks. Jakub Wujek SI, Bp Władysław Krynicki. Krótkie nauki homiletyczne... Niedziela szósta po Zielonych Świątkach (nowość)


NOWE ARTYKUŁY I KSIĄŻKI W FORMACIE PDF:

Ks. Józef Stanisław Adamski SIZnaczenie Szkaplerza św.; jego skuteczność. Kazanie na święto Matki Boskiej Szkaplerznej HTM ) (nowość)

Ks. Antoni Langer SIPojęcie o Bogu w chrześcijaństwie i u filozofów HTM ) (nowość)

S. Robertus Cardinalis Bellarminus SI, Doctor Ecclesiae. Disputationes de controversiis Christianae Fidei adversus hujus temporis Haereticos. Ad quos electio summi Pontificis pertinet, si Cardinales nulli essent etc. HTM ) (nowość)

Bp Donald J. Sanborn. Bergoglio peroruje o niewolnictwie, karze śmierci i usprawiedliwia cudzołóstwo HTM ) (nowość)

"Posłaniec Serca Jezusa". Biskupi niemieccy o skromności HTM ) (nowość)

Ks. Jan Badeni SIŚw. Cyprian Kartagiński i karność Kościoła w III wieku HTM ) (nowość)

*  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *  * 

NOWOŚCI. OSTATNIO DODANE TEKSTY (8 i 16 LIPCA 2017)

Johann Peter SilbertŻywot Najświętszej Maryi Panny Bogarodzicy (nowość)

Johann Peter SilbertŻywot Najświętszej Maryi Panny... Przedmowa. (Historia żywota Najświętszej Maryi Panny, Matki Boskiej, jest nie tylko bardzo miłą każdemu prawdziwie chrześcijańskiemu sercu, ale też jest jasnym zwierciadłem, w którym widzimy tajemnicę Przedwiecznego Słowa, które ta Najświętsza Panna Niepokalana poczęła i porodziła... Niemało z tych, co jadowitego węża, od początku świata na to wciąż czyhającego, ażeby dusze z raju Kościoła świętego wydalił, chętnie posłuchali, gorszą się teraz z tego wyrazu: "Maryja, Matka Boska", z najchwalebniejszego imienia i z najwyższej godności Najświętszej Panny; chcą oni bowiem koniecznie, żeby Ją tylko po prostu "Matką Jezusową" zwano; a tym sposobem odłączają osobę Jezusa Chrystusa od osoby Przedwiecznego Słowa, gdy przecież Bóg człowiek, Chrystus Jezus jest tylko jedną osobą, która i Boską i ludzką naturę razem w sobie zjednoczyła. I właśnie to na tym zawisło całe Nestoriusza kacerstwo, które święty Cyryl, Patriarcha Aleksandryjski następującymi słowy nader trafnie zbija: "Bardzo mnie to dziwi, iż może kto powątpiewać o tym, że Najświętszą Pannę zwać Matką Boską należy, bo jeśli Pan Jezus Chrystus jest Bogiem, toć ta Najświętsza Panna oczywiście jest Matką Boską. Wszakże to tej wiary nas uczyli święci Apostołowie, i ta to jest nauka Ojców Kościoła; nie dlatego, jakoby Bóstwo miało wziąć swój początek z Maryi; ale dlatego, ponieważ owe przenajświętsze ciało, z którym się Przedwieczne Słowo osobiście połączyło, nie tylko się w Niej uformowało, ale też i rozumną duszą ożywione zostało. Zatem słusznie mówi Jan święty Ewangelista: «A Słowo stało się ciałem!». Z tej więc przyczyny twierdzimy, że matki chociaż one w porządku natury nie mają żadnego wpływu do utworzenia duszy, jednakże są matkami całego człowieka; nie zaś tylko matkami jego ciała") (nowość)

Johann Peter SilbertŻywot Najświętszej Maryi Panny... §. I. Jednorodzony Syn Boga celem stworzenia. (Oświeć Panie, Boże mój, zmysł mój wewnętrzny, abym na cuda wszechmocności Twojej mógł patrzyć; związkę języka mojego rozwiąż ku chwale Twojej! Albowiem ciemnością jest nasza światłość, jeżeli Ty jej nie przenikniesz promieniem Twojej wiecznej światłości, i nikt Ciebie Boże, pierwej nie chwali, dopóki Ty jemu sam wewnątrz, Twojej nie objawisz chwały! Wielkiś jest Panie w cudach Twego widzialnego stworzenia; chwalebnyś w cudach niezmiernego królestwa duchów; ale nieskończenie chwalebniejszy jesteś w sobie samym o Majestacie Przedwieczny! i nie masz porównania żadnego między Tobą a dziełem rąk Twoich! Od wieków żyjąc przez siebie, w sobie i z sobą, widziałeś na dniu Twojej wieczności niezliczone światy z istotami nieskończonej rozmaitości, które na kształt zarodków i niby płód w żywocie matki głęboko spały; i od Twego to jedynie zawisło upodobania, obudzić je ze snu śmierci w łożu wiecznej nicości do istnienia, albo też pozostawić je na wieki w tej bezdennej przepaści. Albowiem zupełnie wolno Ci było, Boże nieograniczony, stworzyć je, albo też i nie stworzyć; bo stworzenie nie jest dla Ciebie dobrem; nic nowego Ci nie przynosi, ani też podoła kiedy pomnożyć Twoją w sobie samej doskonałą, niezmierzona chwałę; atoli Twoja nieskończona mądrość i doskonałość nieporównana wymagały tego, żeś odwieczną wolą, i przed wszystkimi czasy u siebie samego postanowił, czy Twoja wszechmocność oprócz Ciebie samego, istoty jakie bytnością udarować chciała... Skoro tylko wcielenie Słowa Przedwiecznego w odwiecznych Trójcy Przenajświętszej wyrokach było ułożone, – a było ono ułożone od wieków, zaraz tym samym układem także było postanowione stworzenie Tej, z której Jednorodzony Najwyższego w ludzkiej naturze miał się narodzić, albowiem bez matki nie masz narodzenia w czasie. A ta Matka musiała być godną Syna Najwyższego, musiała być uszlachetnioną czystością najwyższą, uposażoną wszystkimi darami Boskimi w tak wysokim stopniu, w jakim stworzona istota przyjąć je tylko może; tak dalece, że tylko sam Bóg-człowiek, źródło wszelkiej świętości, który z Niej miał się narodzić, w świętości i jasności Boskiej mógł Ją przewyższać. Ona zaś sama wszystkie inne szczere stworzenia przewyższać miała, nad wszelkie porównanie przywilejami łask niebieskich. Tego wymagał rozum, tego żądał porządek i godność Jednorodzonego od Ojca, pełnego łaski i prawdy. Dlatego też Kościół święty tak o Niej mówi, jak o Przedwiecznej Mądrości: "Od początku i przed wiekami jestem stworzona... a który mię stworzył, odpoczął w przybytku moim" (Ekli. 24, 14. 12). Albowiem obok swego Syna Boskiego stała Ona w odwiecznej Boga myśli, pierwej aniżeli świat cały był stworzony) (nowość)

Bp Jakub Benignus Bossuet. Wykład nauki katolickiego Kościoła względem tych Wiary artykułów, o które dysydenci, osobliwie kalwini się spierają. ("Niemowlęta nie są w stanie zastąpić braku chrztu przez wzbudzenie w sobie aktów wiary, nadziei, miłości, ani też nie mogą w sobie wzbudzić pragnienia przyjęcia tego sakramentu. Wierzymy więc, że jeżeli go w rzeczy samej nie przyjęły, nie stają się w żadnym względzie uczestnikami łaski odkupienia, a przeto w Adamie umierając, z Chrystusem Jezusem żadnej nie mają części... Syn Boży chciał mieć jeden Kościół, zbudowany fundamentalnie na tejże jedności. Dla utrzymania więc ścisłej i trwałej jedności udarował Piotra świętego pierwszeństwem. To samo pierwszeństwo uznajemy w następcach księcia Apostołów, którym winni jesteśmy dla tejże samej przyczyny podległość i posłuszeństwo, jak tego święte Sobory i Ojcowie święci zawsze wiernych nauczali", – s. 65, 126-129) (nowość, djvu)

Jacobus Benignus Bossuet, Episcopus Meldensis. Doctrinae catholicae, de iis argumentis, de quibus controversiae sunt, expositio. ("Cum infantes pueri Baptismi defectum, nec fidei, spei, charitatisve actibus, nec voto Sacramenti suscipiendi supplere possint; ad eos credimus, nisi re illud ipsa suscipiant, nullo modo redemptionis gratiam pervenire, atque ideo in Adamo morientes partem habere cum Christo nullam... Cum Christus Ecclesiam suam unam esse voluerit, et firmiter in unitate fundatam, Primatum B. Petri ad illam continendam, coagmentandamque instituit. Quare eundem agnoscimus primatum in principis Apostolorum successoribus, quibus idcirco ea subjectio debetur, ea obedientia, quam Sancta Concilia, Sanctique Patres Christianos ubique docuerunt", – p. 55, 136) (nowość, djvu)

Prawdomir. Gdzie prawda? I. Rozmowy wśród podróżnych o najważniejszych a najczęściej zaczepianych prawdach wiary katolickiej. ("Wobec przybierających olbrzymie rozmiary wędrówek ludu oraz agitacji błędnowierców i socjalistów, gruntowniejsze nauczanie ludu prawd wiary i różnic wyznaniowych naglącą okazuje się potrzebą. Jak to niedobrze, jeśli lud nie posiada należytego uświadomienia religijnego, pokazuje pojawienie się fantastycznej sekty mariawickiej. Niniejszy podręcznik częścią we formie rozmów, częścią jako listy ułożony, umożliwia i samoukom po­znanie i zgłębianie odwiecznych prawd religii, a za­razem dostarczy broni na zaczepki innowierców. Przede wszystkim znajdzie tu czytelnik wszechstronnie roztrząśniętą sprawę Biblii. Z Biblią w ręku wszyscy sekciarze nadają sobie wygląd uczony i po­ważny a niektórym katolikom, nie obeznanym z istotą i z zgnilizną sekciarstwa, swoboda dowolnego wykła­dania Pisma św. wprost imponuje. Dowodzi się więc, jaką dwusieczną bronią jest Pismo św. w ręku nie­doświadczonych i pysznych, nie uznawających powagi nauczycielstwa nieomylnego nad sobą. W Anglii jest czterysta sekt urzędownie uznanych, w Północnej Ame­ryce rozróżniają 58 sekt głównych i 242 poboczne, a w każdej sekcie znowu zdań religijnych jak liści na drzewie. A wszystkie sekty z Biblią w ręku dowodzą prawdziwości swej religii samozwańczej. Do czego prowadzi zaprzeczanie powagi Kościoła i dowolny wykład Biblii, pokazuje się i z tego, że większość dzisiejszych protestantów a nawet większość ich teologów odrzuca wszelkie Objawienie Boskie a więc i nadprzyrodzony charakter Biblii. Tak herezja, wyłamująca się z pod powagi świętego Kościoła, ostatecznie doprowadza do niedowiarstwa i bluźnierstwa", – ss. VI-VII) (nowość, djvu)

Bp Jan Piotr Camus. Duch świętego Franciszka Salezego, czyli wierny obraz myśli i uczuć tego Świętego. (Przedmowa tłumacza: "Niniejsze dziełko zatytułowane: Duch św. Franciszka Salezego, nie jest właściwie pióra św. Franciszka, ale gdy wyniknęło z jego myśli, z jego serca, z jego ducha, słusznie więc ten tytuł nosi. Właściwym autorem tej pracy jest znakomity nauką i pobożnością Jan Piotr Kamus, Biskup Bellejski, gorący wielbiciel i przyjaciel św. Franciszka Salezego. Uczony ten prałat, powziął szczęśliwą myśl, aby częste rozmowy i ścisłe stosunki z Biskupem Genewskim, z których się cieszył i korzystał dla swej duszy, obrócić też na pożytek i na pociechę całego ogółu wiernych. W tej zatem myśli, wszystko co słyszał w przedmiocie wiary i moralności od swego świętego przyjaciela, co widział w jego życiu, rzeczy na pozór nawet małe w codziennym jego postępowaniu; wszystko słowem, co zdało mu się godniejszym uwagi, skrzętnie zbierał i zapisywał w długim szeregu lat. Następnie zapiski te wzbogacił i uzupełnił wyciągami z listów i innych pism świętego, tak, że utworzył się obfity zbiór myśli, zdań, wskazówek, oraz opisów czynów męża Bożego, który można nazwać prawdziwym skarbcem praktycznej mądrości i doskonałości chrześcijańskiej", – ss. IV-V) (nowość, djvu)

O. Fryderyk William Faber. Postęp duszy, czyli wzrost w świętości. (Przedmowa od Wydawcy: "Pierwsza to książka w «Bibliotece życia wewnętrznego», stanowiąca jej 39 tom, napisana przez człowieka, który znacznie większą część życia swego był innowiercą. Albowiem autor «Postępu duszy», William Faber, urodzony w 1814 roku, wyznawał swój protestancki anglikanizm przeszło 30 lat, aż do r. 1845. W tym roku dopiero wyrzekł się oficjalnie błędów swej wiary i przyjął religię katolicką. Śmierć zabrała go w r. 1863, a więc tylko niespełna 18 lat był Faber katolikiem. Mimo to należy do bardziej wybitnych i oryginalnych pisarzy duchownych na tematy życia duchownego. Była to natura prawa i szczera, pojmująca chrześcijaństwo nie jako doktrynę abstrakcyjną – jedną spośród wielu – ale jako jedyną drogę wiodącą do Boga. Drogę obowiązującą. Kiedy był jeszcze anglikaninem, młodzieńcem dwudziestokilkuletnim, odbywającym studia na uniwersytecie w Oxfordzie, dał już wyraz temu: «Ekskluzywizm, pisał, jest jednym z rysów Ewangelii Jezusowej...». «Mam jedno pragnienie, a mianowicie zużyć całe swoje życie w tym celu, by dla Chrystusa i dla Jego Kościoła zdziałać tę trochę dobra, do którego Zbawiciel uczynił mię zdolnym». Spełniło się jego pragnienie. Uczynił wiele dobra i to w Kościele naprawdę Jezusowym, bo w katolickim. Ale długą jeszcze miał przebyć drogę, zanim trafił do jedynej owczarni Chrystusowej... Duszę tak prawą i rzetelną pociąga Duch Święty coraz bliżej do pełni prawdy, jaka się znajduje w Kościele katolickim. Nawrócenie Fabera nie było atoli rezultatem jednego nagłego oświecenia czy silnego poruszenia, ale dziełem wielu lat i wielu czynników. Wśród nich zaważyła silnie podróż po krajach katolickich, a zwłaszcza podróż do Rzymu w r. 1843. Pragnienie złączenia wszystkich wyznań w jedną owczarnię Chrystusową od dawna nurtowało duszę Fabera. Tutaj w Rzymie przybiera na sile. Faber jednak mocno jest przywiązany do kościoła anglikańskiego, więc pisze: «Aż dotąd czuję, że moja wizyta w Rzymie uczyniła mi wiele dobrego, nie zachwiała jednak bynajmniej moim posłuszeństwem dla kościoła w Anglii». Prawość jego charakteru każe mu jednak poznać z bliska Kościół katolicki. Studiuje wówczas wiele, czyta Prelekcje dogmatyczne kardynała Perrone i dzieła św. Teresy. Bywa na katolickich nabożeństwach, otrzymuje prywatną audiencję u Grzegorza XVI, która silne wywarła na nim wrażenie. Chociaż głęboko się wewnątrz zmienił, nie spieszy się z nawróceniem. Wraca do Anglii, obejmuje parafię w Elton i tutaj dopiero po wielu wewnętrznych przejściach, a zwłaszcza po gorących modlitwach, przechodzi publicznie do Kościoła katolickiego w r. 1845. Podejmuje nową podróż do Rzymu, by się przygotować do święceń kapłańskich. Pod wpływem głosu wewnętrznego wstępuje do Oratorium św. Filipa. Już w r. 1848 mianowano go mistrzem nowicjatu, a w następnym roku przełożonym Oratorium w Londynie. Rozpoczyna się wytężona praca kaznodziejska, duszpasterska, a zwłaszcza pisarska. Oto chronologiczna lista ośmiu dzieł duchownych, które pozostawił O. Faber po sobie w spuściźnie: «Wszystko dla Jezusa», – «Postęp duszy», – «Najświętszy Sakrament», – «Stwórca i stworzenie», – «U stóp Krzyża», – «Konferencje duchowne», – «Najdroższa Krew», – «Betlejem». Niektóre z nich cieszą się dotąd wielką poczytnością nie tylko w krajach angielskich, ale przetłumaczone na kilka języków w innych również krajach katolickich. Za najwybitniejsze uważają trzy dzieła, mianowicie: «Wszystko dla Jezusa», – «Postęp duszy», – i «Najdroższą Krew». Co się tyczy «Postępu duszy»", to Faber miał pierwotnie zamiar napisać trzy traktaty, by pospieszyć z pomocą dla trzech kategoryj dusz: dla początkujących, dla postępujących i dla tych, co żyją w zjednoczeniu Bożym. Traktat poświęcony początkującym miał nosić tytuł: «Pierwsza gorliwość», a «Bramą niebios» miał się nazywać trzeci tom. Te dwa jednak dzieła pozostały dla braku czasu w sferze projektu, ukazał się tylko «Postęp duszy»", ss. 5-7) (nowość, djvu)

Ks. Józef Stanisław Adamski SIZnaczenie Szkaplerza św.; jego skuteczność. Kazanie na święto Matki Boskiej Szkaplerznej. ( PDF ) (Początek tego nabożeństwa sięga XIII wieku. Kiedy Krzyżowcy powracali z trzeciej wyprawy z Palestyny, kilku zakonników góry Karmelu przyłączyło się do angielskich rycerzy, powracających do ojczyzny. Niedaleko od miejsca, gdzie zbudowali klasztor, żył pobożny pustelnik, Szymon Stock, pochodzący ze słynnej, szlachetnej rodziny, oddany surowym nad wyraz umartwieniom: za mieszkanie służył mu dąb spróchniały, za pokarm korzenie dzikich roślin. Od lat 20-tu wiódł iście niebiańskie życie, całe pogrążone w Bogu. Sąsiedztwo zakonników góry Karmelu, rozgłos ich cnót, osobliwie tkliwa ich do Matki Najświętszej pobożność, zniewoliły go do opuszczenia swego zacisza i wstąpienia do ich zakonu. Niebawem świątobliwy ten mąż został generalnym przełożonym. Postawiony na czele Karmelu, błogosławiony Szymon więcej niż przedtem całą swą nadzieję położył w niepokalanej Bogarodzicy. Pewnego razu, w wylaniu swej synowskiej ufności, z prostotą cechującą Świętych, żalił się Matce Najświętszej na prześladowanie, na jakie zakon jego niegodziwie był wystawiony, a które groziło mu ruiną, – błagał Ją, by mu okazała widomy znak swej opieki, przywilej wyłączny, któryby odtąd służył za tarczę całemu zakonowi Karmelitów przeciw wszystkim, którzy się nań targnąć odważą. Przenajświętsza Dziewica objawiła się mu, otoczona orszakiem niebian, a trzymając w ręku szkaplerz, te wiekopomne wypowiedziała słowa: "Przyjm, synu mój, ten szkaplerz zakonu twego jako znamię mojego bractwa; będzie on dla ciebie i wszystkich synów Karmelu doskonałym przywilejem; kto umrze mając ten szkaplerz na sobie, nie dozna nigdy ognia wiekuistego, to jest znamię zbawienia, tarcza w niebezpieczeństwach i zakład przymierza wiecznego". Uczony Papież Benedykt XIV powiada w swoim piśmie, że chętnie wierzy, iż objawienie było prawdziwe i że każdy w nie wierzyć powinien. Błogosławiony Szymon, powolny Bożemu natchnieniu, rozgłaszał wszędzie tę nową łaskę Bogarodzicy, ukazując szkaplerz, jaki sama niepokalana niebios Królowa przekazała nie tylko członkom Karmelu, ale całemu chrześcijaństwu. Niebawem szkaplerz zdobił coraz to nowych sług Maryi, a rozliczne cuda stwierdzały, jak miłe to nabożeństwo Matce Najświętszej. Toteż Papieże nadawali liczne i bogate odpusty bractwu szkaplerza, co się znacznie przyczyniło do szybkiego rozszerzenia tego nabożeństwa. W siedemdziesiąt lat później Matka Najświętsza ponownie objawiła się Papieżowi Janowi XXII. Nakazała mu zatwierdzić i rozpowszechnić łaski i przywileje, jakich Jej Boski Syn na Jej prośby udzielił zakonnikom i bractwom Szkaplerza św. dodając, że jako Matka współczująca, wszystkie soboty nawiedzać będzie czyściec, by z niego uwalniać dusze swoich czcicieli, którzy zeszli z tego świata odziani szatą szkaplerza... Podziękujmy Matce Najświętszej, która w swej macierzyńskiej dobroci i troskliwości podaje nam tak łatwy środek, zapewniający nasze wybranie. Jak nie ma nabożeństwa nad to łatwiejszego, tak nie ma bogatszego w łaski i przywileje. Umiejmy korzystać z tak potężnej pomocy, a tak wysłużymy sobie oswobodzenie od wszelkiego niebezpieczeństwa w życiu, śmierć świętą, wybawienie nie tylko od ognia piekielnego, ale nadto od płomieni czyśćcowych i wcześniejsze wejście do przybytków wiekuistego szczęścia) (nowość)

Ks. Antoni Langer SIPojęcie o Bogu w chrześcijaństwie i u filozofów ( PDF ) (uzupełniono)

Ks. Antoni Langer SIPojęcie o Bogu... Cz. VII. Trzeci dowód istnienia Boga, według św. Tomasza, oparty na niekonieczności bytu świata - niekonieczność rzeczy istniejących - względna konieczność świata idealnego - potrzeba pierwiastka bezwzględnie koniecznego. - Czwarty dowód, z doskonałości tworów - ustrój celowy na wszystkich szczeblach przyrody - rozum przezierający w przyrodzie jest mądrością Boga. ( PDF ) (Tak więc przypatrując się widocznej harmonii w przyrodzie, poznaliśmy nieskończoną inteligencję, będącą pierwszej przyczyny udziałem. Ta zaś nieskończenie rozumna, wszechtwórcza przyczyna, jest właściwie tym, co Bogiem nazywamy. Skądkolwiek zatem na świat ten patrzymy, wszędzie prowadzi on nas do Stwórcy swego, do Boga, nie takiego, jakim go panteizm wymarzył, ale takiego, o jakim poucza nas wiara. Patrząc na bierną stronę świata, tj. na niestałość ciągłych odmian, którym on podlega, dochodzimy do Boga, jako nieodmiennej przyczyny wszelkiej zmienności. Patrząc na czynną jego stronę, tj. o ile on się przedstawia, jako przyczyna działająca, w Bogu znajdujemy źródło wszelkiej przyczynowości. Badając samo istnienie świata, spostrzegamy w gatunkowym rodzaju jego bytu niekonieczność i dowolnoistność zmuszającą do uznania wiekuistego i koniecznego bytu, jako podstawy wszelkich względnobytów. Wglądając w najrozmaitsze doskonałości promieniące z martwej i żywej przyrody, wznosimy się po ich szczeblach aż do najwyższego ich szczytu, do Boga, który jest streszczeniem a pełnią wszelkiej doskonałości. Misterny skład wreszcie i porządek przebijający się wszędzie, daje świadectwo o wszechmądrym i wszechpotężnym Kierowniku i Władcy wszechświata. Dowodów tych nie udało nam się zapewne w pełnej ich sile przedstawić; ale zwycięski wpływ, jaki one wywierały zawsze na umysły samych przodowników myśli ludzkiej, od czasów Arystotelesa, daje najwymowniejsze świadectwo o ich bezwzględnej wartości i mocy) (nowość)

Ks. Antoni Langer SIPojęcie o Bogu... Cz. VIII. Piąty dowód istnienia Boga według św. Tomasza. ( PDF ) (Rozum i wolna wola człowieka, wychodząc z rąk Stwórcy, nosi już wyryty na sobie zakon moralności, którego wypełnienie warunkiem jest dojścia do celu. Bóg nie wypuszcza duszy człowieka ze swej dłoni, bez obdarzenia jej sposobem poznania Jego najświętszej woli. Promulgacja ta polega właśnie na niezłomnej konieczności uznania różnicy między złem a dobrem, oraz poczucia obowiązku pełnienia dobrego a unikania złego. A koniecznie i niechybnie budzące się zadowolenie lub wyrzuty sumienia, stanowią tę sankcję tajemniczą, którą Przedwieczny Prawodawca na duszy wypisał. Wszak nie inaczej postąpił On z każdym atomem martwej materii, darząc go siłą ruchu i kreśląc w nim nieodmienne, przymusowe prawo ciągłego używania tej siły. Jedna tylko, oczywiście wybitna zachodzi różnica między prawem wyrytym w materii, a prawem w rozumnej naturze ludzkiej wypisanym. Materia nie poznaje prawa, lecz pełni je, parta wewnętrznym przymusem; stąd też ani nie ma poczucia sankcji, ani nie wie o celu prawa, ani nie doznaje w osiągnięciu go zupełnego szczęścia i zaspokojenia. Rozum, i to każdy, poznaje to prawo co najmniej w głównych jego zasadach, a im wierniej doń się stosuje, tym bystrzej sięga w jego głębię. Czuje on dobrze potrzebę zamknięcia swej fizycznej wolności w granicach tego prawa, bo sumienie ze sprawiedliwym wymiarem nagrody lub kary czuwa nad jego wypełnieniem. Rozum niespaczony w swych pojęciach umie też poznać tego prawa cel ostateczny, cel, którego posiadanie szczęściem jest nieskończonym, utrata wiekuistą katuszą. Prawo moralności zatem, żyjące i czynne w duszy człowieka, dowodzi istnienia Wszechmocnego Prawodawcy, który zakon swój wyryć chciał nie tylko na kamiennych tablicach, ale i w żywej księdze serca ludzkiego. Ale dość już dowodów. Z kwestyj przez nas podjętych i wyjaśnionych widocznym być musi każdemu, ktokolwiek "prawdy Bożej w niesprawiedliwości nie zatrzymywa", że świat, badany ze wszystkich punktów widzenia, wszędzie ukazuje nam najwyższego Architekta i Stwórcę wszechrzeczy. Bez Boga świat jest zagadką nierozwiązaną, Sfinksem nieodgadniętym... Tak więc stanęliśmy u kresu naszego założenia. Krytyka, chcąca podkopać stare dowody o Bogu, zaćmić je blichtrem nowej umiejętności, okazała się najzupełniej nieumiejętną i nielogiczną. Frazesy nowych mędrców, oznajmujące światu, że wobec badań i postępu nauki dawna wiara ostać się nie może, są tylko czczym sofizmem oraz występkiem przeciwko porządkowi społecznemu, przeciw szczęściu jednostek i ogółu, bo wszystko to, odarte z wiary w Boga, rozprząc się musi i runąć. Stary więc dowód rozumowy, który od tysiąców lat dla najgenialniejszych umysłów dostateczną był rękojmią istnienia Boga, który podług Pawła św. i mędrca starego zakonu tak pewnym, tak widocznym jest znakiem Stwórcy, że kto Go nie uznaje, jest inexcusabilis – ten sam dowód i wobec nauki, wobec postępu wiedzy, stoi jak dawniej nietknięty i nieporuszony. Prawdziwa umiejętność, nauka gruntowna i bezstronna, jeszcze obfitsze światło rozlewa wśród świątyni przyrody, tym wyraźniej ukazując Stwórcę takim samym, jakim Go podaje ta wiara, którą Sobór Watykański przeciwstawia dzisiejszemu niedowiarstwu: Unum Deum verum et vivum, Creatorem ac Dominum coeli et terrae, omnipotentem, aeternum, immensum, incomprehensibilem...) (nowość)

Bp Donald J. Sanborn. Bergoglio peroruje o niewolnictwie, karze śmierci i usprawiedliwia cudzołóstwo. ( PDF ) (Na początku tego miesiąca Bergoglio wygłosił przemowę w swojej rezydencji w Domu św. Marty, gdzie mieszka i odprawia obrzędy Novus Ordo. Te przemowy są dość często heretyckie i/lub bluźniercze, jako że czuje się on tam bardziej swobodnie, "spuszczony ze smyczy". Wtedy ukazuje się nam prawdziwy Bergoglio... Ponieważ Bergoglio jest komunistą, to chce utożsamić katolicyzm z społecznymi wstrząsami i zmianami. W rezultacie przedstawia kościelną "akceptację" niewolnictwa jako przyzwolenie na jego moralną legalność. Żeby być konsekwentny, powinien potępić samego św. Pawła za "tolerowanie" niewolnictwa. Innym przykładem na zmianę postaw, jaki podaje, jest kara śmierci, którą on nazywa grzechem śmiertelnym. Kara śmierci nie jest grzechem śmiertelnym. Jest ona całkowicie zgodna z prawem moralnym. To właśnie heretycy utrzymywali, że to niemoralna kara, a konkretnie waldensi w XIII wieku i anabaptyści w XVI wieku... To, że kara śmierci jest złem jest typową socjalistyczną i lewicową doktryną. Dlaczego? Ponieważ, dokładnie wbrew temu, czego naucza św. Paweł, nie wierzą, że władza państwowa pochodzi od Boga. Twierdzą, że Państwo jest tylko łączną sumą jednostek i w związku z tym nie sprawuje Boskiej władzy, a jedynie wypełnia wolę lewicowego tłumu, nad życiem ludzi. Mimo, że ich serca roztkliwiają się nad losem zatwardziałych przestępców, to właśnie lewicowcy i socjaliści posłali na śmierć najbardziej niewinnych ludzi: Stalin, Hitler i Mao Tse Tung, żeby wymienić tylko kilku z nich. Liczba ich ofiar sięga stu milionów. Do tego dochodzi sześćdziesiąt milionów aborcji, które miały miejsce w Stanach Zjednoczonych pod sztandarem lewicowości i socjalizmu. Dlaczego lewica aprobuje takie straty istnień ludzkich? Ponieważ dla lewicowców rodzaj ludzki to tylko ciało bez nieśmiertelnej duszy. W rezultacie unicestwiają istoty ludzkie z taką samą łatwością i zimną krwią z jakimi by przystępowali do uboju bydła, świń lub kurcząt zainfekowanych chorobą. Stalin wyraził to bardzo treściwie: "Jedna śmierć to tragedia, ale milion zgonów to tylko statystyka". A zatem, lewicowcy oszczędzają przestępców, aby pokazać, że nie ma prawdziwego Boga, ale nie wahają się uśmiercać swoich wrogów – lub niewygodnych dzieci – aby pokazać, że wola lewicowców jest nadrzędna... Każdy obeznany z "teologią" Bergoglio wie, że wszystko jest możliwe dzięki "rozeznaniu". Nieważne małżeństwa mogą się cieszyć błogosławieństwem dzięki zwykłemu rozeznaniu dokonanemu przez parę. Lokalni księża parafialni mogą dokonać rozeznania, że dwoje ludzi żyjących w cudzołóstwie w rzeczywistości nie znajduje się w stanie grzechu śmiertelnego. Niezamężne osoby żyjące wspólnie mogą w drodze rozeznania usprawiedliwić przed Bogiem swój sprośny nierząd. Jak czynić rozeznanie? Bergoglio podaje nam instrukcje. Zawarte są w ataku skierowanym – już po raz "n-ty" – na tych, którzy są "sztywni" i nie chcą widzieć zmiany. To "przeciwnicy Ducha Świętego") (nowość)

S. Robertus Cardinalis Bellarminus SI, Doctor Ecclesiae. Disputationes de controversiis Christianae Fidei adversus hujus temporis Haereticos. Ad quos electio summi Pontificis pertinet, si Cardinales nulli essent etc. ( PDF ) ("Si nulla exstaret pontificia constitutio de electione summi Pontificis; vel casu aliquo omnes electores a jure designati, id est, omnes Cardinales simul perirent, jus electionis ad Episcopos vicinos et Clerum Romanum pertineret, cum dependentia tamen aliqua a Concilio generali Episcoporum". In hac propositione non videntur omnes convenire. Quidam enim existimant, secluso jure positivo, jus eligendi devolvi ad Concilium Episcoporum, ut Cajetanus tractat. de potestate Papae et Concilii, cap. 13 et 21. et Franciscus Victoria relect. 2. quaest. 2. de potestate Ecclesiae. Alii, ut refert Sylvester verbo Excommunicatio, 9. §. 3. docet, ad Clerum Romanum pertinere jus eligendi in illo casu. Sed conciliari possunt hae duae opiniones. Nam ad Episcoporum Concilium pertinet sine dubio primaria auctoritas eligendi in illo casu; siquidem mortuo Pontifice, non est in Ecclesia ulla major auctoritas quam generalis Concilii: et si Pontifex non esset Episcopus Romanus, nec alicujus particularis loci, sed solum generalis pastor totius Ecclesiae, ad Episcopos pertineret, vel eligere successorem, vel designare electores...) (nowość)

"Posłaniec Serca Jezusa". Biskupi niemieccy o skromności. ( PDF ) (Biskupi niemieccy na Zjeździe w Fuldzie w styczniu 1925 wydali list wspólny, który podajemy w streszczeniu: Zarówno dusza jako i ciało pochodzą od Boga. Ciało chrześcijanina uświęcone jest Sakramentami świętymi. Rozumna troska o zdrowie ciała (higiena) zgadza się z religią chrześcijańską, owszem jest przez nią polecona. Dusza jest wyższą od ciała, toteż nigdy nie powinna się kultura ciała zamienić w kult ciała. Grzech w raju zepsuł pierwotną harmonię między duszą a ciałem: dlatego ustawicznie musimy zwalczać ciało nasze, skłonne do złego i do wyzwalania się spod panowania duszy. Jest to fundamentalna nauka chrześcijaństwa. Z tego punktu widzenia należy się zapatrywać na pewne szczegóły praktyczne: 1. Gimnastyka odbywać się powinna oddzielnie dla obu płci pod kierunkiem nauczyciela dla chłopców, a nauczycielki dla dziewcząt. Ubiór gimnastyczny nie powinien w niczym obrazić uczuć wstydliwości. Boiska dla gimnastyki dziewcząt powinny być osłonione przed widzami z zewnątrz. Gimnastyki popisowej i wyścigów u kobiet i dziewcząt należałoby raczej zaniechać) (nowość)

Ks. Jakub Wujek SI, Bp Władysław Krynicki. Krótkie nauki homiletyczne na niedziele i uroczystości całego roku. (Wydanie drugie) (nowość)

Ks. Jakub Wujek SI, Bp Władysław Krynicki. Krótkie nauki homiletyczne... Niedziela piąta po Zielonych Świątkach. (Nakazuje tedy Pan Jezus, jak to widać z Ewangelii dzisiejszej, powściągać zapalczywość i nawet myśli gniewliwe poskramiać. Lecz tu by kto mógł zapytać, azali każdy gniew jest grzeszny? Na to odpowiem, iż trojaki gniew być może. Wolno jest gniewać się na grzechy własne, aby za nie żałować, aby je opłakiwać, aby się od nich odwodzić, aby się za nie w obliczu Boga upokarzać. Taki gniew nie tylko dobry jest, ale i pożyteczny i bardzo potrzebny. Wolno także gniewać się na cudze grzechy, zwłaszcza podwładnych, byle jedno gniew ten pochodził z miłości, nie zaś z pragnienia pomsty, albo z chęci dokuczenia. Nie znaczy to bowiem gniewać się na bliźniego, lecz na jego grzechy, które domagają się skarcenia. Dałby Bóg, aby rodzice, panowie i zwierzchnicy umieli się tak mądrze i rozumnie gniewać i karcić podwładnych ku ich poprawie i ku wygładzeniu wszelakich złości, aby Stwórca i Pan nasz przestał być obrażany. – Drugi rodzaj gniewu jest, gdy się kto dla zbyt zapalczywego usposobienia unosi i wybucha, lecz w zapalczywości swej nie trwa i nie żywi w sercu złości przeciw bliźniemu. Jest w tym najczęściej grzech powszedni; należy przecież takie usposobienie hamować, gdyż łatwo doprowadzić może nawet i do grzechu śmiertelnego. – Trzeci wreszcie rodzaj gniewu bywa wówczas, gdy złość wielką do brata w sercu chowając, pomsty mu życzymy, albo go ciężko lżymy i potwarzamy, albo nienawiść dlań żywimy, co według nauki św. Jana Apostoła (I Jan. III, 15) równa się mężobójstwu. Taki gniew jest ciężką obrazą Boga i bliźniego. Takiego gniewu strzeżmy się bardzo, chrześcijanie katolicy, gdyż za to nie tylko Pan Jezus piekłem grozi, lecz nadto ostrzega, iż dopóki się z bliźnim nie pojednamy, żadnego daru, żadnej ofiary od nas nie przyjmie. Wyraźnie też w dzisiejszej Ewangelii oświadcza, że woli raczej uszczerbku i odwleczenia chwały i służby swojej, byle wprzód naprawioną została miłość i zgoda z bliźnim naszym. O tyle tylko Pan Bóg łaskawym na nas być przyobiecał, o ile zgodę ze współbraćmi usiłujemy zachować. Daj nam, o Boże, obfitować w sprawiedliwość chrześcijańską, unikać gniewu złego, pielęgnować miłość ku bliźnim, mieć pokój z nimi i dostąpić Królestwa niebieskiego) (nowość)

Ks. Jakub Wujek SI, Bp Władysław Krynicki. Krótkie nauki homiletyczne... Niedziela szósta po Zielonych Świątkach. (Ewangelia dzisiejsza stawia nam przed oczy wielką dobroć i miłosierdzie opatrznego Boga i zarazem poucza, czego potrzeba z naszej strony, abyśmy sobie na owo miłosierdzie Pańskie zasłużyli. Żal mi tego ludu – mówi Pan Jezus, a mówi to, zanim Go o cokolwiek proszono. I nie tylko tak mówi, lecz zarazem pyta uczniów, ile chleba mają. Czego zaś brakowało, tego dołożył Boską mocą swoją. Widać stąd, jakim jest Pan Bóg nasz, co czyni i co może. Z natury swej jest miłosierny, w sprawach dobrotliwy, co do możności wszechmogący. Ponieważ jest miłosierny, chce nas ratować; ponieważ jest wszechmogący, może nam dopomóc; ponieważ jest dobrotliwy, nie opuści nas w niedostatkach naszych. Nie zapomni o swym stworzeniu, chociaż my o Nim często zapominamy; daje, choć nie prosimy, a daje więcej niźli żądamy; dać może i tam, gdzie niczego nie ma i rozmnożyć może, gdzie mało jest; albowiem ma wiele sposobów, którymi żywi stworzenia swoje. Zwyczajną drogą, przez którą potrzeby doczesne zaopatruje, jest praca nasza i ten sposób zdobywania chleba sam Bóg postanowił, gdy mówił do Adama: W pocie oblicza twego będziesz pożywał chleba (Rodz. III, 19). Jeśli zaś nas ta droga zawiedzie i jeśli nam się w pracy nie powodzi, wówczas ma Pan Bóg inne drogi, na których może poratować, albowiem może dać chleba tam, gdzie go nie masz, ani nie było. Dawał żydom na puszczy chleb z nieba i to nie raz, ale przez całe lat czterdzieści. Dawał im też i wodę z twardej opoki, gdzie przedtem nikt źródła nie widział. Rozmnożył wdowie w Sarepcie garstkę mąki tak, że i sama i syn jej i Eliasz prorok mieli co jeść przez wszystek czas głodu, to jest przez półczwarta roku. Rozmnożył innej wdowie dzban oleju, że nie tylko długi swe spłaciła, lecz i sama z tego się żywiła wraz z dwoma synami. Zachował Mojżesza przez dni czterdzieści na górze Synaj bez żadnego pokarmu, również i Eliasza, gdy uciekał przed bezbożną Jezabel królową. Przykłady powyższe dlatego zapisane są w Piśmie świętym, abyśmy nie rozpaczali, jeśliby się nam w pracach naszych nie powodziło, gdyż, jak powiedziano, Pan Bóg ma rozmaite drogi i sposoby, za pomocą których potrafi stworzenia swoje żywić i zachować. Nadto Ewangelia dzisiejsza potwierdza wiarę naszą w Bóstwo Zbawiciela. Albowiem jako prawdziwy człowiek, ulitował się Pan Jezus nad rzeszą, a jako prawdziwy Bóg, siedmiorgiem chleba i troszką rybek cztery tysiące nakarmił) (nowość)

Ks. Jakub Wujek SI, Bp Władysław Krynicki. Krótkie nauki homiletyczne... Niedziela siódma po Zielonych Świątkach. (Dwa bardzo ważne upomnienia daje Zbawiciel w dzisiejszej Ewangelii świętej. Pierwsze, abyśmy się nie dali odwodzić od prawdy katolickiej i strzegli się pilnie fałszywych nauczycieli, którzy pod pozorem pobożności chcieliby nas pobałamucić i od jedności z Kościołem rzymskokatolickim oderwać. Drugie, abyśmy wiarę Chrystusową nie tylko w ustach mieli i słowy wyznawali, ale także okazywali w uczynkach i życiu bogobojnym. Jedno i drugie rozważmy w krótkości. Stary i chytry nieprzyjaciel rodu ludzkiego, diabeł, różnymi, stosownie do okoliczności, sposobami, ludzi od zbawienia odwodził i odwodzi. W dawnych, przed Chrystusowych czasach, gdy pomiędzy poganami zatarło się poznanie prawdziwego Boga, sam się na miejscu Boga postawił i wiemy, że Boskie sprawy przedrzeźniając, na wielu miejscach cześć Boską odbierał. Tam zaś, gdzie istniała znajomość prawdziwego Boga, inną drogą dążył do przewrotnych zamysłów swoich. Nie czynił się Bogiem, bo nie mógł; ale pod pokrywką słów Bożych i Boskiego objawienia odwracał ludzi od prawdziwej chwały i od bojaźni Bożej. Tak czynił w Starym Zakonie przez fałszywych proroków, od siebie pobudzanych, którzy usiłowali naśladować Proroków prawdziwych i podawali się za posłów Bożych, a tymczasem lud wierny od Pana Boga odwodzili, mówiąc im takie rzeczy, jakich On wcale nie mówił, ani mówić nie polecał. Równie i w Nowym, chrześcijańskim Zakonie, czart tej samej zdrady i tych samych sposobów zwykł używać na obałamucenie wiernych i do wiecznego ich zatracenia przywodzić. Więc nie tylko sam przemienia się w anioła światłości (jako uczy Paweł św. II Kor. XI, 14), ale nadto posyła sługi swoje, fałszywych apostołów, robotników zdradliwych, przemieniających się w apostoły Chrystusowe. Wzbudzał więc w różnych wiekach różnych heretyków i błędnowierców, jako i teraz wzbudził nieszczęsnych sekciarzy, którzy pod pozorem naprawy Kościoła katolickiego porwali się na to, aby go rozerwać i wywrócić. Pomagają im zaś, jak czytamy, w tej robocie inni, tak zwani socjaliści, którzy radzi by się zgoła obeszli bez Boga i Kościoła i nowy zaprowadzili porządek, ale bynajmniej nie tymi drogami, jakie Chrystus i Jego Ewangelia podają. Tych wszystkich i im podobnych nazywa Pan Jezus fałszywymi prorokami, bo jako dobry prorok, nauczyciel, kaznodzieja, buduje, upomina, naucza ku prawdziwemu dusz pożytkowi, tak oni fałszują słowo Boże i własnymi wymysłami zwodzą i bałamucą. Nazywa ich jeszcze wilkami drapieżnymi, bo jak wilk owce dusi i pożera, tak i oni przez się obałamuconych prowadzą i do wiecznej zatraty i do klęsk doczesnych) (nowość)

Johann Peter SilbertŻywot Pana naszego Jezusa Chrystusa Syna Bożego (uzupełniono)

Johann Peter SilbertŻywot Pana naszego... §. XXV. Gody w Kanie. (Dotąd nie uczynił był Jezus żadnego jeszcze cudu, któryby uwagę ludzi był zwrócił, a uczniowie Jego dlatego poszli za Nim, bo byli ciągnieni od wszechmocnej dzielności słowa Jego i namaszczenia wewnętrznej łaski. Lecz trzeciego dnia, gdy tych pięciu uczniów około siebie zgromadził był, zaproszono Go na gody w Kanie, miasteczku pobliskim. Słowa Ewangelisty: "A była tam matka Jezusa" zdają się do tego zmierzać, że Ona jako powinowata stawiła się sama na tę uroczystość weselną, która u żydów zwykle przez siedem dni trwała. Ale jak wszystko co Jezus czynił, działo się z nadprzyrodzonych zamiarów, tak też podobnie i tutaj. Przyszedł, aby małżeństwo swą bytnością poświęcił, i przez znak swego Bóstwa uczniów swoich w wierze w Niego utwierdził) (nowość)

Św. Bonawentura Biskup, Doktor Kościoła. Żywot Pana naszego Jezusa Chrystusa w pobożnych rozmyślaniach zawarty (uzupełniono)

Św. Bonawentura Biskup, Doktor Kościoła. Żywot... O kobiecie na cudzołóstwie schwytanej. (Starszyzna Żydowska i Faryzeusze nie ostygali wcale w zawziętości swojej na Pana Jezusa, i pilnie się starali żeby Go zdradziecko a zręcznie podejść, i jakimkolwiek Jego czynem ściągnąć na osobę Jego nienawiść ludu. Lecz strzały ich złości na Niego wymierzone, na nichże samych się obracały. Co i w następującym zdarzeniu zaszło. Pewna kobieta schwytaną została na cudzołóstwie; za co według prawa Starego Zakonu, podlegała karze ukamienowania. Żydzi tedy przyprowadzili ją do Pana Jezusa gdy był w Świątyni, pytając jak z nią postąpić mają: przez co chcieli Go postawić w położeniu, jak się im zdawało, do nie wyjścia. Jeśli bowiem powie że należy postąpić z tą kobietą według prawa, ściągnie na Siebie zarzut że jest okrutnym i bez miłosierdzia; jeśli zaś uzna że w tym razie prawo ominąć można, okaże się względnym dla cudzołożnicy i niesprawiedliwym) (nowość)

S. Bonaventura Episcopus, Doctor Ecclesiae. Meditationes Vitae Christi (uzupełniono)

S. Bonaventura Episcopus, Doctor Ecclesiae. Meditationes... De muliere in adulterio apprehensa. (Vigilabant in malitiis suis pessimi principes et Pharisaei contra Dominum Jesum, et sollicite pertractabant, quomodo eum per astutias et fallacias vincerent, et odibilem populo redderent: sed retorquebantur in eos sagittas eorum. Cum igitur quaedam mulier fuisset in adulterio deprehensa, et secundum legem deberet lapidari, adduxerunt eam ad ipsum in templo, quaerentes quid de ipsa faciendum esset, quasi volentes ei ponere perplexitatem, ut si legem servandam diceret, notaretur de crudelitate et immisericordia; si non servandam, notaretur de injustitia) (nowość)

Z "Róży Duchownej". Za przyczyną Maryi. Przykłady opieki Królowej Różańca św. (uzupełniono)

Z "Róży Duchownej". Różaniec u Indian. (Jedną z najstarszych i najpiękniejszych placówek misyjnych Dominikanów w Brazylii, jest w państwie Para, miasteczko Conceicao. W r. 1887 przybył do Conceicao z Francji, Ojciec Carrerot, który z prawdziwym młodzieńczym zapałem oddał się tamtejszej ludności. Na wzór Chrystusa Pana przeprawiał się często łodzią przez rzeki, a na ich brzegach zgromadzał Indian i miewał do nich nauki, a później na mule wdzierał się w góry, gdzie już siekierą musiał sobie drogę torować przez gąszcze leśne, nie tknięte prawie jeszcze nogą Europejczyka. Noc spędzał pod namiotem, który z sobą woził. Wśród takich trudów szukał dusz dla Chrystusa. A szukał ich przede wszystkim więcej modlitwą, aniżeli pracą. Głównym sposobem, którym się posługiwał w nawracaniu Indian, był różaniec. Wśród drogi odmawiał go gorąco i ofiarowywał za tych biednych swoich parafian. A później szedł wśród nich i paciorkami jaskrawymi różańca zwabiał do siebie dzieci i starszych i uczył ich na nich najważniejszych tajemnic wiary św.) (nowość)

Lucjan Siemieński. Dzieje narodu polskiego (Wieczory pod lipą) (uzupełniono)

Lucjan Siemieński. Wieczory pod lipą. Wieczór XV. (Złe to były czasy w rozerwanej na sztuki ojczyźnie, która jak ciało świętego Stanisława, zrastała się powoli. – Napadają Tatarzy, biją Niemcy, nikt się nie umie ująć; książęta uciekają. – Panowie wielcy powstają, i z książętami dzielą władzę. – Duchowni mają na złych bicz, czyli klątwę. – Wyklinając często, klątwa poszła w nieposzanowanie. – Było dużo złego w Polsce, ale i dobre się robiło. Naród wychodził z dzikości, i coraz więcej stawał się chrześcijańskim) (nowość)

Kardynał Jan Bona OCist. Przewodnik do nieba (uzupełniono)

Kard. Jan Bona OCist. Przewodnik do nieba. XXVII. O szczodrobliwości. (Szczodrobliwym nie nazywam tego człowieka, co jakby się gniewał na własny majątek, nie umie dawać ani posiadać, który nie daje lecz rozrzuca. Szczodrobliwym jest ten, kto mądrze i sprawiedliwie daje, kto stosownie do swych zasobów i w tych wypadkach i takim osobom udziela datków, jak należy, szukając w tym nie własnej, lecz drugich korzyści. Stąd więc szczodrobliwość jest tą cnotą, która wyświadcza dobrodziejstwa, która się zajmuje wydawaniem i przyjmowaniem pieniędzy. Jednakże w pierwszym rzędzie wchodzi w jej zakres wydawanie pieniędzy, bo lepiej jest dawać aniżeli brać. W braku zasobów wystarcza już sama dobra wola, a nawet o to najwięcej chodzi, byś nie tylko pomagał, ale byś chciał pomagać bliźnim. Nie dziękujmy rzekom ani morzu, że noszą na swych falach okręty; nie dziękujmy drzewu, że rodzi owoce, ani wiatrom, że pomyślnie wieją; chociaż to wszystko jest dobrodziejstwem dla nas; te martwe istoty nie mają wolnej woli i nie pod jej wpływem są nam użyteczne. Wartość daru wielce się wzmaga przez szybkie udzielanie. Zdarzają się tacy, co sami niszczą wartość swych darów, bo dają z obliczem smutnym, czołem zachmurzonym, lub też odkładają udzielenie datku na jutro. Tym sposobem dręczą bliźniego przez zwłokę, i trapią go wyczekiwaniem a ponieważ pośpiech w pomocy jest dowodem dobrej woli, stąd słusznie można sądzić, że niechętnie daje, kto się długo ociąga. Łaskawość jest skorą a datek wtenczas jest bardzo miłym, kiedy niejako naprzeciwko nas pospiesza) (nowość)

Kardynał Jan Bona OCist. Droga do nieba (uzupełniono)

Kard. Jan Bona OCist. Droga do nieba. XXVII. O szczodrobliwości. Na czym ona zależy. Jak się w niej ćwiczyć. Czym się różni od wspaniałości. (Nie ten szczodrobliwy jest u mnie, który pełną garścią sypie pieniądze; który nie umie ani dać, ani oszczędzić; który, nie obdarzając nikogo, wszystko co ma roztrwoni; ale ten, który dać nie tylko umie, ale da rozważnie, i w miarę swojej możności; który da w porę i potrzebnemu, nie mając w tym innego widoku, tylko, żeby dopomóc bliźniemu. Szczodrobliwość tedy jest cnota, która trzyma w ręku klucze dobrodziejstw, kiedy jeden hojną ręką obdarza, a drugi przyjmuje. Lecz dar główną gra rolę: bo wyższy jest ten, co daje, niżeli ten, co bierze. Kiedy czasem komu możność nie pozwala, dobra chęć za skutek stanie; owszem, ona najwięcej znaczy, ażebyś nie tylko dopomógł, ale chciał dopomóc. Nikt rzekom, ani morzu nie dziękuje, że one łódź jego niosą; drzewom, że owoce wydają; wiatrom, że wieją pomyślnie: bo chociaż to wszystko są dobrodziejstwa, ale w nich nie ma duszy, to jest, chęci dobrze czynienia. Gdy co masz komu wyświadczyć, wyświadcz prędko: bo to cenę daru nieskończenie pomnaża. Są tacy, którzy wprawdzie świadczą dobrodziejstwo, ale z odwróconą twarzą, ze zmarszczonym czołem, ale zbyt długo na nie czekać każą, przez co mu całą wartość odejmują. A tak ociąganie się twoje utrudzi przyjaciela, a długie czekanie będzie dla niego prawdziwą męką. Kto daje chętnie, ten daje prędko; przeto gdy się długo ociągasz, widać, że nie od serca dajesz. Wspaniałomyślna łaskawość sama się z dobrodziejstwem nastręcza; a jakże to miły dar, który, że tak rzekę, na spotkanie nas wyszedł) (nowość)

Joannes Cardinalis Bona OCist. Manuductio ad coelum, continens medullam Sanctorum Patrum, et veterum philosophorum (uzupełniono)

Joannes Card. Bona OCist. Manuductio ad coelum. XXVII. De liberalitate. Quid sit, et qualiter exercenda. Quomodo differat a magnificentia. (Non voco liberalem, pecuniae suae iratum; qui nec dare scit, nec servare; qui non donat, sed projicit. Liberalis est, qui recte dat et rationabiliter, et pro modo facultatum, quantum decet, impendit, quando et quibus oportet, non suum sed alienum spectans emolumentum. Porro liberalitas virtus est beneficiorum erogatrix, quae circa pecuniarum largitionem et acceptionem versatur: sed largitio principaliter intenditur; quia praestantius est dare, quam accipere. Sufficit autem voluntas, cum tribuendi facultas deest; imo haec maxime attenditur, ut non solum prosis, sed velis prodesse. Nemo fluminibus, aut mari gratias agit, quod navigia patiantur: neque arboribus, quod fructus ferant: nec vento, quod secundus aspiret: nam licet haec omnia beneficia sint, illis tamen deest benefaciendi voluntas. Quod vero alicui donandum est pretium a celeritate sortitur. Sunt nonnulli, qui dum aliquid donant, gratiam omnem corrumpunt, avertendo vultum, obducendo frontem, et in alterum diem differendo. Sic amicum dilatione lassant, torquent expectatione: cumque proprium sit libenter donantis cito dare, qui diu noluit, non ex animo largitus est. Properat omnis benignitas, et jucundum est munus, quod obviam venit) (nowość)

Sac. Petrus Ludovicus Danes. Institutiones Doctrinae Christianae, sive Catechismus ad usum seminariorum (uzupełniono)

Sac. Petrus Ludovicus Danes. Institutiones Doctrinae Christianae... Pars I. Sectio I. Caput XXVIII. De reliquis Ecclesiae notis: sancta, catholica et apostolica. (QUAESTIO. 1. Quomodo vera Christi Ecclesia sancta est? R. Quia per baptismum Deo consecrata et dedicata est in membris suis omnibus, quorum et praecipua re ipsa sancta sunt, et ad aeternam sanctitatem destinata: ac deinde nemo vere sanctus qui sit extra Ecclesiam. 2° Quia cum Christo totius sanctitatis fonte, ceu corpus cum capite arctissimo nexu conjuncta, ab illo jugiter sanctificationis influxum recipit. 3° Sancta est legitimo sacrificii et Sacramentorum usu, totaque fidei doctrina, quae nihil quam sanctimoniam perpetuo inspirat. 4° Denique sanctitatem miraculorum sola possidet: ita quidem ut extra hanc unam Ecclesiam numquam, in ea vero frequenter admodum insolita divinae virtutis signa atque prodigia contigerint, et ubi opus est etiamnum contingant) (nowość)

P. D. Mézard OP. Medulla S. Thomae Aquinatis per omnes anni liturgici dies distributa seu Meditationes ex operibus S. Thomae depromptae (uzupełniono)

P. D. Mézard OP. Medulla S. Thomae Aquinatis... Qualiter Christus vitam activam elegerit. (Vita contemplativa, ad quam maxime competit solitudo, secundum illud Oseae 2, 14: Ducam eam in solitudinem et loquar ad cor ejus, simpliciter est melior quam activa quae occupatur circa corporales actus; sed vita activa, secundum quam aliquis, praedicando et docendo, contemplata aliis tradit, est perfectior quam vita quae solum est contemplativa, quia talis vita praesupponit abundantiam contemplationis. Et ideo Christus talem vitam elegit et inter homines conversatus est) (nowość)

Divi Thomae Aquinatis, Doctoris Angelici, totius Summae Theologicae Conclusiones (uzupełniono)

Divi Thomae Aquinatis totius Summae Theologicae Conclusiones. De virtutum duratione post hanc vitam. (Utrum fides maneat post hanc vitam. Co. – Cum fides sit qua quis credit quod non videt, beatus autem id videat quo beatificatur, impossibile simpliciter est illam simul cum beatitudine in eodem permanere subjecto) (nowość)


*  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *
Wybrane teksty z poprzednich aktualizacji:

(24 czerwca 2017)
Ks. Jan Badeni SIŚw. Cyprian Kartagiński i karność Kościoła w III wieku ( PDF )
Ks. Józef Stanisław Adamski SI
Usposobienie duszy do nawiedzin Bożych. Kazanie na święto Nawiedzenia Matki Najświętszej ( PDF )

(16 czerwca 2017)
Ks. Anthony Cekada
Czy powinienem uczestniczyć we Mszy, w której wymienia się w Kanonie imię "papieża Franciszka"? Sedewakantyści powinni być konsekwentni, zwłaszcza z nastaniem Bergoglio ( PDF )
P. Christianus Pesch SI
De membris Ecclesiae

(11 czerwca 2017)

Ks. Dr Maciej Sieniatycki
Cel i środki do celu Kościoła ( PDF )
Ks. Dr Maciej Sieniatycki
Pojęcie katolickie o członkach Kościoła ( PDF )
Dr. Franciscus Egger, Episcopus Brixinensis et Princeps. 
Infideles et haeretici publici certe non sunt membra Ecclesiae ( PDF )

(4 czerwca 2017)

Ks. Piotr Skarga SI. 
Kazania na niedziele i święta całego roku
O. Maurycy Meschler SI
.
Dar Zielonych Świąt. Rozmyślania o Duchu Świętym
P. Georgius Patiss SI. 
Materiae meditationum et concionum ex Evangeliis et Epistolis Dominicarum
Ks. Jerzy Patiss SI. 
Podręcznik do rozmyślań i kazań na niedziele całego roku
Sac. Antonius Martinet. 
Institutiones Theologicae ad usum seminariorum
"Tygodnik Soborowy". 
Walka i Zwycięstwo ( PDF )
Ks. Dr Maciej Sieniatycki
Modernizm w książce polskiej ( PDF )
Bp Donald J. Sanborn. 
Ioannes Paulus II haereticus est! - Jan Paweł II jest kacerzem! ( PDF )
"Manuale Precum in usum Theologorum". 
Meditationes

(24 maja 2017)

Ks. Józef Stanisław Adamski SI. Opieka Matki Najświętszej nad wiernymi. Kazanie na święto Najświętszej Panny Maryi, Wspomożenia wiernych ( PDF )

(21 maja 2017)
"Rivarol". Kryzys we francuskim dystrykcie Bractwa Św. Piusa X (FSSPX) ( PDF )

(6 maja 2017)
Bp Donald J. Sanborn. Błędy doktrynalne omylników z antyinfallibilistycznego "ruchu oporu" i popieranie cudzołóstwa przez "kardynała" modernistycznego Neokościoła ( PDF )
Ks. Dr Maciej Sieniatycki. 
Dogmatyka katolicka
Ks. Dr Jan Szymeczko. 
Etyka katolicka
Ks. Dr Maciej Sieniatycki
Główne zasady etyki Kanta a etyka chrześcijańska ( PDF )
"Przegląd Katolicki". 
Protestancki pastor "ekskomunikuje" kobietę nawróconą na katolicyzm
"Tygodnik Soborowy". 
Nieomylność papieska i niemiecka teologia ( PDF )
Ks. Piotr Skarga SI. 
O świętej monarchii Kościoła Bożego i o pasterzach i owcach. Kazanie na wtórą Niedzielę po Wielkiejnocy ( PDF )
P. Petrus Skarga SI. 
De Sancta Ecclesiae Dei Monarchia et de Pastoribus et Ovibus. Concio pro Dominica secunda post Pascha ( PDF )
Adam L. Szymański. 
Fałszywa metoda ( PDF )
Tomasz a Kempis.
De imitatione Christi. O naśladowaniu Jezusa Chrystusa
Thomas a Kempis.
De imitatione Christi. Considerationes ad cuiusque libri singula capita

(22 kwietnia 2017)

"Trento".
Stanowisko Teologiczne Trydenckiego Bractwa Kapłańskiego ( PDF )
Ks. Marian Morawski SI.
Słowo prawdy ( PDF )

(2 kwietnia 2017)
Kardynał Jan Bona OCist. Feniks odrodzony czyli Ćwiczenia duchowne
Psalterium Davidis cum brevi ac succincta paraphrasi
 ex Bellarmini Commentario deprompta
Ecclesiae Magisterium.
 Papież Pius XII
Encyklika "Sacra Virginitas" o Świętym Dziewictwie ( PDF )
Ecclesiae Magisterium.
 Pius Papa XII
Litterae Encyclicae "Sacra Virginitas" de Sacra Virginitate
Bp Moises Carmona Rivera. 
Jak wygląda sytuacja po oszukańczym "soborze" pompatycznie nazwanym Soborem Watykańskim II? ( PDF )
Ks. Daniel A. Perez Gómez. 
Homilia z konsekracji biskupiej Jego Ekscelencji Martina Dávila Gandara ( PDF )
Wielki i Święty Tydzień, według obrządku świętego rzymsko-katolickiego Kościoła.
 Z dołączeniem niektórych szczegółów o ceremoniach, w te dni święte sprawowanych
O. Stanisław Wójcik CSsR
Wielki Tydzień według porządku wznowionego. Ordo Hebdomadae Sanctae instauratus. Tekst łaciński z polskim przekładem i objaśnieniami
Ks. Kevin Vaillancourt. 
Który ryt jest właściwy? Dlaczego w wielu tradycyjnych kaplicach słusznie używa się "poprawionych" obrzędów liturgicznych z czasów Piusa XII ( PDF )
Ks. Prof. Eugeniusz Dąbrowski. 
Nowy Psałterz w ogniu dyskusji ( PDF )
Ks. Jan Nepomucen Opieliński. 
Ekskomuniki Konstytucji "Apostolicae Sedis" ( PDF )
Ks. Jan Nepomucen Opieliński. 
Ekskomunika na heretyków, apostatów i ich wspólników ( PDF )
Ks. Maciej Józef Scheeben, O. Euzebiusz Nieremberg SI
.
Uwielbienia łaski Bożej. (Wydanie drugie)

(25 marca 2017)

Ks. Józef Stanisław Adamski SI. 
Potrójny sojusz Słowa wcielonego z ludzkością. Kazanie na uroczystość Zwiastowania Najświętszej Panny Maryi ( PDF )

(1 marca 2017)
Ks. Piotr Pękalski
Żywoty Świętych Patronów polskich. Wydanie pierwsze
Bp Martin Dávila Gandara. 
Nowe metody światowej rewolucji. Obojętność i niedowiarstwo religijne ( PDF )
Jérôme Bourbon.
"Synod o rodzinie": błogosławieństwo udzielone cudzołóstwu! ( PDF )
"Przegląd Kościelny". 
Kilka słów o historii dogmatów ( PDF )
"Przegląd Kościelny". 
Kardynał Franzelin ( PDF )
Ks. Władysław Michał Dębicki. 
Filozofia nicości. Rzecz o istocie buddyzmu ( PDF )
S. Vincentius Ferrerius OP.
Tractatus de vita spirituali ( PDF )
Ks. Michał Ignacy Wichert. Nauki katechizmowe o Składzie Apostolskim, Przykazaniach Boskich i Kościelnych, o Modlitwie Pańskiej i Sakramentach

(6 lutego 2017)

John Daly. Arcybiskup Lefebvre a sedewakantyzm ( PDF )

(25 stycznia 2017)
S. Robertus Card. Bellarminus SI, Ecclesiae Doctor. 
Compendium Doctrinae Christianae. Ex Italico idiomate in Latinum transtulit Martinus Szyszkowski, Episcopus Cracoviensis ( PDF )
Bp Mark A. Pivarunas CMRI. 
Czy CMRI jest antysemickie? Absolutnie nie ( PDF )
Ks. Zygmunt Chełmicki
Ojców naszych Wiara Święta. Katechizm przystępnie wyłożony i przykładami objaśniony
O. Gabriel Paláu SI
Katolik uczynkiem i prawdą
Dr. Franciscus Egger, Episcopus Brixinensis et Princeps. 
De opere Christi. Indoles religionis christianae ( PDF )
Ks. Jerzy Patiss SI. 
Żydzi zostali odrzuceni przez Boga ( PDF )
P. Georgius Patiss SI. 
Judaei a Deo rejecti sunt ( PDF )
Bp Karol Ludwik Gay, Sufragan Diecezji Poitiers. 
Wykład tajemnic Różańca świętego
Ks. Józef Stanisław Adamski SI. Zasługa wiary i jej przejawy. Kazanie na uroczystość Matki Boskiej Gromnicznej ( PDF )

(14 stycznia 2017)
Bp Donald J. Sanborn. Przebłyski rozsądku w modernistycznym Neokościele, czy gra pozorów? Wątpliwości czterech "kardynałów" co do "nauczania" Bergoglio (PDF)

(26 grudnia 2016)

Bp Donald J. Sanborn. 
Czterej kardynałowie Novus Ordo i cztery herezje Bergoglio ( PDF )
Ks. Benedict Hughes CMRI. 
Wielomówstwo. Dlaczego moderniści publikują takie rozwlekłe dokumenty? ( PDF )
Abp Szymon Kozłowski, Metropolita Mohylowski
Historia święta dla użytku młodzieży. Część pierwsza. Historia Starego Testamentu. Część druga. Historia Nowego Testamentu
Ks. Piotr Semenenko CR. 
O gorszeniu się z prawdy Bożej
Ks. Józef Stagraczyński
Nauki katechizmowe o prawdach Wiary i obyczajów katolickiego Kościoła
Bp Karol Ludwik Gay, Sufragan Diecezji Poitiers. 
Wykład tajemnic Różańca św. Część pierwsza (radosna). Boże Narodzenie ( PDF )
Ks. Józef Stanisław Adamski SI. Jak się tworzy rodzina, jakie jej powinności. Kazanie na święto Przenajświętszej Rodziny ( PDF )

(27 listopada 2016)

"Obrona prawdy". 
Początek roku kościelnego
Św. Grzegorz Wielki, Papież, Doktor Kościoła. 
Księga Reguły Pasterskiej
S. Gregorius Magnus, Papa, Doctor Ecclesiae. 
Liber Regulae Pastoralis
Ks. Dr Jan Czuj, Profesor Uniwersytetu Warszawskiego. 
Papież Grzegorz Wielki
Bp Donald J. Sanborn. 
Protestantyzm a katolicyzm. Rewolucja wymierzona w Boski porządek świata ( PDF )
Bp Donald J. Sanborn. 
Biskup Fellay i moderniści z Neokościoła
P. Christianus Pesch SI. 
Modernismus
Bp Kazimierz Tomczak. Modernizm a protestantyzm liberalny ( PDF )

(23 listopada 2016)

Bp Donald J. Sanborn
The Catholic Church and Modernism (Kościół katolicki i modernizm) (mp4, 90.9 Mb)

(26 października 2016)

P. Joannes Baptista Lohmann SI, P. Victor Cathrein SI. 
Vita Domini Nostri Jesu Christi e quatuor Evangeliis ipsis ss. librorum verbis concinnata
O. Stefan Podworski OFMDrogi Kalwaryjskie czyli książka do nabożeństwa służąca do użytku pobożnych Kalwarię Zebrzydowską zwiedzających. Z dodatkiem historii o cudownym obrazie Matki Boskiej oraz historii klasztoru i kościoła ( PDF )
Bp Mark. A. Pivarunas CMRI. 
Papiestwo ( PDF )
Petrus. 
Żałosne umizgi bpa Fellaya do modernisty Bergoliusza (pseudopapieża "Franciszka")! ( PDF )
"Non possumus". 
Luter - heretycki wieprz z Saksonii i miejsce dla niego przeznaczone... piekło... ( PDF )
Ks. Antoni Brzeziński.
Rys dziejów świętego Soboru Trydenckiego ( PDF )
Canones et decreta sacrosancti oecumenici et generalis Concilii Tridentini
 sub Paulo III, Iulio III, et Pio IV Pontificibus Maximis
R. P. D. Hieronymus Ragasonus, Venetus, Episcopus Nazianzenus, et Coadiutor Famaugustanus. 
Oratio habita in ultima sessione Concilii Tridentini ( PDF )
Konrad von Bolanden.
 Luter w drodze do narzeczonej

KSIĄŻKI W FORMACIE DJVU

ARTYKUŁY I KSIĄŻKI W FORMACIE PDF

PISMO ŚWIĘTE I HISTORIA BIBLIJNA

PATROLOGIA. OJCOWIE KOŚCIOŁA

KATECHIZMY KATOLICKIE I NAUKI KATECHIZMOWE

ŻYDZI, POGANIE, APOSTACI, HERETYCY I SCHIZMATYCY POZA ARKĄ ZBAWIENIA!

F. J. Holzwarth. Historia powszechna. Jezus Chrystus, Zbawiciel świata ( PDF )

F. J. Holzwarth. Historia powszechna. Odrodzenie ludzkości ( PDF )

Kodeks Prawa Kanonicznego. Papież Pius IV. Wyznanie Wiary katolickiej ( PDF )

Ecclesiae Magisterium. Papież Urban VIII, Papież Benedykt XIV. Wyznanie Wiary dla chrześcijan wschodnich ( PDF )

Ecclesiae Magisterium. Św. Pius X, Papież. Encyklika Pascendi dominici gregis o zasadach modernistów ( PDF )

Ecclesiae Magisterium. Papież Pius XI. Encyklika Mortalium animos. O popieraniu prawdziwej jedności religii ( PDF )

Ks. Paweł Smolikowski CR. Katechizm sporny. (Rozprawa z sceptykami, z racjonalistami, z indyferentnymi i z heretykami) ( PDF )

O. Jan Jakub Scheffmacher SI. Katechizm polemiczny czyli Wykład nauk wiary chrześcijańskiej przez zwolenników Lutra, Kalwina i innych z nimi spokrewnionych, zaprzeczanych lub przekształcanych ( PDF )

Ks. Zygmunt Chełmicki. Ojców naszych Wiara Święta (mały katechizm) ( PDF )

Św. Robert kard. Bellarmin SI, Biskup, Doktor Kościoła. Katechizm mniejszy czyli Nauka Chrześcijańska krótko zebrana ( PDF )

Św. Robert kard. Bellarmin SI, Biskup, Doktor Kościoła.Wykład Nauki Chrześcijańskiej. (Katechizm większy) ( PDF )

Ks. Józef Deharbe SI. Katechizm rzymsko-katolicki ( PDF )

O. Marian Morawski SI. Dogmat łaski. 19 wykładów o porządku nadprzyrodzonym ( PDF )

O. Marian Morawski SI. Dziewięć nauk o Sercu Jezusowym, jako Sercu Kościoła ( PDF )

O. Tilmann Pesch SI. Chrześcijańska filozofia życia

Potępienie herezji liberalizmu. Mały katechizm o Syllabusie ( PDF )

Potępienie gallikanizmu. Mały katechizm o Nieomylności Najwyższego Pasterza ( PDF )

Ks. Jacek Tylka. Dogmatyka katolicka. Traktat o Kościele Chrystusowym

Ks. Piotr Semenenko CR. O nieomylności Kościoła ( PDF )

Ks. Franciszek Hettinger. Nieomylność Papieża

Z "Rycerza Niepokalanej". Dlaczego wierzę (47 artykułów apologetycznych)

Henryk Hello. Nowoczesne wolności w oświetleniu encyklik. Wolność sumienia - wolność wyznania - wolność prasy - wolność nauczania ( PDF )

O. Mikołaj Jamin OSB. Myśli Teologiczne odnoszące się do błędów współczesnych. O jedności prawdziwej religii

Ks. Andrzej Dobroniewski. Modernizm i moderniści

Ks. Andrzej Macko. Znaczenie encykliki o modernizmie ( PDF )

Ks. Maciej Sieniatycki. Modernistyczny Neokościół

Ks. Anthony Cekada. Tradycjonaliści, nieomylność i Papież ( PDF )

Bp Mark A. Pivarunas CMRI. Sedewakantyzm ( PDF )

"The Reign of Mary". Stanowisko Teologiczne Zgromadzenia Maryi Niepokalanej Królowej (CMRI) ( PDF )

Ks. Józef Stagraczyński. Historia biblijna. Męka, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa

O. Paweł Segneri SI. Kazanie o Bóstwie Chrystusowym ( PDF )

O. Mikołaj Łęczycki SI. Pobudki do unikania grzechu śmiertelnego i kilka innych rozważań pobożnych ( PDF )

O. Jan Tauler OP. Ustawy duchowe. Dzieło z XIV wieku ( PDF )

Św. Piotr Alkantary. Pokój duszy ( PDF )