Alpy
Św. Ignacy Loyola. Ad majorem Dei gloriam.Ultra montesHerb zakonu Kartuzów. Stat Crux dum volvitur orbis

W obronie papiestwa i nieomylności Kościoła rzymskiego


LATINITAS | MARIOLOGIA | MSZA ŚW. I KAZANIA | KSIĄŻKI W DJVU | ARTYKUŁY I KSIĄŻKI W PDF | CYTATY ULTRA MONTES | "Pod sztandarem Niepokalanej"
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
MODLITWY I MEDYTACJE  |  PISMO ŚWIĘTE  |  OJCOWIE KOŚCIOŁA  |  ŚW. TOMASZ Z AKWINU  |  KATECHIZMY KATOLICKIE  |  HERETYCY I APOSTACI
WYZNANIE WIARY  |  DLA KATOLIKÓW RZYMSKICH  |  DEKLARACJA DOKTRYNALNA

*  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *
Habentes ergo pontificem magnum, qui penetravit caelos, Iesum Filium Dei, teneamus confessionem.
Mając tedy wielkiego arcykapłana, który przeniknął niebiosa, Jezusa, Syna Bożego, trwajmyż przy wierze.
(Hebr. IV, 14)
 


"Advenerunt nobis dies poenitentiae, ad redimenda peccata, ad salvandas animas". (Breviarium Romanum, Antiphona tempore Quadragesimae)

-------------------

"Nadeszły dla nas dni pokuty, byśmy w nich mogli zmazać winy grzechów i zbawić dusze". (Brewiarz Rzymski, Antyfona w czasie Wielkiego Postu)

"Pod sztandarem Niepokalanej". Czasopismo rzymskokatolickie. Nr 107. Marzec 2019 (nowość)

ORATIONES ET MEDITATIONES DE MYSTERIIS FIDEIMODLITWY I ROZMYŚLANIA O TAJEMNICACH WIARY (nowość)

O. Paweł Segneri SI. Kazania wielkopostne

Ks. Piotr Ximenes. Krótki wykład Ewangelii na Niedzielę III Postu

Ks. Antoni Chmielowski. Nauka na trzecią niedzielę Wielkiego Postu, o działaniu złego ducha

Ks. Józef Stanisław Adamski SI. Potrójny sojusz Słowa wcielonego z ludzkością. Kazanie na uroczystość Zwiastowania Najświętszej Panny Maryi ( PDF )

Kardynał Mercier. O umartwieniu chrześcijańskim ( PDF )


NOWE ARTYKUŁY I KSIĄŻKI W FORMACIE PDF:

Ks. Zygmunt Golian. Hieronim Savonarola i Florencja w drugiej połowie XV wieku HTM ) (nowość)

Bp Donald J. Sanborn. Herezja i bluźnierstwo Bergoglio: "Bóg pragnie pluralizmu religii" HTM ) (nowość)

Bp Donald J. Sanborn. Umierająca religia Novus Ordo HTM ) (nowość)

O. Józef Gliwa SI. O kwestii żydowskiej HTM ) (nowość)

Ks. Alojzy Jougan. Nieomylność Urzędu Nauczycielskiego Kościoła HTM ) (nowość)

*  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *

OSTATNIO DODANE TEKSTY (24, 14 MARCA, 28, 23, 18 LUTEGO, 31, 13 STYCZNIA 2019; 24, 17, 12 GRUDNIA, 30, 29, 19 i 5 LISTOPADA 2018)

Ks. Jakub Górka. Cześć Maryi. O pobudkach i środkach nabożeństwa do Najświętszej Maryi Panny (uzupełniono)

Ks. Jakub Górka. Cześć Maryi... Nauki na święta Matki Najświętszej. Na Zwiastowanie. Tajemnica Wcielenia Słowa odwiecznego. (Dzień Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny, to dzień spełnienia proroctw, wyzwolenia jeńców, dzień Wcielenia Syna Bożego, to chwila, którą się pocieszał pierwszy człowiek w raju po swym nieszczęśliwym upadku, to chwila, którą przepowiadali Prorocy, której Patriarchowie z utęsknieniem oczekiwali. Zwiastowanie, to dzień nieskończonego miłosierdzia Bożego i dobrodziejstw niezliczonych, które spadły na nieszczęśliwą ludzkość, to dzień zaślubin natury Boskiej z ludzką w jednej osobie Słowa odwiecznego. To dzień, o którym mówi św. Augustyn: "O dziwne wyniszczenie i zniżenie się Boga aż do człowieka! O dziwne wywyższenie człowieka aż do Boga!" (O mira Dei usque ad hominem exinanitio. O mira hominis usque ad Deum exaltatio). W dniu tym spojrzał Bóg łaskawie na Przeczystą Dziewicę i przeznaczył Ją na Matkę Synowi swemu) (nowość)

"Biblioteka Religijna". Większy Katechizm rzymsko-katolicki Archidiecezji Lwowskiej obrządku łacińskiego. ("WSTĘP. Pan Bóg stworzył nas, abyśmy Jemu służyli i przez wierną służbę Bogu na ziemi zasłużyli sobie na szczęście w niebie. Sam Bóg objawił nam przez Pana Jezusa, jak mamy Mu służyć, a Kościół katolicki naucza nas tych prawd. Książka, która zawiera najważniejsze prawdy objawione nam przez Boga, a podane nam przez Kościół do wierzenia, nazywa się: «Katechizm rzymsko-katolicki». Katechizm składa się z trzech części. Część I: O objawieniu Bożym i Składzie Apostolskim. Część II: O przykazaniach. Część III: O łasce i o Sakramentach świętych", – s. 3) (nowość, djvu)

Ks. Jan Berthier, Założyciel XX. Misjonarzy Św. Rodziny. Książka dla dzieci. ("PRZEDMOWA. Drogie dziatki! Gdy starano się odsunąć od Pana naszego Jezusa Chrystusa dzieci w waszym wieku będące, dobry ten Zbawiciel skarcił tych, którzy im przystępu do Niego wzbraniali: «Dopuście – powiedział – dziateczkom przyjść do mnie, niebo bowiem posiędą ci, którzy im podobni się staną»; – następnie ściskał te dzieci drogie, i błogosławił im. Wolno i staremu misjonarzowi, za przykładem Zbawiciela wyrzec do was: «Pójdźcie do mnie wszyscy» pobłogosławię wam także; a skoro lubicie opowiadania, opowiem wam ładne rzeczy; nie będę wam mówił o kocie i małpie, ani o małym Tomciu Paluszku, ani też o żadnych nieprawdziwych bajkach, które by wam żadnego pożytku nie przyniosły; lecz usłyszycie o wydarzeniach prawdziwych, które was nauczą lepiej poznawać Boga i zachęcą was do umiłowania Go całym sercem. Pewien jestem, że jesteście dosyć rozsądne i grzeczne, by się wam te opowiadania moje podobały lepiej, jak wszystkie inne bajki. Czytajcie je więc, drogie dzieci, często, starajcie się, by braciszkowie wasi, siostrzyczki, mali wasi sąsiedzi je także czytywali, lecz czytajcie je z uwagą, nie tylko po to, by je zapamiętać i potrafić innym powtórzyć, lecz także i przede wszystkim dlatego, byście starali się z dobrych przykładów, które wam przedstawię również jak i z ojcowskich upomnień moich, skorzystać. Pragnę nie tylko książką tą przyjemność wam sprawić, ale także dopomóc wam nią, byście się stały grzeczniejszymi. Jaka to dla mnie radość będzie, gdy po przeczytaniu jej, będziecie posłuszniejsze, pilniejsze, skromniejsze a szczególnie, jeśli Boga serdecznie ukochacie! Sprawcie mi tę przyjemność, drogie dzieci, a w nagrodę pobłogosławię wam, jak to Pan Jezus uczynił i modlić się za was będę", – s. 12) (nowość, djvu)

Ks. Maciej Józef Scheeben, O. Euzebiusz Nieremberg SI. Uwielbienia łaski Bożej (uzupełniono)

Ks. Maciej Józef Scheeben, O. Euzebiusz Nieremberg SI. Uwielbienia... II. 12. O nader ścisłej jedności z Bogiem, jaką sprawia w nas łaska. (To cudowne i tajemnicze połączenie z Bogiem, w jakim zostajemy przez łaskę, staraliśmy się dotychczas objaśnić podobieństwami, wziętymi z różnych węzłów i stosunków, łączących ze sobą ludzi i przekonaliśmy się zawsze, iż połączenie to Boże jest nieskończenie ściślejszym i doskonalszym od wszelkich ludzkich związków. Jednakże zamilczelibyśmy o tajemnicy najsłodszej i najwspanialszej, gdybyśmy nie zwrócili uwagi naszej na to, iż łaska czyni nas jedno z Bogiem, a ta jedność jest nieskończenie wyższą od wszystkich innych jedności i wkraczającą w zupełnie inną sferę, ponieważ za pomocą łaski zlewamy się z Bogiem w jedną istotę, w jedno ciało, w jednego ducha i to w znaczeniu najprawdziwszym i najgłębszym tego słowa. Wszelkie węzły między ojcem a synem, mężem a żoną, są tylko węzłami pokrewieństwa i obopólnej przynależności, a nie rzeczywistą, zawsze trwającą i doskonałą jednością ciała; podobnie stosunek przyjaciela do przyjaciela jest tylko węzłem wzajemnej miłości i uczuć a nie rzeczywistą jednością ducha. I rzeczywiście nie może jedność dwóch stworzonych osób ludzkich być ściślejszą, ponieważ te jako ograniczone i skończone nie mogą się nawzajem przeniknąć. Przeciwnie Bóg nieskończenie doskonały i z niczego niezłożony może się tak połączyć z aniołami i ludźmi, jak ogień z żelazem, które przepala i oświeca, jak dusza z ciałem, kiedy je ożywia tak, iż stworzenie nie przestając być różnym od Boga, przecież w podobny poniekąd sposób jedno z Nim stanowi, jak w człowieku zlewają się w jedno dusza i ciało, głowa i członki. Takie jest znaczenie słów Apostoła św.: "Kto się złącza z Panem, jednym duchem jest" (I Kor. VI, 17); jest jednym duchem nie tylko dla jedności afektu i uczucia, ale dla pewnej łączności istnienia i życia. O tej to jedności Zbawiciel po ostatniej wieczerzy mówił: "Chwałę, którąś mnie dał, dałem im, aby byli jedno, jako i my jedno jesteśmy" (Jan. XVII, 22); o tę jedność modlił się do Ojca swego: "A nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy przez słowo ich uwierzą we mnie i aby wszyscy byli jedno, jako ty Ojcze we mnie a ja w tobie, aby i oni w nas jedno byli, aby uwierzył świat, iżeś ty mnie posłał" (Jan. XVII, 20. 21). Jedność ta niewypowiedziana natury i istoty, jaką Bóg Syn z Ojcem jest złączony, jest według Jego własnej nauki normą i źródłem jedności naszej z Bogiem) (nowość)

Ks. Zygmunt Golian. Hieronim Savonarola i Florencja w drugiej połowie XV wieku. PDF ) (Jeszcze nie oziębły popioły wielkiego bohatera, a już dusze co najszlachetniejsze podnosiły jego rehabilitację. Bartoli, jeden z późniejszych jego apologistów powiada, iż co tylko było podówczas znakomitego pod względem uczoności, wznioślejszego pod względem poezji, potężniejszego pod względom pędzla lub dłuta, wszystko to starało się uwiecznić pamięć tego męczennika. I w samej rzeczy Benivieni ta poetyczno gorejąca dusza występuje z silną obroną jego nauki i proroctw. Angelo Politiano razem mówca i poeta, ulubiony Medyceusza i rozkochany w klasykach pogańskich, zatem wolny od zarzutu stronniczości, mówi o nim jako o mężu wielkim pod względem nauki i świątobliwości: Insignis et doctrina et sanctimonia vir, coelestisque doctrinae praedicator egregius – tak pisze w jednym z swych listów. Baldini najznakomitszy uczeń Masa Finiguerra, który nigdy dłuta swego nie skalał pomysłem czysto ziemskim, przenosi w kamień i utrwala wielką myśl Savonaroli. Botiulli ten sławny komentator Danta, tak daleko posuwa swą boleść po stracie mistrza, że poprzysięga raczej umrzeć z głodu, jak dotknąć swego pędzla. Fra Bartolomeo, niegdyś Baccio de la Porta przedstawia go w przepysznym portrecie, z aureolą świętego, a potem kiedy mu zbrzydła sztuka i wszelki wdzięk straciła, sława zamyka się w klasztorze i tam opłakuje śmierć swojego bohatera; na koniec Rafael stawia go między znakomitymi doktorami Kościoła w swej sławnej dyspucie, a tym pomysłem według wszelkiego prawdopodobieństwa jest natchnięty przez następcę Aleksandra, Juliusza II) (nowość)

Bp Donald J. Sanborn. Herezja i bluźnierstwo Bergoglio: "Bóg pragnie pluralizmu religii". PDF ) (4 lutego Bergoglio podpisał wraz z wielkim imamem z kairskiego Uniwersytetu Al-Azhar dokument zatytułowany Dokument o ludzkim braterstwie dla pokoju światowego i współistnienia. Większość tego usłyszeliśmy już ponad pięćdziesiąt lat temu od Pawła VI i nazywane jest bom-fog. Jest to skrót od "brotherhood of man; fatherhood of God" (braterstwo ludzi; ojcostwo Boga). Mówiąc prościej, chodzi o to, że naturalistycznego (i masońskiego) braterstwa ludzi nie można osiągnąć bez pomocy religii. Jest to ukryte zanegowanie królewskiej godności Chrystusa i konieczności poddania się Jego panowaniu, po to, aby dostąpić zbawienia oraz osiągnąć pokój na świecie. Jest to przyznanie, że braterstwo ludzi może się dokonać na czysto naturalistycznych zasadach, ale że potrzebuje ono wymiaru duchowego, który może mu nadać tylko religia – każda religia) (nowość)

Bp Donald J. Sanborn. Umierająca religia Novus Ordo. PDF ) (Vaticanum II jest oczywiście przyczyną rozkładu i upadku, o którym mówi kapłan Novus Ordo. Po pierwsze, stopniowy upadek – w ciągu ostatnich sześćdziesięciu lat – wiary, moralności i kultury katolickiej i to coraz bardziej przyśpieszający, jest całkowicie zbieżny z Vaticanum II i jego późniejszymi reformami. Ale ktoś może powiedzieć: "Nie można oskarżać Vaticanum II tylko dlatego, że są to problemy współistniejące". To prawda, niemniej jednak ten fenomen zwraca naszą uwagę. Przyjrzyjmy się zatem najistotniejszym przyczynom. Podstawową zasadą modernizmu jest to, że Kościół katolicki musi się dostosować do współczesnego świata. Ta idea zdominowała Vaticanum II i jego reformy. Tymczasem współczesny świat hołduje perwersyjnym, ateistycznym, relatywistycznym, agnostycznym oraz niemoralnym ideom i praktykom, do których Vaticanum II dostosował Kościół. Lecz dostosowanie Kościoła katolickiego do tego wszystkiego oznacza jego zniszczenie. Właśnie to się dokonuje na naszych oczach) (nowość)

Św. Bonawentura Biskup, Doktor Kościoła. Żywot Pana naszego Jezusa Chrystusa w pobożnych rozmyślaniach zawarty (uzupełniono)

Św. Bonawentura Biskup, Doktor Kościoła. Żywot... Rozmyślanie nad szczegółami Męki Pańskiej od pojmania Go w Ogrójcu do stawienia przed Piłatem. (Wróćmy tedy do szczegółów Męki Pańskiej od jej początku, i przejdźmy takowe jedne po drugich. Ja ograniczę się niekiedy na kilku słowach, ty zaś według upodobania i jak ci da to Pan Bóg, obszerniej w rozpamiętywaniu rozwódź się nad tym. A zawsze pamiętaj żebyś na każdy szczegół patrzała jakbyś tam była obecną, i uważaj pilnie jak oto Zbawiciel wyszedłszy z Wieczernika, dokończywszy przemowy, zdąża z uczniami do Ogrójca. Wejdź tamże za nimi, i patrz jak dobrotliwie, poufale a miłościwie do nich przemawia, i nakłania do modlenia się. A i Sam oddaliwszy się od nich jakby na odległość rzutu kamienia, pokornie i z uszanowaniem klęknąwszy na kolana, modli się do Ojca. I nad tym zastanów się przez chwilę, pobożnie rozpamiętywując przedziwne te sprawy Pana naszego) (nowość)

S. Bonaventura Episcopus, Doctor Ecclesiae. Meditationes Vitae Christi (uzupełniono)

S. Bonaventura Episcopus, Doctor Ecclesiae. Meditationes... Meditatio passionis Christi ante matutinum. (Reassume ergo meditationes istas a principio passionis, et prosequere per ordinem usque in finem, de quibus, sicut mihi videtur, modicum tangam: tu vero, ut placet, exerciteris in amplioribus, ut et tibi Dominus ipse dabit. Attende ergo ad singula, ac si praesens esses; et cerne eum attente, cum a coena exiens, sermone completo, in hortum cum discipulis suis vadit. Ultimo nunc intra, et perpende quomodo affectuose, socialiter ac familiariter eis loquitur, et ad orationem hortatur; quomodo etiam ipse pusillum, id est, per jactum lapidis progrediens, humiliter ac reverenter positis genibus orat Patrem. Hic parumper subsiste, et mirabilia Domini Dei tui mente pia revolve) (nowość)

Ks. Aleksander Lakszyński. Masoneria i karbonaryzm wobec zdrowego rozumu i społeczeństwa podług własnych słów masonów, oraz w pracy niniejszej cytowanych a na jej końcu przytoczonych źródeł niewątpliwych (nuzupełniono)

Ks. Aleksander Lakszyński. Masoneria i karbonaryzm wobec zdrowego rozumu i społeczeństwa. XII. Z tego wszystkiego, co się dotąd, chociaż bardzo krótko, o masonerii powiedziało, wypada: (1) Że masoneria nie daje się pogodzić z żadnym wyznaniem wiary. Żaden przeto katolik, prawosławny, protestant, żyd czy mahometanin, nie może być masonem, jeżeli wchodząc do loży nie wyrzeka się wszelkiej wiary, wszelkiej religii. 2) Że masoneria jest systematycznie i wręcz przeciwną Chrystianizmowi. Jej ku niemu złośliwość posuwa się aż do wściekłości. 3) Że masoneria żadną miarą nie daje się pogodzić z niezależnością władzy świeckiej, ani z narodowym patriotyzmem. Wprawdzie straszliwie ona wrzeszczy o niezależności władzy świeckiej; ale tylko tam gdzie ją w swoje zagarnęła ręce dla wywierania despotyzmu na swoją wyłączną korzyść. 4) Masoneria swój własny interes w teorii i praktyce przekłada nad interes kraju, i na swoich adeptów wkłada obowiązek zdrady. W teorii uważa się ona wyższą nad wszelką religię i nad wszelką krajową konstytucję. Obowiązują się sekciarze przysięgą do przekładania interesu Zakonu w ogólności a swoich braci w szczególności nad interes kraju i sprawiedliwość. Wiążą się oni najstraszniejszą przysięgą do wzajemnego wspierania się we wszystkim, wszędzie i dla wszystkiego) (nowość)

Johann Peter SilbertŻywot Pana naszego Jezusa Chrystusa Syna Bożego (uzupełniono)

Johann Peter SilbertŻywot Pana naszego... §. XXXV. Powołanie Mateusza. (I wyszedł znowu do morza, i nauczał ich. A idąc drogą, ujrzał człowieka siedzącego na cle, Mateusza imieniem. I rzekł mu: Pójdź za mną! A Mateusz wstawszy natychmiast poszedł za Nim. (Mk 2, 13. 14; Mt. 9, 9). – Mateusz, którego Ewangeliści Marek i Łukasz innym jego imieniem Lewi zowią, tym wezwaniem mocno ucieszony, uczynił Panu wielką ucztę w domu swoim; przyjął też miłosierny Zbawca te zaprosiny i dał się widzieć w pośrodku celników i grzeszników, dawnych towarzyszów Apostoła nowego, których tenże do tej uczty był także zaprosił) (nowość)

Z "Róży Duchownej". Za przyczyną Maryi. Przykłady opieki Królowej Różańca św. (uzupełniono)

Z "Róży Duchownej". Św. Franciszek Ksawery a różaniec. (W ciężkich znojach swego niezwykle czynnego życia czerpał św. Franciszek Ksawery moc i obfitą pociechę w modlitwie, w której poczesne miejsce zajmował różaniec. Kochał on go, jak kochał Maryję, Orędowniczkę naszą we wszystkich przygodach żywota. Ani jeden dzień nie upłynął, żeby w nim św. Franciszek nie odmówił ukochanego różańca. Nieraz kapłańskie obowiązki Apostolstwa zajęły mu dobę prawie całą i krótki tylko zostawiły czas na nocny zasłużony odpoczynek. I czy myślicie, że wtedy zmęczenie przyprawiające o upadek z sił zniewoliło go do opuszczenia różańca św. Nie! Raczej ujął sobie pożądanego snu i spoczynku, raczej użył całej siły woli przeciw znużeniu cielesnemu, by tylko złożyć Maryi tę synowską daninę chwały i prośby. Nigdy nie rozstawał się ze swym różańcem lecz zawsze we dnie i w nocy nosił go na szyi a nosił widocznie, okazując, że związał się tym cenniejszym od złota łańcuchem, co dzieci Maryi spaja z najukochańszą, niepokalaną ich Matką. Krzewiciel ewangelii nie przestawał na osobistej tylko czci różańca św., bo gorąca miłość ku Bogarodzicy kazała mu stać się wielkim tej modlitwy Apostołem, tak, że gdziekolwiek zaniósł on Imię Jezusa, tam zarazem rozbrzmiewało opowiadanie Maryi i ulubionego Jej różańca. W nagrodę za to wyjednała mu ta modlitwa przyjęcie się jego apostołowania wśród ludów Indii i sprawiła, że ile razy misjonarz złożył w niej swą nadzieję, tylekroć Matka Najświętsza nie zawiodła jego ufności... A przecież św. Franciszek ufał niekiedy różańcowi – a przezeń opiece Matki Boskiej – w takich nawet wypadkach, w których, po ludzku mówiąc, należałoby już stanąć bezradnym...) (nowość)

Bp Karol Ludwik Gay, Sufragan Diecezji Poitiers. Wykład tajemnic Różańca świętego (uzupełniono)

Bp Karol Ludwik Gay, Sufragan Diecezji Poitiers. Wykład tajemnic Różańca św. Część pierwsza (radosna). Znalezienie Jezusa w kościele. PDF ) (Mówi się dużo o wolności; wiek nasz za nią przepada. I w rzeczy samej, wolność, byle prawdziwą, nie tylko wolno kochać, ale jest to i powinnością człowieka. A wolność tę prawdziwą daje nam Jezus, i On sam mocen jest dać ją, bo On sam jest prawdą, i On sam mówi wszystką prawdę, a "prawda nas wyswobadza" (Efez. 5, 27). Bez prawdy, bez porządku, którego fundamentem jest prawda, wolność jest czczym tylko zmamieniem i kłamstwem. Wolność, jest to dana człowiekowi możność dążenia bez przeszkody do końca swego, a zatem i do wypełnienia przykazań, bo ta jest jedyna droga wiodąca do końca. Jezus, tym uroczystym oznajmieniem swoim: "Nie wiedzieliście, że w tych rzeczach które są Ojca mego, potrzeba abym był", objaśnia i ustanawia porządek, jakiemu podlega wszelkie rozumne stworzenie. Zapewne, ludzie są związani między sobą, i w wielu rzeczach jeden od drugiego zależą. Natura sama tworzy te związki i tę zależność sprawuje. Łaska zaś, lubo nasamprzód uświęca naturę, szanuje ją przecie i zachowuje ją w granicach jej właściwych, ale zarazem też podnosi nas wyżej, tworząc nowe stosunki, z których powstają nowe obowiązki i akty posłuszeństwa. Lecz jakkolwiek związany jest i zobowiązany tymi przyrodzonymi więzami wzajemnej zależności, i pokrewieństwa, i przywiązania i uczuć rodzinnych, zawsze człowiek pozostaje przede wszystkim stworzeniem Bożym, a tym samym i poddanym Bożym; zaczem ostatecznie zależy tylko od Boga, i wszelka zależność jego od drugich, jest w gruncie nowym tylko i spotęgowanym sposobem tej jedynej jego od Boga zależności. Ten jest pierwszy dogmat, jaki nam tu ogłasza Zbawiciel. Co mówił do doktorów, o tym milczy Ewangelia; ale co rzekł do Maryi, to mamy dokładnie opowiedziane, dlatego że są to słowa najwyższej wagi, nie tyle dla Niej, ile dla nas. Człowiekowi nie godzi się być posłusznym, jedno Bogu albo dla Boga; wszelkie inne posłuszeństwo jest grzechem, albo przynajmniej naruszeniem właściwego porządku. Człowiek nasamprzód winien posłuszeństwo Bogu, i to bez żadnego zastrzeżenia. Jeśli zaś jaka władza, z Bożej jedynie władzy wypływać mogąca, a więc drugorzędna, przywłaszcza sobie prawa nie swoje, i prawa Stwórcy narusza, takie uroszczenie jej żadnej nie ma podstawy, i wyraźny zachodzi obowiązek, takiego jej rozkazu nie słuchać. Wszyscy, i maluczcy i wielcy, i możni i bezsilni, i królowie i ludy, i ojcowie i dzieci, jesteśmy własnością Boga, wyłączną własnością Jego. W to winniśmy wierzyć sercem, to winniśmy i wyznawać czynem. Władza, wbrew Bogu i z naruszeniem praw Jego żądająca posłuszeństwa, już nie jest władzą, jedno tyranią) (nowość)

Lucjan Siemieński. Dzieje narodu polskiego (Wieczory pod lipą) (uzupełniono)

Lucjan Siemieński. Wieczory pod lipą. Wieczór XXIV. (Zygmunt August dowiaduje się o śmierci ojca i ogłasza zaraz, że się ożenił z Barbarą Radziwiłłówną. – Bona dowiaduje się o tym i panów buntuje na syna. – Panowie na piotrkowskim sejmie klękają przed królem, aby żonę porzucił; król odpowiada, że woli tron stracić, niż Barbarę. – Stałość królewska zwyciężyła. – Barbara koronowana, ale wkrótce umiera. – Studenci z Krakowa wychodzą w świat. – Nauka luterska zawraca głowy. – Miasto Gdańsk chwyta się tej nauki. – Król tam jedzie i wstępuje do księcia pruskiego. – O mało nie zginął dla fraszki. – Przygoda o porwaniu jednej panny i o zabiciu uwodziciela) (nowość)

Richardo (Wielka Brytania). Neo-Bractwo (FSSPX) Fellaya-Pagliarani uznaje obecnie biskupów Novus Ordo za prawowitych i wymusza na rodzicach dzieci ze szkół Bractwa, by modlić się za nich jako za "kapłanów i pasterzy". PDF ) (Neo-Bractwo (FSSPX) Fellaya-Pagliarani podejmuje dalsze kroki, aby dołączyć do sekty Novus Ordo. Neo-Bractwo (FSSPX) przyjmuje teraz biskupów Novus Ordo, publicznie uznając ich za legalnych biskupów, mimo że są heretykami i nigdy nie byli konsekrowani w ramach Sakramentu Kapłaństwa, ale zostali jedynie "zainstalowani" w nieważnym nowym rycie z 1968 roku. Szkoły Neo-Bractwa (FSSPX) są teraz równie złe jak szkoły neokościoła – jeśli nie gorsze z powodu oszustwa i podstępu, że są "tradycyjne") (nowość)

P. D. Mézard OP. Medulla S. Thomae Aquinatis per omnes anni liturgici dies distributa seu Meditationes ex operibus S. Thomae depromptae (uzupełniono)

P. D. Mézard OP. Medulla S. Thomae Aquinatis... De modo se habendi erga Verbum Dei. (Si Verbum Dei est Filius Dei, et omnia Dei verba sunt similitudo quaedam istius Verbi, debemus primo libenter audire verba Dei: hoc est enim signum quod diligamus Deum si verba illius libenter audimus. 1° Debemus credere verbis Dei, quia ex hoc Verbum Dei habitat in nobis, id est Christus, qui est Verbum Dei. Eph. 3, 17: Habitare Christum per fidem in cordibus vestris. Joan. 5, 38: Verbum Dei non habetis in vobis manens. 2° Oportet quod Verbum Dei in nobis manens continue meditemur; quia non solum oportet credere, sed meditari; aliter non prodesset. Et hujusmodi meditatio valet multum contra peccatum. Ps. 118, 11: In corde meo abscondi eloquia tua, ut non peccem tibi; et iterum de viro justo dicitur Ps. 1, 2: In lege ejus meditabitur die ac nocte. Unde de B. Virgine dicitur Luc. 2, 51, quod conservabat omnia verba haec conferens in corde suo) (nowość)

Ks. Antoni Langer SI. Człowiek w stosunku do religii i wiary (uzupełniono)

Ks. Antoni Langer SI. Człowiek w stosunku do religii i wiary. Część trzecia. Religia jest dla woli podstawą moralności - żądzę szczęścia ukaja, wskazując jej prawdziwy przedmiot poza światem - bezreligijność rodzi pesymizm i rozpacz. - Religia względem państwa i społeczeństwa. - Zdania o tym starej filozofii. - Główne czynniki państwa na religii się opierają: - władza - ustawy - obowiązki wzajemne obywateli - przysięga. (Religia więc sama jedna jest nam drogowskazem do osiągnięcia szczęścia prawdziwego i wiekuistego, drogą przestrzegania prawa, palcem Bożym w ludzkim sercu wyrytego. Religia tym sposobem znosi poniekąd i usuwa wszelką nędzę, wszelki ból tej ziemi: bo słońce nadziei tak cudownym pozłaca je blaskiem, tak podnosi i uszlachetnia, że właśnie one same mogą się stać przedmiotem najgorętszych pragnień człowieka i wywołać z serca ludzkiego takie aspiracje, jak św. Teresy: Domine, aut pati, aut mori! Jeśli zaś poczucie religijne się stłumi – co dziś tak często się zdarza – jakżeż wówczas przedstawi nam się to życie? Padołem płaczu rojącym się od szaleńców... Wykazaliśmy już czym jest religia dla człowieka jako jednostki. Teraz zobaczmy jeszcze czym ona jest względem społeczeństwa i państwa... Dawni pogańscy filozofowie nigdy by nie pomyśleli o państwie bez religii. Owszem za coś niemożliwego uważaliby istnienie państwa, z którego cześć Boża byłaby wyrugowaną. I Plato w swym wzorze Rzeczypospolitej żąda religijnych obywateli i sądzi, że ludzie usuwający się z pod kierownictwa Bożego, i rodzinie i państwu niechybną gotują zagładę. Arystoteles uważa czujność nad wykonywaniem i poszanowaniem religii za najpierwszy i najważniejszy obowiązek rządu; dlatego też kapłaństwo jest według niego pierwszym stanem w państwie; wymaga on nawet od państwa, aby co najmniej czwartą część swoich dochodów obracało na podtrzymanie kultu. Taka była w pogańskiej filozofii nauka o państwie. Dla polityków nowożytnego pogaństwa religia jest zbyteczną! Ale same fakty świadczą przeciw tej nowej mądrości. Bo gdziekolwiek religia jest podkopana, tam wszędzie występuje groźne widmo anarchii i rozkładu... Gdziekolwiek istnieje moralna władza, tam też wola ludzka podlega konieczności moralnej; ta zaś konieczność moralna ma swą ostateczną przyczynę w samym tylko Bogu: o ile że Bóg, to wszystko, do czego chce wolę ludzką nakłonić uczynił środkiem koniecznym do osiągnienia wiekuistej szczęśliwości człowieka. Człowiek zatem o tyle tylko tę moc moralnie zmuszającą posiadać może, o ile ona od Boga pochodzi i przez Boga jest uznaną. On stworzył człowieka istotą towarzyską, animal politicum: i dlatego też ludzkie społeczeństwo a zatem i państwo Jego jest dziełem. Do istoty zaś tego dzieła należy obowiązująca władza zwierzchnika. A więc władzy obowiązującej nie kto inny, jedno Bóg użycza panującemu. Wyrzućmy zatem z serca poczucie religijne a nie będzie już żadnej władzy istotnie obowiązującej, żadnej zwierzchniczej powagi. Tylko w świetle religii widać na czole panującego blask Bożego Majestatu. – Zgaśmy to światło, a panujący stanie przed nami jak pastuch, kijem tylko i psami pędzący swą trzodę. Takie zaś czysto zewnętrzne i przymusowe poddanie się władzy, bez udziału woli i przekonania ani trwałym nie jest, ani zaszczytnym. Stąd też jasny wynik, że i prawo tylko na gruncie religijnym ma swoją wartość i znaczenie. Panujący rządzi państwem, prawami, które prąd społecznych czynności regulują. Ale skądże wypływa moc obowiązująca tych praw? owa moc, która nie tylko rękę od zbrodni wstrzymuje, ale i serce wiąże poczuciem powinności. Oczywiście z Boga: bo jeden Bóg tylko, jak już powiedzieliśmy, jest źródłem tej potęgi. Prawo tylko wtedy obowiązuje, kiedy z odwiecznym prawem Bożym jest zgodne: bo wtedy jedynie potwierdza Bóg wolę prawej zwierzchności i zmusza podwładnych do posłuszeństwa pod utratą wiekuistego celu... Cały ten wywód doprowadza nas do koniecznego wniosku, że nowożytna teoria "bezwyznaniowości państwa" jest wręcz przeciwna istocie państwa, sprzeczna z rozumem i sprzeczna z naturą ludzką. Religia, jak widzieliśmy, jest koniecznym wyrazem naszej rozumnej natury, jest najwyższym obowiązkiem człowieka; bezreligijność największym występkiem. Przez religię rozum się uszlachetnia, a wola uświęca prawdziwą moralnością. Słowem religia szczęściem jest całego człowieka. Dla społeczeństwa wreszcie jest ona dobrem nieocenionym, podstawą i korzeniem z którego pomyślność społeczna wyrasta i najpiękniejsze rodzi owoce) (nowość)

Konrad von Bolanden. Luter w drodze do narzeczonej (uzupełniono)

Konrad von Bolanden. Luter w drodze do narzeczonej. Uprzykrzony przyjaciel. (Hrabia przygotowywał początkowo bardzo wspaniałe przyjęcie dla słynnego człowieka. Ponieważ nie wiedziano dokładnie, kiedy Luter przybędzie, oczekiwali go już od kilku dni najznamienitsi panowie z okolicy w gościnnym zamku. Mały, ale dobrze uzbrojony zastęp wojowników hrabiego miał stanowić straż honorową. Już też kwiaty i wieńce były przygotowane, aby przy zbliżeniu się Doktora jak najprędzej ozdobić wieże, mury i bramy. Atoli przyjęcie było bardzo skromne i ciche. Służba zakonna szeptała sobie, że zmianę pierwotnego planu zrobiło przybycie starego Siegfrieda z Erfenstein. Ważne snadź przywiózł nowiny, bo Werner stał się nagle poważnym, a gdy mu doniesiono o zbliżaniu się Lutra, zakazał wszelkich ostentacji. Wyszedł mu naprzeciw aż do bramy zamku, przyjął go serdecznie, i wspaniałą ucztą uczcił jeszcze tego samego wieczora znamienitego gościa. Reformator najmniejszego nie zdradzał niezadowolenia ani z tego, że nie było przygotowanego dlań statku na jeziorze, ani też ze skromnego przyjęcia. Wyborne wino, podawane przy uczcie podniosło zwykły przy ucztach wesoły jego humor, tak, że sam jeden prawie znamienitymi dowcipami bawił całe towarzystwo. Koppe, widząc to, już posądzać począł reformatora, że ostygł w miłości dla narzeczonej, skoro wcale się o nią nie troszczył) (nowość)

Ks. Michał Ignacy Wichert. Nauki katechizmowe o Składzie Apostolskim, Przykazaniach Boskich i Kościelnych, o Modlitwie Pańskiej i Sakramentach (uzupełniono)

Ks. Michał Ignacy Wichert. Nauki katechizmowe... O powinnościach panów, sług i poddanych (Jeśli kto chce szczęśliwie na swym bydlątku do naznaczonego terminu dociągnąć, trzy rzeczy ma zachować: najprzód bydlę ma dobrze nakarmić, aby siły do pracy dostateczne dochować mogło. Po wtóre dobrze ma onym kierować, aby nie błądziło i w miejsce niebezpieczne nie wpadło. Po trzecie, aby ciężarem zbytecznym nie było przeładowane, by snadź prędko pod nim nie ustało. Co gospodarz dobry z bydlątkiem swym zachowywać ma, na to podobieństwo każdy pan z sługą i poddanym swym postępować powinien. Jako Duch Święty naucza: Cibaria, et virga, et onus asino; panis, et disciplina et opus servo. "Pastwa, rózga i ciężar osłowi, pokarm, groza i robota słudze". Pierwsza tedy powinność jest pana każdego, aby płacił, karmił i odziewał sługę swego; druga, aby rządził dobrze sługą, broniąc mu wszelkiego błądzenia. Trzecia jest, aby nań pomiarkowaną wkładał robotę, aby ani zbytecznie był nią sługa obciążony, ani też próżnowaniem bawił się. Pierwszy tedy obowiązek pana każdego jest, dostatecznie karmić i odziewać sługę swego, płacić onemu wiernie, w chorobie go nie opuszczać, lecz i lekarstwy opatrywać... Druga powinność pana każdego jest, aby pilne miał oko na to, czyli poddani jego i słudzy umieją artykuły wiary, i czy żyją według chrześcijańskiego prawa... Winni są na ostatek panowie obmyślać przyzwoite roboty i zabawy sługom swoim, aby próżnowanie, które wszelkiego złego początkiem jest, miejsca nie miało... Trzy także są powinności sług i poddanych. Pierwsza szanować panów swych jako od Boga postanowionych. Poddani bowiem i słudzy rozumieją, iż panowie sami poczynili się panami i mocą onych opanowawszy, rządzą nimi. A nie uważają na to, że wszelka zwierzchność postanowiona jest od Boga, jako uczy Paweł święty, i że to dla większego uszczęśliwienia i pożytku ich, dla porządku i pokoju na świecie utrzymywania Bóg panów postanowił i wszelką zwierzchność: bo gdyby przełożonych i rządzców wyższych nad niższymi nie było, na świecie nic nie byłoby szczęśliwego. Nie masz bowiem nieszczęśliwszej Rzeczypospolitej, ani familii nierządniejszej, jako gdy wszyscy rządzą, i żyje każdy według swego widzimisię nie podlegając nikomu... Druga powinność poddanych i sług jest: słuchać i wypełniać pańskie rozkazania z wielką pilnością. Chybaby oczywisty grzech przeciw przykazaniu Boskiemu pan rozkazywał, wtenczas bowiem raczej należy Pana swego Najwyższego Twórcy i Boga słuchać... Trzecia powinność poddanych i sług jest, wiernie panom swoim we wszystkim zachowywać się; jako Paweł święty upomina. "Słudzy niech będą podległymi panom swoim we wszystkim onym ulegając, nie oszukując, ale we wszystkim wierność dobrą pokazując". Servos dominis suis subditos esse, in omnibus placentes, non contradicentes, non fraudantes, sed in omnibus bonam fidem ostendentes. Powinni tedy poddani i słudzy wiernie robić panom swoim, nie próżnować, żadnej im szkody nie czynić, ani dopuszczać, aby im od drugich czyniona była, gdy temu sami zapobiec mogą, i winni wiernie roku albo kontraktu dosługować panom swoim) (nowość)

Ks. Stanisław Bartynowski SI. Konferencja o Wszechpośrednictwie Najświętszej Maryi Panny. PDF ) (Pośrednictwo Chrystusa, jako Zbawiciela, polega na Jego mocy Bożej, na dokonanym przez Niego dziele odkupienia i na Jego nieskończonych zasługach, wskutek których nawet co do swej ludzkiej natury nabył najściślejsze prawo do wszystkich łask przez siebie wysłużonych. Dlatego Jego orędownictwo – jak powiada teolog Scheeben, posiada prawdziwie moc prawną, królewską i kapłańską. Pod tym względem pośrednictwo Maryi stoi niżej, albowiem Ona oręduje za nami tylko przez Chrystusa, przez Jego zasługi i mocą od Niego otrzymaną. – Mimo to pośrednictwo Maryi wyrasta niesłychanie ponad pośrednictwo wszystkich innych Świętych. Kiedy bowiem ci wstawiają się za nami jako mili słudzy i przyjaciele Chrystusa – Maryja opiera swoje prośby na prawie macierzyństwa Bożego – Jej prośby są prośbami najlepszej Matki, skierowanymi do najwdzięczniejszego Syna, które dla Niego są jakby rozkazem. Toteż z powodu wyjątkowego stanowiska Maryi i najbliższego stosunku do Trójcy Przenajświętszej – a zarazem z powodu Jej osobistego współudziału w dziele odkupienia, prośby Jej poniekąd uczestniczą w charakterze prawnym wstawiennictwa Chrystusowego. Wskutek czego zakres Jej orędownictwa rozciąga się tak szeroko, jak królestwo Chrystusowe, tj. na wszystkie stany i na wszystkich ludzi – pod względem skuteczności swej orędownictwo Maryi więcej zdoła wyjednać, niż prośby wszystkich Świętych razem tak, że jak powiada Suarez, gdyby na jednej szali umieszczono modlitwy całego nieba, a na drugiej jedną prośbę Matki Najświętszej, to Jej jedynej modlitwa więcej by wskórała przed Bogiem) (nowość)

Ks. Józef Pachucki SI. Kazanie na Oczyszczenie Najświętszej Maryi Panny. PDF ) (Zbawiciel nasz, Jezus Chrystus, jako Bóg zrodzony od wieków na łonie Ojca swego, jest zarazem temu Ojcu całkowicie równy w istocie swojej i przymiotach swoich i działaniu swoim. Z całą pełnią prawdy możemy powiedzieć, że Syn Boży nas stworzył zarówno jak Ojciec, że Syn Boży powołał do bytu cały wszechświat, jak Ojciec. Syn Boży więc jako Stwórca nasz i Pan rzekł w zaraniu stworzenia: "Niech się stanie światłość" i powołał światłość materialną do bytu, ale jest On nie tylko Twórcą światła materialnego, lecz jeszcze wyższym stokroć światłem duchownym i nadprzyrodzonym dusz naszych, jako źródło wszelkiej prawdy i wszelkiego bytu. Jako Stwórca wnika Pan Jezus w głębiny dusz naszych, w naszą istotę i wszystko jej daje, nie tylko ten byt czysto materialny, nie tylko ciało tak misternie spojone i do tylu funkcyj i zadań przeznaczone, tak dziwnie piękne i mądrze w każdym organie urządzone w każdej tkance, w każdym drganiu serca, ale w to ciało tchnął nieśmiertelnego ducha i tego ducha wyposażył we wspaniałe władze rozumu i woli, tak bardzo upodabniające nas do Boga, owszem stanowiące naturalny Jego odblask w naszym jestestwie. Ale i tu nie spoczął Ten, który jest, "lumen de lumine, światłość z światłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego", lecz maleńkiego człowieka wyniósł do poziomu boskiego, wszczepiając w nas pierwiastek jakiś Boży, pierwiastek wyższego, lepszego, życia, uprawniającego nas do uczestnictwa w Bożej naturze, do życia łaski i życia chwały, Bogu podobnej. I tutaj dopiero zaczyna się ta przedziwna rola Chrystusowa, jako światłości... Wszelka reforma winna się zaczynać w jednostkach, w głębi serc i dusz. Z jednostek składają się rodziny, narody, społeczeństwa. Wejdźmyż w siebie samych. Chrystus bezsprzecznie jest światłem dla nas, ale niech będzie tym światłem rzeczywiście przez całkowite przyjęcie tego światła i oddanie się jego dobroczynnemu wpływowi. Przecież my naprawdę jesteśmy "wezwani z ciemności ku prawdziwej światłości" (I Piotr 2, 9). Wstyd by nam być powinno, abyśmy naznaczeni znakiem przynależności do Chrystusa byli tylko malowanymi katolikami lub z metryki tylko a nie z życia i czynu; wstyd by nam być powinno, gdyby nasze usta, które nieraz najświętsze przyjmowały Ciało, wypowiadały lub głosiły, czy broniły haseł i poglądów niezgodnych z etyką katolicką; wstyd by nam być powinno, żeby w nas mieszkał duch tego świata, duch ciemności a duch Chrystusa Pana i Jego światłość nas nie oświecała. Mając prawdę jedyną, powinniśmy z tego być dumni i wdzięczni Panu Jezusowi, że nas do niej bez naszej zasługi wezwał, ale tej prawdy trzeba nam bronić, o nią się zastawiać, a Chrystusowi i Jego zasadom nie pozwalać uwłaczać. Życie nasze całe powinno być jasne i zdecydowane, boć przecież wiemy komuśmy zaufali i w kim nadzieję położyli. Jeden gorący wyznawca Chrystusa więcej znaczy, aniżeli tysiące obojętnych, a przykład stokroć więcej działa, aniżeli najpiękniejsze słowa) (nowość)

"Traditio". Czytelnik pyta: "Wychowałem się w Novus Ordo. Czy jestem prawdziwym katolikiem?" PDF ) (Wychowałem się w posoborowym modernistycznym Neokościele Novus Ordo, a ostatnio zainteresowałem się odkrywaniem bardziej tradycyjnego sposobu praktykowania [wiary]. Zanim jednak to zrobię, chciałbym mieć jasność, jaki – z punktu widzenia prawdziwego (tradycyjnego) Kościoła katolickiego – jest mój osobisty status. Zostałem ochrzczony według nowego Porządku w 1994 roku w kościele, który tylko udziela posługi Novus Ordo w języku angielskim. Czy z prawdziwie katolickiego punktu widzenia jestem rzeczywiście katolikiem?) (nowość)

Ks. Leon Gąsiorowski, Proboszcz w Biskupicach. Droga do poznania Boga i zjednoczenia się z Jezusem Chrystusem. Rozmyślania na każdy dzień roku. ("PRZEDMOWA. Literatura kościelna w języku ojczystym mieści się w ciasnych ramach, gdyż niedostatek materialny przeszkadza jej rozwojowi. Wprawdzie pożądane są rozmyślania wyłącznie dla każdego z osobna stanu, ale w takim razie, aby pokryć koszta nakładu w mniejszej ilości, dzieło musiałoby mieć wysoką cenę; ponieważ zaś dzisiaj każdy liczyć się musi z wydatkami, niewielu znalazłoby się nabywców i książki zalegałyby półki księgarskie. Aby więc zapobiec tym trudnościom, zastosowałem niniejsze rozmyślania do wszystkich stanów: korzystać z nich mogą osoby świeckie i zakonne. Kapłani mogą z nich czerpać obfity materiał do homilii niedzielnych i do kazań z Ewangelii na każdy dzień Wielkiego Postu. Pisząc to dzieło, miałem na celu chwałę Bożą i zbawienie dusz ludzkich. Autor", – Tom I, s. 3) (nowość, djvu)

Sac. J.-B. Raulx (ed.). Divi Thomae Aquinatis, Doctoris Angelici, Sermones et Opuscula concionatoria. ("MONITUM. Doctor ille mirabilis, «cujus, ad Catholicae fidei tutelam et decus, ad societatis bonum, scientiarum omnium incrementum, auream sapientiam restitui et quam latissime propagari» (In Encyc. Æterni Patris) enixe postulat sanctissimus, doctissimusque Pontifex noster, Leo XIII, cui omnia fausta precamur, non modo studiosam juventutem in academiis scholastice, verum etiam christianam plebem in templis concionatorie docuit. «Et quia sic erat elevatus ad Deum, sic caritate diffusus ad proximum», inquit Vitae ejus auctor, qui vidit ipsum audivitque, sive docentem, sive concionantem; «praedicationes suas quibus placeret Deo, prodesset populo, sic formabat, ut non essent in curiosis humanae sapientiae verbis, sed in spiritu et virtute sermonis... subtilitates quaestionum scholasticae disputationi relinquens: qui tam reverenter audiebatur a populo, quasi sua praedicatio prodiret a Deo» (Apud Boll., In Vit. S. Thomae Aquin). Illorum autem Angelici Doctoris sermonum quamplurima in ejus Operibus manent summaria, breviora vel fusiora, alia sparsa, alia in tractatus, qui concionatorii vocari possunt, collecta, utpote Symboli Apostolorum, Decalogi et Orationis Dominicae Expositio, de Christi humanitate, de venerabili altaris Sacramento, de ultimo Christi adventu Opuscula, et alia id genus. In Operum quidem divi Thomae editionibus completis, Sermones et Opuscula haec concionatoria inveniuntur. Omnia vero ejus Opera sibi comparare nequeunt omnes. Ut ergo in plurimorum, praesertim sacerdotum, manibus devenire possint Opuscula praedicatoribus sacris et pastoribus utiliora, ea separatim typis edere nobis animo fuit, et quidem titulis summariisque ornata, ubi deerant, necnon sollicito castigata. Tomi duo erunt, quorum: Primus Sermones complectetur omnes, videlicet: sermones anno MDLXX Romae primum editos et in Vaticana bibliotheca tunc repertos; necnon Sermones fusius tractatos, saeculo XIX primum ex Parisiensi, aliisque bibliothecis in lucem productos; Secundus, concionatoria dogmatica, videlicet, Symboli expositionem, de Christi humanitate et Adventu ultimo, quibus adjecimus de Beatitudine tractatum; et Opuscula ad mores et sacramenta magis attinentia: Decalogi, Orationis Dominicae, Angelicae Salutationis expositionem, de Moribus divinis, de venerabili altaris Sacramento. Utinam ex Angelico Doctore jugi et praedivite vena dimanantes (In Encyc. Æterni Patris), longe lateque rivuli isti diffundantur!", – Tomus primus. Sermones, pp. VII-VIII) (nowość, djvu)

Ks. Ignacy Domagalski. Papieska władza duchowna nad światem gwarantem wolności rządów i ludów. PDF ) (Zarówno mogą być niesprawiedliwe rządy jak ludy, a w tej mierze bardzo smutne, straszne, nawet krwawe występują w historii ostateczności. Na to nie ma środka jak tylko powaga moralna, duchowa. Gdy powagi takiej braknie, wówczas kto mocniejszy, ten lepszy i buja siła przed prawem. Otóż dawniej Papieże byli tą powagą duchową, moralną, a raczej powiedzmy Bożą, która nad sprawiedliwością czuwała. Gromiła monarchę, rząd, gdy rząd zawinił, – gromiła lud, gdy lud na to zasłużył. Bano się Rzymu, bo gniew Rzymu, słowo Rzymu, wyrok jego, uważano za gniew, za słowo, za wyrok Nieba. Dlatego to w wiekach średnich małe państwa, drobne republiki bezpiecznie istniały koło siebie lub w sąsiedztwie wielkich krajów... Dawniej Papieże napominali i nawet odsądzali monarchów od tronu, ale nie czynili tego nigdy z pychy, z kaprysu, ale dla sprawiedliwości. Historia bowiem wszystkich strofowanych i detronizowanych monarchów przez Papieży zna jako ciemięzców i wyrodków ludzkości. Nawrócił się który, to Papież natychmiast stawał się mu przyjacielem a ludom w tej chwili nakazywał ponowne posłuszeństwo. Dzisiaj swawola ludów, rewolucja, nie tylko spycha z tronów, ale dobrych nawet monarchów zabija. Ileż w nowej historii było zamachów na głowy koronowane, ile detronizacyj, jak nieustanne są kłopoty rządów z swawolą rewolucyjną; z drugiej strony jak się mają ludy gdy rząd górę weźmie?) (nowość)

Ks. Józef Stagraczyński. Cechy Kościoła. PDF ) (Cechy prawdziwego Chrystusowego Kościoła wymienia już drugi Sobór powszechny, Sobór Konstantynopolitański (r. 381) tymi słowy: (Wierzę) w jeden, święty Kościół powszechny, Apostolski. A więc Kościół jest 1) jeden. Takim chciał go mieć Chrystus, albowiem Pan Jezus mówi o jednym pasterzu i o jednej owczarni. O tę jedność modlił się przy ostatniej Wieczerzy. Jedną tylko Wiarę ogłaszał, jedną Głowę i jedną Ofiarę ustanowił. Tak samo też i Apostołowie mówią o tej jedności. "Jedno ciało jesteśmy wszyscy" (1 Kor. 10, 17). "Jeden Pan, jedna Wiara, jeden chrzest" (Efez. 4, 5). "Proszę was, bracia, abyście upatrowali tych, którzy czynią rozruchy i pogorszenia mimo nauki, którejście się wy nauczyli, i brońcie się ich" (Rzym. 16, 17). Cała starożytność chrześcijańska tak a nie inaczej uczyła i wyznawała... Kościół jest 2) święty, albowiem w tym celu założon, aby ludzi uświęcał, o czym już słyszeliście w naukach dawniejszych. A że na to założon jest Kościół, by wychowywał rodzaj święty, przeto musi w nim panować Duch świętości. A więc świętym Założyciel jego. Któżby mógł założyć Kościół święty, gdyby samże świętym nie był? Kto się na budownictwie nie zna, jakżeż może wystawić pałac wspaniały? Świętą musi być nauka Kościoła. Kościół opowiada Ewangelię Bożą, i ta Ewangelia nie może zawierać w sobie nic złego, nic grzesznego, jeno co dobre i święte. Zresztą święta tylko nauka może ludzi do cnoty prowadzić i świętymi czynić. Świętymi muszą być środki nabywania Łaski. Kościół uświęca dzieci swoje przez naukę swoją świętą, lecz ponieważ jesteśmy słabi i ułomni, nauka sama nie wystarcza, lecz potrzebujemy łaski, abyśmy się posilali i podnosili z upadków. Te środki nabywania łaski muszą być święte, to znaczy, muszą pochodzić z Nieba i muszą mieć moc z Nieba, inaczej na nic by się nam nie przydały... Kościół musi być 3) katolicki to znaczy powszechny, albowiem zadaniem jego jest zbawiać wszystkich ludzi. Pan Bóg chce wszystkich ludzi zbawić, boć każden człowiek jest dzieckiem Jego i każdego człowieka miłuje Bóg miłością niepojętą. I dlatego pragnie Bóg, żeby wszyscy ludzie bez wyjątku dostali się do Królestwa Jego w niebiesiech. Stąd potrzeba, by Kościół był powszechny, a za tym wszędzie rozszerzon, gdyż inaczej nie mogliby ludzie mieć udziału w łaskach zbawienia złożonych w Kościele. Dlatego też Pan Jezus przykazał Apostołom, by szli na wszystek świat i opowiadali Ewangelię wszystkiemu stworzeniu. Prawdziwy Kościół musi być 4) Apostolski, to jest zbudowany na Apostołach. Pan Jezus wybrał Apostołów i uczynił ich zastępcami swoimi, dał im władzę, jaką miał sam od Ojca, i wysłał ich na świat, aby opowiadali narodom Ewangelię o Królestwie Bożym. Apostołowie rozkaz ten Pański spełnili i pozakładali w rozmaitych częściach świata zgromadzenia chrześcijańskie. Dalej jeszcze: nauka Kościoła musi być Apostolską, to znaczy, Kościół nie może inszej opowiadać nauki, jeno tę, którą opowiadali Apostołowie. Pasterze Kościoła muszą być Apostolscy, to znaczy: muszą pochodzić od Apostołów, muszą od Apostołów mieć moc swoją i władzę duchowną, bo Apostołów ustanowił Chrystus Pan pasterzami Kościoła, Apostołowie wybierali z pośród wiernych mężów godnych, których poświęcali na Biskupów, polecając, by i oni znowu innych stanowili Biskupami i pasterzami owczarni. Stąd musi być Kościół Apostolski co do pasterzy swoich, to jest, Biskupi muszą być następcami Apostołów i mieć od nich władzę i urząd swój pasterski) (nowość)

Johann Peter SilbertŻywot Najświętszej Maryi Panny Bogarodzicy (uzupełniono)

Johann Peter SilbertŻywot Najświętszej Maryi... Księga druga. §. IV. Zaślubienie Najświętszej Panny z świętym Józefem. (Najświętsza Panna skończyła już rok czternasty, i była zakwitła młodością jak owa róża z Jerycho. Umyślili zatem kapłani Pańscy pod których zarządem zostawała, wydać Ją według prawa zakonu za męża z Jej pokolenia. Najczystsza Panna ulękła się mocno, dowiedziawszy się o tym; prosiła więc, jakby o największą łaskę, o to pozwolenie, aby jako ostatnia z służebnic Pańskich życie swoje całe w kościele przepędzać mogła. To Jej postanowienie wprawiło tych opiekunów, którzy o Jej przyszłości mieli rozstrzygnąć, w niemałe podziwienie; albowiem ta czysta i święta dusza była dla nich zapieczętowaną księgą, a nie mogli się nigdy podnieść do wysokości tej anielsko czystej cnoty, która dla nowego przymierza była zachowana. Nadto sprzeciwiało się także postanowienie Najświętszej Panny zakonowi, który przekleństwo rzucił na niepłodność; a potem uchodziło to także za bezbożność pomiędzy ludem izraelskim, jeżeliby ktoś dopuścił wymrzeć pokoleniu swojego ojca, i zrzekł się nadziei liczenia Mesjasza pomiędzy swymi potomkami. W tym ciężkim utrapieniu uciekła się zasmucona Dziewica do modlitwy, i błagała wśród głębokich westchnień swego serca do Najwyższego, aby raczył ochraniać Jej ślub, który z natchnienia Jego Ducha uczyniła, i aby tego nigdy nie dopuścił, iżby kiedy miała być zaślubioną ziemskiemu mężowi) (nowość)

Ks. Antoni Langer SI. Kazanie na uroczystość Bożego Narodzenia. PDF ) (Mądrość ludzka wyobrażała sobie, że zapowiedziany Zbawiciel przyjdzie na świat w blasku i chwale; lecz Mądrość Przedwieczna, wbrew tym oczekiwaniom światowej mądrości, obrała raczej poniżenie, ubóstwo i nędzę. – I. Bóg ukazał się w postaci słabego niemowlęcia, aby swym przykładem uniżenia i pokory zleczył pychę tych, co chcieli zuchwale zrównać się z Bogiem – i aby słodyczą swą dziecięcą pociągnął serca ludzi, lękających się w swym upodleniu grzechowym zbliżyć się do tronu Jego miłosierdzia. – II. Bóg ukazał się w ubóstwie i nędzy, aby przykładem swym zleczyć drugą ranę ludzkiego serca, tj. niepomiarkowaną żądzę opływania w dostatki i rozkosze ziemskie. – Niech ten widok Boskiego Dzieciątka w żłóbku będzie dla nas szkołą prawdziwej mądrości) (nowość)

Ks. Antoni Langer SI. Kazanie na IV Niedzielę Adwentu. PDF ) (Gotując drogę Pańską, wyrównując doliny i prostując ścieżki na Jego przybycie, zasługujemy sobie, że oglądamy zbawienie Boże. Chrystus przyniósł nam zbawienie, tj. wyswobodzenie z pod ciężaru doczesnej i wiecznej nędzy – i to już trzecie dobrodziejstwo Wcielenia. I. Świat sam w sobie jest pełen nędz rozmaitych i nie potrafi dobrami swoimi zaspokoić w człowieku owego pragnienia szczęścia, które go dręczy. II. Chrystus miłością swoją osładza nam w tym życiu cierpienia i nędze doczesne, a w przyszłym ukazuje nam szczęście wiekuiste, które zaspokoi całkowicie wszystkie nasze pragnienia. – Jakże nie odwdzięczać się Chrystusowi miłością za to Jego dobrodziejstwo?) (nowość)

Ks. Franciszek de Salazar SI, doktor Uniwersytetu w Alcala. Zasady mądrości (uzupełniono)

O. Franciszek de Salazar SI. Zasady mądrości. O wielkości i okropności grzechu uważanego w swych skutkach. (1. Upadli aniołowie pierwsi dali przykład nieposłuszeństwa. Bóg stwarzając ich, dał im mądrość, piękność, wszystkie dary natury i obdarzył ich nadto przeobficie darami swej łaski. Lecz Lucyfer nadęty pychą upadł i pociągnął za sobą nieprzeliczone mnóstwo aniołów. Nadużyli oni udzielonej im wolnej woli; i odmówili Bogu należnego posłuszeństwa – sami chcieli być bogami. Za ten grzech, zepchnięci z nieba w przepaść piekielną, skazani zostali na wieczne potępienie i przemienieni w straszliwe i najobrzydliwsze potwory. Oto nieszczęście, jakie grzech pychy ściągnął na aniołów, istoty tak miłe Bogu, tak pełne darów i łaski. O wiele niższy od tych czystych duchów, na jakąż karę zasłużyłem za moją wyniosłość, ambicję i skąpstwo, zmysłowość, świętokradztwo i tysiąc innych występków? Jakże słusznie winienem się upokarzać przed Bogiem. Jednakże Ten Bóg, którego tak obraziłem, nie ukarał mię jeszcze jak aniołów. Dotąd powodował się jedynie miłosierdziem, pozostawiając mi czas na czynienie pokuty. Ach! nigdy nie potrafię odżałować za grzechy moje! 2. Stan, w jakim znajdowali się pierwsi nasi rodzice wyszedłszy z rąk Boga, podobny był do stanu w jakim pierwotnie znajdowali się upadli aniołowie. Bóg stworzył Adama i Ewę na obraz i podobieństwo swoje, byli pełni darów, łaski, byli doskonałymi według natury, panami swych skłonności, wyższymi nad ciało, wolnymi od chorób i śmierci, a umieszczeni zostali w raju. Dał im Bóg te zadatki chwały, zapewniając zarazem posiadanie tychże dla nich i ich potomstwa, pod warunkiem jednak, aby trwali w służbie Jego. Lecz Ewa mniej dbała na rozkazy Boga niż podszepty szatana, zjadła owoc zakazany, a Adam powodując się uprzejmością dla niej, przestąpił także zakaz Boży. Natychmiast ujrzeli się wypędzonymi z raju ziemskiego, pozbawionymi pierwotnej sprawiedliwości, podległymi wszelkim nędzom i śmierci. My sami zarażeni tym grzechem, dotknięci zaślepieniem, które jest jego skutkiem, być może nie pojmujemy dostatecznie całej jego doniosłości. Grzech ten jest przyczyną plag pustoszących ziemię, źródłem licznych straszliwych zbrodni i powodem potępienia milionów ludzi. Musi więc być ogromnym złem, skoro pociąga za sobą tak straszny upadek, pozbawia takich dóbr, sprowadza takie nieszczęścia i zapala gniew Boży. Niestety! do jakiegoż stopnia zasłużyłem na ten gniew Boga, ulegając pokusom chytrego węża, przekładając moje złe skłonności nad wolę Boga, gwałcąc z zimną krwią, i to często, Jego przykazania, których zachowanie nakazuje mi pod karą śmierci wiecznej) (nowość)

Cory. Tradycyjni katolicy powinni być wdzięczni za wszystkich odważnych, tradycyjnych kapłanów, których mają. PDF ) (W ciągu mijającego roku miałem okazję trochę podróżować dla przyjemności i pracy. W związku z moimi wojażami mogłem uczestniczyć w tradycyjnych, łacińskich Mszach odprawianych w wielu kaplicach, oratoriach i kościołach. Jednym co jest nieomal identyczne we wszystkich tych przypadkach jest fakt, że 98 procent tradycyjnych katolików to ludzie wspaniali, życzliwi i wdzięczni za ofiary, które składają ich tradycyjni katoliccy kapłani. Jednakże, te pozostałe 2 procent stwarza problemy w niektórych miejscach. Te 2 procent o których wspominam lubi szkalować swojego kapłana, narzekać na niego i wywoływać podziały na swoim terenie. Zwracam się do tych 2 procent: Proszę, przestańcie! Minionej niedzieli, tradycyjny katolicki ksiądz mówił o Adwencie jako okresie ciszy, która umożliwia Bogu wejście w nasze życie. W duchu Adwentu proszę Was: bądźcie cicho. Przestańcie narzekać na długość kazań Waszego kapłana. Zamiast tego, bądźcie wdzięczni, że macie tradycyjnego katolickiego księdza głoszącego prawdziwą Wiarę. Przestańcie narzekać, że Wasz ksiądz to "czarna rozpacz". Zamiast tego bądźcie wdzięczni, że macie tradycyjnego katolickiego księdza, który robi to, do czego zobowiązuje go Pismo Święte: Głoś nieskażoną prawdę tak, jak to czynił Nasz Pan Jezus Chrystus. Przestańcie obrażać swojego kapłana i innych wiernych. Zaprzestańcie prób wprowadzania rozłamu w kościołach, którymi zostaliście obdarzeni) (nowość)

Ks. Antoni Langer SI. Kazanie na III Niedzielę Adwentu. PDF ) ("W pośrodku was stanął, którego wy nie znacie" (Jan. I, 26). O jakże wielką, choć bolesną, prawdę głoszą te słowa św. Jana Chrzciciela! Nie masz dnia, w którym by się one nie spełniały. Wszak Chrystus stoi pośród nas ze świętą nauką swoją, z pełnością swych pociech, ze swym zachęcającym przykładem, z błogosławieństwem i łaską swoją. Wszakżeż w tajemnicy ołtarzów naszych, On sam z całym Bóstwem i Człowieczeństwem swoim się znajduje. A jednak świat, w kłopotach i zabiegach o dobro doczesne pogrążony, ani o Niego pyta, ani się troszczy o Niego. Nie uznaje Go w pomyślnościach, choć wszystko dobre jest Jego darem, i nie wie, że każde niepowodzenie, każda klęska, Chrystusowej ku ludziom miłości jest zadatkiem. Chrystus mocą łaski swojej czyni Kościół tą latarnią morską, która ze szczytu Piotrowej opoki rozsiewać ma wokoło promienie prawdziwej i zbawiennej nauki, na ratunek błąkającym się po wzburzonych falach świata. On wskazuje nam drogę do portu szczęśliwej wieczności, On łaską swoją nas wspiera w burzach i przeciwnościach tego żywota. Ale świat, świat pyszny i nadęty, zamyka oczy na te cuda miłosierdzia, urąga wierze, szydzi z łaski, dozwalając się raczej zwodzić marnym ognikom ziemskiej mądrości, która frazesem jest tylko i szarlatanerią, aniżeli poddać się kierunkowi wiekuistej prawdy i mądrości. Stąd najlichszy krzykacz, byle umiał olśniewać blaskiem wymowy i erudycji, więcej zazwyczaj wiary znajduje u ogółu ludzi, niż głosiciel Boskiej ewangelicznej nauki lub rady) (nowość)

Ks. Antoni Langer SI. Kazanie na II Niedzielę Adwentu. PDF ) (Jednym z największych dobrodziejstw, jakie zawdzięczamy Bogu Wcielonemu, jest wiara, przez którą z ciemności kłamstwa i fałszu wyprowadzeni zostaliśmy do światłości prawdy. I. Nędzny stan świata bez Chrystusa i Jego prawdy: gruba nieznajomość prawd najistotniejszych, niezbędnych do uszczęśliwienia człowieka. II. Chrystus nauczył nas prawdy, która rozwiązuje nam w sposób zaspokajający wszystkie zagadnienia, zwłaszcza te, które się odnoszą do celu naszego w tym i w przyszłym życiu. – A więc szukajmy mądrości nie u świata, lecz w Ewangelii Chrystusa) (nowość)

Ks. Antoni Langer SI. O cnocie cichości. PDF ) (Czymże bowiem jest cichość? Jest to cnota boska, wlana nam przez Ducha Świętego, byśmy budzący się gniew nasz w rozumne ujęli karby. Gniew z przeznaczenia swego miał być tą wrzącą siłą świętej żarliwości przeciwko wszystkiemu, co grzesznym jest. Lecz jakże grzech wypaczył tę siłę? On uczynił z niej źródło, z którego najniebezpieczniejsze płyną pokusy i cały szereg grzechów rozmaitych. Jakież to drobnostki, sprzeciwiające się miłości własnej, nie wystarczają, by pobudzić nas do gniewu? Drobna nagana, która nas spotyka, wystarczy, by nas wytrącić z równowagi, zdaje nam się, jakby nam kto koronę królewską ściągnął z głowy. Drobne przeciwieństwo, które nas dotyka, rozciągamy do rozmiarów olbrzymich tak, że, zdaje nam się, nie ma kary, która by zdołała zaspokoić targające nas uczucie zemsty. Ażeby więc uśmierzyć gniew nasz i przemienić go na słuszną i świętą żarliwość, powinniśmy pilnie korzystać z tych łask, jakie nam Duch Święty wraz z cnotą łagodności udziela, i pomnażać je i współpracować z nimi. W jaki sposób, postaram się pokrótce wykazać w niniejszej egzorcie – na większą chwałę Boga... Cichość jest cnotą, i jako taka darem Ducha Świętego, danym nam na to, byśmy nie tylko zewnętrzne wybuchy gniewu naszego poskromić, ale i najwnętrzniejsze poruszenia naszego niezadowolenia uśmierzyć mogli. I stąd, jak każda cnota żyje i rozwija się tylko umartwieniem i ofiarą, którą składamy jej z naszych żądz przeciwnych tej cnocie, tak i cichość. Ona żyje i rozwija się tylko wśród ofiar ustawicznych, wśród ofiar podania naszego niezadowolenia pod panowanie łaską Bożą oświeconej i wzmocnionej wyższej części naszego "Ja". I do tego celu służą nam dane nam przez Boga: cnota łagodności i ustawicznie towarzyszące jej cnoty aktualne) (nowość)

"Katechizm Lwowski". O dobrej sławie. (Cenimy bardzo wysoko nasz honor czyli dobrą sławę. I słusznie, bo Pismo święte mówi: "lepsze jest dobre imię, niż wielkie bogactwa". Należy więc zawsze postępować honorowo, to znaczy tak, aby nie zaszkodzić swojej dobrej sławie. Kto żyje uczciwie, daje dobry przykład, unika złych towarzystw, kto jest prawdomówny, obowiązkowy, wdzięczny, grzeczny i uprzejmy dla drugich, ten może nawet w młodym wieku pozyskać szacunek u drugich. Według nauki Chrystusa: "Jako chcecie, aby wam ludzie czynili, także i wy im czyńcie", należy też szanować honor i dobrą sławę bliźniego. Nie wolno zatem posądzać bliźnich o złe czyny: "Nie sądźcie a nie będziecie sądzeni". Nie godzi się rozsiewać takich posądzeń między innymi, ani też złośliwie i niemiłosiernie krytykować i oceniać swoich bliźnich. Szkodzi bliźniemu na dobrej sławie, kto bez potrzeby rozgłasza jego błędy, czyli obmawia go. Wolno natomiast wyjawić błędy bliźniego, aby uratować siebie lub kogo innego przed szkodą, lub aby winnego poprawić. Gorszym jeszcze grzechem niż obmowa jest oszczerstwo. Grzech oszczerstwa popełnia ten, kto mówi o bliźnim źle i ujemnie a nieprawdziwie, kto zmyśla wady i błędy bliźniego) (nowość)

O. G. Lefebvre, Benedyktyn. Mszał Rzymski z dodaniem nabożeństw nieszpornych (1956 r.). ("Pierwsze wydanie mszału polsko-łacińskiego O. Lefebvra w tłumaczeniu SS. Niepokalanek wyczerpało się w pierwszych miesiącach wojny. Nowe wydanie miał opracować ks. Prałat Michalak. Męczeńska śmierć wybitnego liturgisty nie pozwoliła mu dokończyć pracy a większa część rękopisu zginęła. W obecnym wydaniu w miarę możliwości wykorzystano ocalałe notatki. Winniśmy tu przede wszystkim złożyć serdeczne podziękowanie O. S. Wójcikowi CSSR za opracowanie tekstu psalmów oraz p. dr. Leopoldowi Staffowi, któremu zawdzięczamy piękne tłumaczenie sekwencji i przeważnej części hymnów. Tekst polski Pisma św. jest przytoczony według ks. Wujka w opracowaniu O.O. Jezuitów. W objaśnieniach posługiwaliśmy się komentarzami Riessa i «Małą dogmatyką» Rudloffa. Niech nam będzie wolno również wyrazić naszą głęboką wdzięczność tym wszystkim, którzy bądź to cennymi uwagami, bądź też czynną współpracą przyczynili się do wykończenia tego mszału dla chwały Bożej. O.O. Benedyktyni", – s. 4) (nowość, djvu)

Ks. Benedict Hughes CMRI. Franciszek-Bergoglio znowu atakuje! Pokaz dwulicowości Vaticanum II PDF ) (W 1870 roku pewien Amerykanin o imieniu Charles Taze Russell dołączył do niewielkiej grupy podobnie myślących protestantów, tworząc grupę badaczy Pisma Świętego w Pittsburghu... Zwolennicy Russella w końcu stali się znani jako Świadkowie Jehowy działający pod przewodnictwem niejakiego Józefa "sędziego" Rutherforda, który zastąpił Russella jako przywódca kultu. Według Rutherforda, nie ma czegoś takiego jak piekło. Przeciwnie, Świadkowie Jehowy wierzą, że osądzeni grzesznicy zostaną unicestwieni. Strach przed piekłem jest rzeczywiście przerażającą perspektywą i doprowadził wiele dusz do zerwania z grzechem i nawrócenia się na prawdziwie chrześcijańskie życie, ponieważ "bojaźń Pańska jest początkiem mądrości" (Ps. 110, 10). Uczciwi czytelnicy Pisma Świętego muszą przyznać, że kiedy Nasz Pan Jezus Chrystus powiedział o grzesznikach: "I pójdą ci na mękę wieczną" (Mt. 25, 46), to słowa te nie mogą być rozumiane inaczej jak dosłownie. Nie ma unicestwienia grzeszników. W rzeczywistości w Biblii znajdują się liczne cytaty mówiące o tym, że grzesznicy będą płonąć w "ogniu nieugaszonym". Strach przed piekłem jest naprawdę korzystny, ale wielu heretyków na przestrzeni wieków próbowało na nowo zdefiniować lub wyjaśnić Objawienie w taki sposób, aby wyeliminować prawdę o wiecznym piekle. Nie dziwi fakt, że heretycy głoszą unicestwienie dusz grzeszników. Zaskakujące jest jednak usłyszeć jak człowiek – który nie tylko twierdzi, że jest katolikiem, ale nawet podaje się za widzialną głowę Kościoła, namiestnika Chrystusowego na ziemi – zaprzecza istnieniu piekła!... Tak więc, jak widać, Franciszek rzeczywiście postępuje po prostu zgodnie z "duchem Vaticanum II", w którym został wyszkolony. Wygłaszając skandaliczne komentarze, co tak często mu się zdarza, sygnalizuje heretykom, aby kontynuowali niszczenie wszystkiego, co pozostało z katolickiej wiary i praktyki. Jednak konserwatyści będą uciekać się do starej wymówki, że Franciszek nie zdefiniował tych herezji w sposób uroczysty, albo będą zwracać uwagę na jego sporadycznie wygłaszane ortodoksyjne wypowiedzi. Nie popełnijmy tego błędu: piekło jest bardzo realne i codziennie wiele dusz wpada w tę otchłań mąk. Sam Pan Jezus powiedział: "...albowiem szeroka brama i przestronna jest droga, która wiedzie na zatracenie, a wielu jest, którzy przez nią wchodzą. O jak ciasna brama i wąska jest droga, która wiedzie do życia, a mało jest tych, którzy ją znajdują" (Mt. 7, 13-14). A św. Paweł napomina nas, abyśmy wypracowywali nasze zbawienie "z bojaźnią i z drżeniem" (Filip. 2, 12). Każdy – w tym także rzekomy papież – kto próbuje wam wmówić, że grzesznicy nie giną w piekle, sam znajduje się na niechybnej drodze do piekła. I możecie być pewni, że dusze tych heretyków nie zostaną unicestwione!) (nowość)

Ks. Józef Tuszowski SI. Przemówienie do Sodalicji Panów, na zakończenie rekolekcyj w Domu Rekolekcyjnym OO. Jezuitów we Lwowie, 3 grudnia 1911 r. PDF ) (Sodalicje powstały w chwili, gdy płomień wiary począł się chwiać pod zabójczym tchnieniem Reformacji. Stanęły śmiało u boku Tej, którą Pieśń nad Pieśniami sławi, iż sama jedna wrogom straszna jako wojska uszykowane porządnie, stanęły falangi Jej synów. A dzisiaj, gdy na przełomie dwóch wieków, nie mniejsze, jak wówczas niebezpieczeństwo, czyż nie miałyby stać przy Niej w pełnym rynsztunku? Opisują Księgi Mojżeszowe, że zesłał był Pan ciemności na ziemię egipską tak gęste, że każdy się ich mógł dotknąć. I my żyjemy dziś w podobnych ciemnościach: i nas otaczają strachy nocne i przygody snujące się w mroku, o których mówi Psalmista. Ludzie snują się po omacku; potykają, raz po raz, o nowe błędy, fałsze i kłamstwa; ranią się o nieprzewidziane przeszkody; oślepieni, wpadają w chytrze zastawione zasadzki. Ale w Egipcie, jak Mojżesz podaje, gdziekolwiek mieszkali synowie Izraela była światłość. Więc i dziś ma być światłość, gdziekolwiek mieszkają synowie Marji. A tą światłością – wiara. Wiara nie ugodowa i połowiczna, co odbiera siłę jej prawdom, a jej nauce czystość: lecz wiara pełna, potężna; promienna blaskiem słów Chrystusowych; oświecona nieomylnym słowem Jego Namiestnika na ziemi. Wiara nie chwiejna, unoszona od każdego wiatru nauki ale rozumna, oparta na niezbitych i niezawodnych probierzach, co, jak Pawłowi, kładzie na usta wyznanie: Wiem komu uwierzyłem, i pewien jestem, iż mocen jest powierzonej rzeczy mojej strzec. Wiara czynna, praktyczna; której hołduje nie tylko umysł, by umiłować, ale i ramię, by działać. Czoło w jej blaskach; pierś w jej płomieniu; ramię w jej sile – takim ma być sodalis!) (nowość)

Ks. Józef Tuszowski SI. Przemówienie z okazji 25-letniego jubileuszu Prezydentki i Sodalicji Pań Wiejskich Ziemi Krakowskiej (20 czerwca 1926 r.) PDF ) (Ja pragnę podziękować Pani za inną pracę, za pracę, która jest życiem i siłą każdej Sodalicji, życiem i siłą każdego z jej członków, począwszy od Prezydentki, a skończywszy na świeżo przyjętej aspirantce: za pracę wewnętrzną. Życie wewnętrzne! Nikt może go nie określił tak trafnie, jak Fénelon, kiedy powiedział, że "polega na tym, by wyjść ze siebie, a wejść w Boga". Jednym z jego owoców Optymizm. Im bardziej człowiek oddala się od siebie, a zbliża do Boga, tym bardziej zbliża się do Tego, któremu ludzkość wierząca pisze na frontonach swoich kościołów i na gruzach żywego kościoła, jakim jest człowiek, na grobowcu, te słowa: DEO OPTIMO MAXIMO. "Bogu Najlepszemu, Największemu". Bo Bóg jest miłość, ta miłość, która nie myśli złego, jak o niej śpiewa w najpiękniejszym hymnie miłości, powiedzmy w hymnie optymizmu miłości, Apostoł Narodów. Bóg jest miłość; i dlatego ze Serca Boga-Człowieka, w chwili największej zbrodni, jakiej się ludzkość mogła dopuścić, wypłynęły słowa niepojętej, niezgłębionej, nadludzkiej miłości, nadludzkiego optymizmu: Odpuść im, bo nie wiedzą co czynią! I nie dziw, że górujący nad innymi świętymi optymizmem Franciszek Salezy, mawiał: "Gdyby na jakiś czyn można patrzeć ze stu punktów widzenia, wybrałbym ten, z którego wygląda najpiękniej"; nie dziw, że po biskupie Genewy inny książę Kościoła wołał, w ubiegłym wieku: "Pesymizm, to jeden z najpotworniejszych występków przeciw Bogu i przeciw ludzkości!"... Wychodząc jednak ze siebie, człowiek zbliża się nie tylko do Boga Najlepszego: DEO OPTIMO, lecz i do Boga Największego: DEO MAXIMO. Wobec Niego maleje wszystko. Pozostaje tylko On sam, i to, co nosi na sobie piętno Jego wielkości. I dlatego, ktokolwiek wychodzi ze siebie, aby wejść w Boga; oddala się od siebie, by do Boga się zbliżyć, równocześnie zbliża się do człowieka: bo jawny mu w nim majestat i wielkość dziecka Bożego; bo szepczą mu o nim w duszy słowa Psalmisty: Uczyniłeś go mało co mniejszym od Aniołów, czcią i chwałą uwieńczyłeś go. A nawet i wówczas, gdy w nim zastanie już ruinę tylko dawnej wielkości, to jeszcze i w tych ruinach zdoła odnaleźć, uczcić i uszanować potrafi pierwotne plany wspaniałego budowania Bożego) (nowość)

Bp Mark A. Pivarunas CMRI. Nieomylne nauczanie papieża Piusa XII i Jego świątobliwych poprzedników potępia błędy i herezje Vaticanum II. PDF ) (W październiku przypada 60-ta rocznica śmierci papieża Piusa XII. Wśród wielu aspektów jego świętobliwego życia, jest jeden, który wyróżnia się jako wielka pomoc dla naszej wytrwałości w tych czasach herezji i apostazji, a jest nim dogmatyczne nauczanie na temat prawd wiary katolickiej. Jego encyklika Mystici Corporis Christi (z 29 czerwca 1943) o Mistycznym Ciele Chrystusa pięknie wykłada tę rzeczywistość, że jedynym prawdziwym Kościołem Chrystusowym jest Kościół katolicki. Stoi to w całkowitej sprzeczności z innowacją Vaticanum II, iż jedyny prawdziwy Kościół Chrystusowy trwa w Kościele katolickim, jednakże można go również znaleźć poza Kościołem katolickim. Cóż za subtelność modernistycznego oszustwa. Właśnie przed tym ostrzegał papież Leon XIII w encyklice Satis cognitum o jedności Kościoła (20 czerwca 1896 r.): "Nie może być nic bardziej niebezpiecznego od tych heretyków, którzy prawidłowo wszystko przedstawiając, jednym słowem, jakby kroplą jadu, zatruwają czystą i prostą wiarę Pańskiej, a stąd i apostolskiej tradycji") (nowość)

Ks. Dr Maciej Sieniatycki. Etyka katolicka. ("Grzechami przeciw wierze są: niedowiarstwo, apostazja, herezja, indyferentyzm religijny, zabobon. 1. Niedowiarstwo jest to brak wiary. Zaliczają się tutaj wszyscy nieochrzczeni, jak poganie, żydzi, mahometanie. Brak wiary może być u nich niezawiniony lub zawiniony. Niezawiniony jest u tych, którzy nigdy nie słyszeli o religii katolickiej lub w dobrej wierze są przekonani o prawdziwości swej religii. Niewiara nie jest wtedy u nich grzechem. Zawiniony brak wiary, wskutek tego grzeszny, jest u tych niewiernych, którzy mając wątpliwość, czy ich wiara jest prawdziwa, nie starają się, choćby mogli, poznać prawdziwej religii, lub, znając prawdziwą, nie chcą jej przyjąć dla różnych ludzkich względów. 2. Apostazja polega na całkowitym odpadnięciu katolika od chrześcijaństwa. Dzieje się to wtedy, gdy katolik porzuca zupełnie religię chrześcijańską, a staje się bezwyznaniowym, żydem, mahometaninem itp. 3. Herezja (kacerstwo) jest to dobrowolne i uporne trzymanie się błędu przeciwnego wierze. Jest formalnym heretykiem, ciężko grzeszącym, kto wie, że jego błąd Kościół potępia; jest tylko materialnym, nie popełniającym grzechu, gdy o tym nie wie i myśli, że jego zapatrywanie jest zgodne z nauką Kościoła, a przy tym jest tak usposobiony, że odstąpiłby zaraz od błędu, gdyby się dowiedział o jego potępieniu przez Kościół. Herezja może być wewnętrzną i zewnętrzną. Jest wewnętrzną, gdy kto w duszy, nie objawiając tego na zewnątrz, przeczy jakiej prawdzie; jest zewnętrzną, gdy ją objawia na zewnątrz. W tym drugim razie, popada w klątwę. Kto w prywatne objawienia nie wierzy, nie jest heretykiem, lecz jeśli fakty tego rodzaju objawień są dobrze uzasadnione, jak np. objawienie w Lourdes, postępuje nieroztropnie, kto je lekceważy i w nie nie wierzy. Popada w herezję także ten i grzeszy ciężko, kto dobrowolnie powątpiewa o jakiej prawdzie wiary. Katolik nigdy nie ma dostatecznego powodu do powątpiewania o prawdach swej wiary. 4. Indyferentyzmem religijnym grzeszy ten, kto każdą religię uważa za dobrą i nie troszczy się wcale o religię i praktyki religijne. Indyferentyzm religijny jest grzeszny, bo skoro Bóg objawił jedną religię, jako jedynie prawdziwą i ją jedynie kazał wyznawać, lekceważy sobie objawienie Boże i wolę Bożą, kto inne religie uważa też za dobre. Jest też nierozumny, bo sprzeciwiające się sobie religie nie mogą być wszystkie prawdziwe. 5. Zabobon jest to przypisywanie rzeczom stworzonym skutków, jakich one nie mogą sprawić ani z natury swej, ani z modlitw Kościoła, ani z ustanowienia Bożego. Zabobon jest grzechem, bo jest rzeczą nierozumną, a więc przez Boga zakazaną, używać całkiem nieodpowiednich środków do osiągnięcia pewnych celów. (Święcona woda, medaliki, w ogóle Sakramentalia, nie są zabobonem, bo im się przypisuje pewne skutki dla modlitw Kościoła. Nie jest też zabobonem odprawiać Nowennę (nabożeństwo przez 9 dni bez przerwy)). Zabobonem jest np. utrzymywać, że piątek jest dniem nieszczęścia; gdy sowa zahuczy na dachu, umrze kto w domu; 13 osób przy stole – nieszczęście; jest zabobonem przypisywać pewnym modlitwom niezawodny skutek; znachorstwo czyli zamawianie chorób", – ss. 62-63) (nowość, djvu)

Doctorum: Angelici, Seraphici, Melliflui, Extatici in Orationem Dominicam et Salutationem Angelicam expositiones. Collegit ediditque Fr. I. C. Card. Vives OFMCap. ("IX. Haec sufficiant ut opportunitas et utilitas frequentis meditationis circa verba Dominicae orationis et Angelicae Salutationis, ac proinde huius libri ratio praecipua, lectoribus pateat. Ut autem orationi adiungatur sanctae vitae operatio, Memoriale Clericorum brevi calamo, ad modum appendicis, disposuimus. Denique, ut Deus per orationem Dominicam et Salutationem Angelicam dignos oratores, deprecatores et laudatores nos faciat, oremus Patrem, ut nos docere dignetur ipsam orationem digne recitare: «Deus, a quo unicus tuus in hunc mundum missus, ac pro nobis in cruce suspensus, nostrae redemptionis pretium dedit Sanguinem suum, ut reconciliati per eius mortem, filiorum apud te promereremur adoptionem, eiusdem nostri mediatoris obtentu nobis nec merentibus tribue, ut possimus te Patrem fiducialiter appellare: et orationem, quam, ipso docente, didicimus, ad te non solum vocibus, sed et meritis proclamare in terris. Pater noster. R. Amen». (Ex Missali Mosarabico). X. Oremus et B. Mariam Virginem ut pie, devote, assidue Eam sua salutatione salutemus, suisque nos benedictionibus Ipsa resalutet: «Reple os meum gratia dulcedinis tuae, o Domina, et illumina mihi mentem, o gratia plena; move linguam meam, et labia ad laudes tibi alacriter lactoque animo decantandas, et praesertim dulce illud melos angelicum longe celebratissimum, quod angelus Gabriel in Nazareth servili habitu ad te Virginem Matremque Dei mei integerrimam clamans cecinit. Salutationem, inquam, maxime congruentem, atque decenteni, et dignissimam mundi salutem, cunctarumque animarum medelam, atque tutelam»", pp. IX-XII) (nowość, djvu)

Ks. Maciej Józef Scheeben. Tajemnice chrześcijaństwa. Tajemnica Kościoła i jego sakramentów PDF ) (uzupełniono)

Ks. Maciej Józef Scheeben. Tajemnica czyli sakramentalność chrześcijańskiego małżeństwa. PDF ) (Jak ci, którzy przyjmują sakramenty wyciskające charakter, wchodzą w nowy nadprzyrodzony stan, tak też w nowy stan wstępują narzeczeni przez zawarcie małżeństwa. Nie otrzymują oni wprawdzie jakiejś nowej konsekracji, ale powstaje między nimi nadprzyrodzony węzeł, łączący ich ze sobą, by wspólnie dążyli do wzniosłego i świętego celu. Jak tam przyjęcie charakteru niesie z sobą łaskę uświęcającą, tak tu niesie ją ze sobą wejście w ten święty związek. Ażeby jednak ten związek mógł istotnie łaskę sprowadzić, to musi posiadać charakter nadprzyrodzony, tj. musi wyznaczyć związanym małżeńskim węzłem jakieś stanowisko w Mistycznym Ciele, domagające się od Chrystusa-Głowy szczególnego przypływu żywotnej siły. Nadprzyrodzona skuteczność aktów, którymi zawiera się małżeńską umowę, zależy właśnie od tego, że sama ta umowa czyli sam kontrakt małżeński jako taki posiada charakter nadprzyrodzony, mistyczny i sakramentalny) (nowość)

Ks. Feliks Cozel SI. O prawdziwości religii katolickiej. (My katolicy mamy obowiązek najściślejszy – pod utratą zbawienia – za prawdę uznać to, co Bóg objawił, a przez Kościół św. do wierzenia nam podaje, – a uznać niezachwianie bez powątpiewania i wahania! A więc taki katolik, co nie uznaje choćby jednej prawdy, od Boga nam objawionej i przez Kościół św. do wierzenia podanej, (o której wie, że jest nauką Kościoła), i który o niej jako o prawdzie, najzupełniej przekonanym nie jest, i tylko ma mniemanie, że to może prawda, – a tym bardziej, gdy o niej powątpiewa, a jeszcze bardziej, jeśli jej wprost zaprzecza, katolikiem nie jest, ale wprost heretykiem! Wszystkie prawdy wiary św. katolickiej mają jedno i to samo źródło i jedną i tę samą powagę, tj. Objawienie Boże i powagę Bożą i Kościoła św., – są więc zarówno prawdziwe, są jakby ogniwa jednego i tego samego łańcucha nierozerwalnego, – a gdy choć jedno ogniwo, jedną prawdę z nich wyjmiesz, to cały łańcuch się rozrywa i rozpada... Tu jednak muszę wytłumaczyć jeszcze dla pociechy niektórych, żeby niepotrzebnych skrupułów i obaw nie mieli, – że jest dwojakie powątpiewanie i wahanie się we wierze św., tj. jedno dobrowolne, a drugie mimowolne. Dobrowolne, tj. kiedy ty sam świadomie o prawdach objawionych powątpiewasz i za prawdę ich uznać nie chcesz, – a takie powątpiewanie jest zawsze grzechem ciężkim przeciw wierze św., i taki w tej samej chwili katolikiem już być przestaje, – a jeżeli to na zewnątrz w jaki bądź sposób okaże, jest tym samym od Kościoła wyklęty. Drugie powątpiewanie i wahanie się jest mimowolne, a przeciw twej woli, kiedy ty Bogu i Kościołowi św. całym sercem i całą duszą chcesz wierzyć i wierzysz, że ani Bóg, ani Kościół św. omylić się nie mogą i nie mylą się, i ty to chcesz uznać i uznajesz za prawdę od Boga objawioną, czego cię Kościół św. naucza, – ale pomimo tego, – ponieważ te prawdy są tak wielkimi tajemnicami i tak rozumowi nieprzystępne i niepojęte, – dlatego mimo woli i przeciw twej woli jakieś wątpliwości i wahania ci przychodzą, które najczęściej zły duch ci podsuwa... Kiedy ty jednak, choć ci takie wątpliwości przychodzą, – je odrzucasz – wiedząc, że twój rozum i umysł jest taki maluczki i ograniczony i omylny, a Rozum i Wszechmoc Boska nieskończone, – i ty poddajesz swój rozum pod Rozum i Objawienie Boskie, i uznajesz za prawdę dlatego, że ci to Bóg objawił i nieomylny Kościół Jego św. do wierzenia podaje, – to takie myśli, – ponieważ nie są dobrowolne, ale owszem twej woli przeciwne, – są pokusą, i nie tylko nie są grzechem, lecz nawet mogą nam przysporzyć zasługi", ss. 111-115) (nowość, djvu)

Jérôme Bourbon. "Rivarol". Paweł VI: święty w niebie czy pachołek piekła? PDF ) (Po "kanonizacji" 27 kwietnia 2014 roku Jana XXIII i Jana Pawła II, Franciszek-Bergoglio 14 października miał czelność popełnić kolejną "kanonizację" – Pawła VI. Moderniści, którzy od sześćdziesięciu lat okupują stolicę Piotrową, nie zakładają nawet białych rękawiczek, nie unikają prowokacji, "beatyfikują" i "kanonizują" się nawzajem z zawrotną prędkością... Ogłaszając świętymi trzech przywódców Vaticanum II – odpowiedzialnych za jego: zorganizowanie (Jan XXIII), przebieg (Paweł VI) i wprowadzenie w życie (Montini i Wojtyła) – Bergoglio domyślnie kanonizuje "sobór" i wszystkie katastrofalne reformy na płaszczyźnie doktrynalnej, moralnej, duszpasterskiej, liturgicznej, sakramentalnej i dyscyplinarnej, których był on źródłem... Ponieważ Paweł VI został oficjalnie "kanonizowany", należy przypomnieć kim naprawdę był ten człowiek i czego dokonał. Przyjaciel Żydów i masonów – podobnie jak Roncalli, Wojtyła et consortes – Montini dążył do przestawienia katolicyzmu z teocentryzmu na antropocentryzm... Tenże niszczyciel wiary ogłosił w grudniu 1965 r. Vaticanum II, który zawiera wiele błędów i herezji, w tym ekumenizm liberalny, wolność religijną i kolegialność, uniewinnił w Nostra aetate Żydów od zbrodni bogobójstwa, torując drogę kolejnym panom w bieli do płaszczenia się przed talmudycznym judaizmem, nawiedzania synagog, i to nie po to by głosić Jezusa Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego, ale by wychwalać "naszych starszych braci w wierze" i oświadczać, że Stare Przymierze nigdy nie zostało zniesione, co jest ignorowaniem Bóstwa i mesjanizmu Chrystusowego. Paweł VI znosi także w 1967 r. Przysięgę antymodernistyczną i Wyznanie wiary Soboru Trydenckiego, sprzedaje tiarę, koronę papieską i symbol potrójnej władzy święceń, jurysdykcji i nauczania, po tym, jak ostatecznie zaprzestał jej noszenia w listopadzie 1963 r., kiedy to położył ją na ołtarzu Bazyliki św. Piotra. To właśnie Pawłowi VI "zawdzięczamy" porzucenie łaciny i chorału gregoriańskiego we Mszy, w klasztorach i seminariach, to jemu "zawdzięczamy" utworzenie "nowej mszy", która w rzeczywistości nie jest niczym innym jak protestancką synaksą, której modlitwy na ofiarowanie zostały zresztą zapożyczone z żydowskiego błogosławieństwa. Pierwsza wersja artykułu 7 Novus ordo missae definiuje "nową mszę" jako ucztę i całkowicie znosi katolicką definicję Mszy, która jest bezkrwawym odnowieniem świętej ofiary na Kalwarii. Również Pawłowi VI "zawdzięczamy" zmianę wszystkich rytów, przerobienie sakramentów, dogłębną zmianę ceremoniałów, a tym samym tamowanie kanałów łaski... Nie usatysfakcjonowany zniesieniem ekskomuniki schizmatyków wschodnich, zalegalizowaniem reformacji anglikańskiej, zaprosił pastora Ramseya ("arcybiskupa Canterbury"), by wraz z nim pobłogosławił tłum, nakładając mu na palec swój osobisty pierścień, zezwolił na interkomunię protestantów bez uprzedniego wyrzeczenia się herezji czy spowiedzi, przyjął rosyjskich przywódców komunistycznych, jeszcze czerwonych od krwi chrześcijańskich męczenników, udzielił audiencji rebeliantom z kolonii portugalskich, zwrócił muzułmanom sztandar zdobyty pod Lepanto... Pełen słodyczy względem wszystkich historycznych wrogów Kościoła katolickiego, Paweł VI był natomiast pełen żółci wobec tradycjonalistów, którzy kwestionowali jego reformy i walczyli z jego błędami i herezjami) (nowość)

Bp Paweł Kubicki, Sufragan Sandomierski. Nowy zbiór odpustów. PDF ) (Niecodziennej wartości ukazała się krótko przed wojną książka. Każdy jej wiersz jest jednakowo wartościowy, bo treść w nim podaną wzmacniają łaski przez Kościół nadane. Bliżej zapoznać się z tą książką przede wszystkim powinno duchowieństwo całego świata katolickiego, a więc i nasze w Polsce; za pośrednictwem zaś duchowieństwa dowie się o niej cały ogół wiernych. Skąd powstała myśl jej wydania? Z troski Stolicy Apostolskiej o dobro dusz. Niektórzy bowiem niewybredni wydawcy książek treści religijnej, zwłaszcza modlitewników dla swoich własnych celów, ubogacili odpustami różne modlitwy, a wielu z tych odpustów Stolica Święta nigdy nie udzieliła. Działa się z tego względu niepomierna krzywda dla żyjących, a głównie dla dusz czyśćcowych. Żeby temu położyć koniec, Święta Penitencjaria Apostolska, rozumie się bez najmniejszej wzmianki, że to była jedna z przyczyn do wydania tej książki, by położyć kres handlarskim kombinacjom, ogłosiła ją drukiem, przytaczając w niej dosłowne i pełne brzmienie aktów strzelistych, modlitw, hymnów, litanii i różnych praktyk religijnych, które istotnie są ubogacone odpustami. Z całą, jak to zwykle bywa w tych razach w Kurii Rzymskiej, przezornością i subtelnością omówiona jest w dekrecie Penitencjarii treść książki i cel, dla którego ma służyć... Rozejrzyjmy się w tym zbiorze. Dział pierwszy sekcji pierwszej obejmuje modlitwy do Trójcy Przenajświętszej, do każdej z trzech Boskich osób, do Najświętszej Maryi Panny, do św. Aniołów i do niektórych świętych Pańskich. Najobszerniejsze rozdziały w tym dziale obejmują modlitwy do Syna Bożego i do Matki Najświętszej. Do Syna Bożego są: a) do Jezusa Chrystusa, b) na cześć imienia Jezus, c) do Dzieciątka Jezus, d) do Chrystusa utajonego w Najświętszym Sakramencie, e) do Chrystusa Ukrzyżowanego, f) do Krwi Przenajświętszej, g) do Serca Bożego i h) do Eucharystycznego Serca Bożego. W rozdziale modlitw do Matki Najświętszej mamy: a) ogólne wezwania, b) officium parvum, c) litania, d) hymny, e) psalmy, f) kantyki, g) Niepokalane Poczęcie, h) Matka Boża Bolesna, i) Najsłodsze Serce Maryi, k) Matka Boża Różańcowa, l) Matka Boża Szkaplerzna, i ł) dwadzieścia jeden różnych tytułów Matki Najświętszej. Następny dział podaje modlitwy na rozmaite okoliczności, jak na zjazdy, na kongresy eucharystyczne, o uproszenie powołań do kleru świeckiego i zakonnego, o misje wśród pogan, o nawrócenie innowierców, na czas ćwiczeń duchownych i misji wewnętrznych, o dobrą śmierć...) (nowość)

Sac. Petrus Ludovicus Danes. Institutiones Doctrinae Christianae, sive Catechismus ad usum seminariorum (uzupełniono)

Sac. Petrus Ludovicus Danes. Institutiones Doctrinae Christianae... Pars I. Sectio II. Caput VI. De augustissimo Eucharistiae Sacramento. - De hujus Sacramenti usu, et fructu. (QUAESTIO. 1. Estne hujus sacramenti perceptio christiano homini necessaria? R. Est utique iis, qui ad adultam aetatem pervenerint, tum ex Christi praecepto, tum ex praescripto Ecclesiae. Olim quidem dabatur et parvulis: sed mos ille jam pridem in desuetudinem abiit, sentiente nempe Ecclesia, id parvulis ad salutem non esse necessarium. Caeterum adultis ad spiritualis vitae nutrimentum, sumendae hujus alimoniae necessitatem Christus imposuit his verbis: Nisi manducaveritis carnem Filii hominis, et biberitis ejus sanguinem, non habebitis vitam in vobis (Joann. VI, 54). Q. 2. Nonne ex iis Christi verbis consequens est, parem esse necessitatem, ut sub utraque specie Eucharistia percipiatur? R. Non est consequens: nam qui vel unam speciem sumit, corpus et sanguinem Christi accipit, cum sub una aeque multum contineatur, ac sub utraque: totus scilicet Christus Jesus, Deus homo, vivus et vivificans; qui quidem eodem cap. VI Joann. etiam dixit, (Joann. VI, 59) Qui manducat hunc panem, vivet in aeternum.... (Ibid., 58) Qui manducat me, vivet propter me. Hujusmodi ergo necessitatem aut praeceptum utramque simul speciem percipiendi, Ecclesia catholica non agnoscit, nisi pro sacerdotibus, divina mysteria celebrantibus) (nowość)

Divi Thomae Aquinatis, Doctoris Angelici, totius Summae Theologicae Conclusiones (uzupełniono)

Divi Thomae Aquinatis totius Summae Theologicae Conclusiones. De causis exterioribus peccati. (Utrum excaecatio et obduratio semper ordinentur ad salutem ejus qui excaecatur et obduratur. Co. – Excaecatio cum sit dispositio ad peccatum, nulli ex se ad salutem datur sed ad damnationem; excaecatio autem ex divina misericordia nonnullis est ad salutem, ut in peccatum lapsi humiliter poenitentiam agant et ad Deum convertantur) (nowość)


*  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *
Wybrane teksty z poprzednich aktualizacji:

(2, 9, 30 i 31 października 2018)
Jan Hieronim kardynał Albani. 
Księga o władzy Papieża i Soboru. Podsumowanie wywodów o Papieżu wątpliwym, nielegalnie wybranym i heretyckim PDF )
Ioannes Hieronymus Cardinalis Albanus. 
Libri de potestate Papae et Concilii. Recapitulatio de Papa dubio, non legitime electo et haeretico PDF )
Ks. Józef Stanisław Adamski SI. 
Kazanie o świętym Janie Kantym PDF )
Ks. Marcin Czermiński SI. 
Mowa żałobna przed złożeniem zwłok ś. p. O. Rafała Kalinowskiego, Przeora OO. Karmelitów Bosych PDF )
Ecclesiae Magisterium.
Papież Pius IX
Bulla konwokacyjna "Aeterni Patris" (29 VI 1868). Encyklika zwołująca sobór powszechny do Rzymu na dzień 8 grudnia 1869 roku PDF )
Ecclesiae Magisterium. 
Pius Papa IX
Bulla convocationis "Aeterni Patris" (29 VI 1868). Litterae Apostolicae quibus indicitur Oecumenicum Concilium Romae habendum et die Immaculatae Conceptioni Deiparae Virginis Sacro an. 1869 incipiendum PDF )
Ks. Józef Hołubowicz SI. 
Kazanie o nieomylności Kościoła i troskliwości jego o dobro nasze. (Z powodu otwarcia Soboru r. 1869) PDF )
Ks. Paweł Rubon SI. 
Kazanie na święto Matki Boskiej Różańcowej. O różańcu Najświętszej Maryi Panny PDF )
Ks. Dr Jan Szymeczko. 
Jezus Chrystus w świetle najstarszych dokumentów literackich
Ecclesiae Magisterium.
Papież Pius XII.
Encyklika "Mystici Corporis Christi". O Mistycznym Ciele Chrystusa
Ecclesiae Magisterium.
Pius Papa XII. Litterae encyclicae "Mystici Corporis Christi". De Mystico Iesu Christi Corpore deque nostra in eo cum Christo coniunctione

Ks. Marian Morawski SI. 
Cel i zadanie "Przeglądu Powszechnego" PDF )
Ks. Stanisław Załęski SI. 
Przegląd piśmiennictwa. Najnowsze wydanie Kazań Skargi PDF )
Ks. Jan Badeni SI. 
O Komunii Świętej. Kazanie na XIX Niedzielę po Świątkach PDF )

(10 i 17 września 2018)

"Homiletyka". 
Święty Augustyn jako pedagog nowoczesny PDF )
Abp Antoni Szlagowski. 
Prawda według nauki Kościoła, oraz twierdzeń modernistów PDF )
Kapłan Archidiecezji Gnieźnieńskiej. 
Nauki katechizmowe. Czy istnieje prawo odbierania życia ludziom? PDF )
P. Timotheus Zapelena SI. De Ecclesia Christi. Pars apologetica. Thesis IX. E Christi ipsius institutione Petrus habebit successores in primatu ad finem usque saeculorum PDF )

(16, 24 i 31 sierpnia 2018)

Ks. Benedict Hughes CMRI. 
"...ale nas zbaw ode złego...". Czy modernistyczny kościoł jest w stanie wyrzucić diabła? PDF )
Ks. Antoni Krechowiecki, Doktor Teologii. 
Skład Apostolski według Ewangelii i Ojców Kościoła. Wierzę w Boga Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi. - Cel i znaczenie Adwentu. - Walka na niebie. - Upadek Aniołów. - Rozliczne nazwy szataństwa, jego natura, działanie. - Wpływ szatana w świecie dzisiejszym PDF )
Św. Bonawentura Biskup, Doktor Kościoła.
Żywot Pana naszego Jezusa Chrystusa w pobożnych rozmyślaniach zawarty
S. Bonaventura Episcopus, Doctor Ecclesiae.
Meditationes Vitae Christi
Ks. Dr E. Huszar. Ks. W. Danek. 
Katechizm dla konwertytów
P. Vincentius Buczyński SI. 
Institutiones doctrinae religionis, in quibus principia philosophica ad veritates religionis applicantur
"Homiletyka". 
Liberalny katolicyzm PDF )
"Homiletyka". 
Walka kobiet o prawa PDF )
Bp Donald J. Sanborn. 
Antychryst PDF )
Ks. Zygmunt Golian. 
Jedność rodzinna PDF )
Św. Pius X, Papież. 
Motu proprio "Fin dalla prima". Organizacja fundamentalna ludowej akcji chrześcijańskiej PDF )

(15, 27 i 31 lipca 2018)

Ks. Józef Stagraczyński. 
Zasady wychowania chrześcijańskiego
P. Joannes Crasset SI. 
Manuductio ad Coelum, per quinquaginta duas selectas Considerationes desumptas ex nova forma meditationum
Ks. Adolf Pleszczyński. 
Przewodnik dla gotujących się do godnego przyjęcia Świętego Sakramentu Bierzmowania PDF )
Kardynał Jan Bona OCist. 
Przewodnik do nieba
Joannes Cardinalis Bona OCist. 
Manuductio ad coelum, continens medullam Sanctorum Patrum, et veterum philosophorum
Kardynał Jan Bona OCist. Droga do nieba
O. Anioł M. Urbański, karmelita. 
Szkaplerz karmelitański PDF )
Bp Donald J. Sanborn. 
Pelagianizm PDF )
Józef kardynał Hergenröther. 
Pelagianizm. - Nauka Augustyna. - Opozycja przeciwko nauce Augustyna. - Półpelagianizm PDF )
Ks. Władysław Szcześniak. 
Herezje antropologiczne. - Pelagianizm. - Semipelagianizm. Predestynacjanizm PDF )
Dr. Antonius Weiss. 
Lites anthropologicae. I. Pelagianismus. - Doctrina S. Augustini. II. Semipelagianismus PDF )
P. Sanctus Schiffini SI. 
De veris membris Ecclesiae PDF )
P. Sanctus Schiffini SI. 
De distinctione inter Sedem et Sedentem quoad Romanum Pontificem PDF )
P. Sanctus Schiffini SI. 
Undenam fluit ordinaria potestas Episcoporum in greges sibi subditos PDF )
P. Sanctus Schiffini SI. Num suprema potestas quae est in coetu Episcoporum in coniunctione cum Romano Pontifice sit distincta a potestate suprema quae in uno Romano Pontifice est PDF )

(13, 24 i 30 czerwca 2018)

Bp Kacper Borowski, Doktor św. Teologii. 
O Kościele, Tradycji i Piśmie świętym w świetle nauczania Ojców Apostolskich PDF )
Bp Donald J. Sanborn. 
Konferencja rzymska PDF )
"Sodalitium". 
Wyrzeczenie się błędów neogallikanizmu (lefebryzmu) przez włoskich księży z "Sodalitium", byłych członków "Bractwa Św. Piusa X" (1987) PDF )
Alfred Władysław Garapich. 
Kościół święty to dzieło Boże i czemu świat go prześladuje? ( PDF )
Ks. Rama P. Coomaraswamy.
Vaticanum II ( PDF )

(1, 10, 21 i 31 maja 2018)
Ks. dr Jan Ciemniewski. 
Odrodzenie z Ducha Świętego ( PDF )
Ks. Jan Rosiak SI. 
Tu es Petrus ( PDF )
Albertus Nègre,
Sacrae Theologiae Doctor, Archiepiscopus Turonensis. 
Cursus Theologiae Dogmaticae. De Romani Pontificis infallibili magisterio ( PDF )
Bp Mark A. Pivarunas CMRI. 
Harmonia i spójność nauczania Kościoła katolickiego dotyczącego chrztu pragnienia ( PDF )
Ks. Karol Teliga, Rektor i Profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego. 
Kazanie na pierwsze święto Zielonych Świątek. O chrześcijańskiej prawdzie i jej skutkach w ludziach ( PDF )
Ks. Jan Domaszewicz
.
 Ze skarbnicy wiedzy teologicznej. Studium dogmatyczne na podstawie św. Tomasza, Doktora Anielskiego ( PDF )
Ks. Jan Domaszewicz
.
 Anielskie Chóry: ich różność i stosunek do ludzi, czyli o Hierarchii Niebieskiej. (Sequitur de Hierarchia Coelesti) ( PDF )
Ks. Aleksander Syski. 
Ascetyka katolicka w krótkich naukach dla osób świeckich, z przedmową J. E. Ks. Biskupa D-ra Adolfa Szelążka
Ks. Karol Teliga, Rektor i Profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego. 
Kazanie na Wniebowstąpienie Pańskie. O nagrodach i karach wiecznych ( PDF )
Ks. Karol Teliga, Rektor i Profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego. 
Kazanie na uroczystość św. Stanisława Biskupa i Męczennika, Patrona Królestwa Polskiego. O gorliwości chrześcijańskiej, której wzór wystawia nam życie św. Stanisława ( PDF )
Bp Donald J. Sanborn. 
Bergoglio znów twierdzi, że piekła nie ma ( PDF )
S. Antoninus Archiepiscopus Florentinus, Ordinis Praedicatorum. 
Summa Theologica. Num Papa mortuo remaneat ejus potestas. - Ad quos electio Summi Pontificis pertinet ( PDF )

(7 i 24 kwietnia 2018)

Jérôme Bourbon.
"Rivarol". 
Śp. ksiądz Jean Siegel (1925-2018) - wspomnienie o niezłomnym proboszczu ( PDF )
Ks. Jan Rosiak SI. 
Idąc nauczajcie ( PDF )
Ks. Jan Rosiak SI. 
Chrystus mistyczny ( PDF )
"Adsum". 
Deklaracja zasad CMRI (Congregatio Mariae Reginae Immaculatae) i liturgia Papieża Piusa XII ( PDF )
Ks. Józef Deharbe SI. 
Katechizm rzymskokatolicki
Sac. Augustinus Hunnaeus. 
Divi Thomae Aquinatis, Doctoris Angelici, totius Summae Theologicae Conclusiones

(1, 10 i 26 marca 2018)

Ks. Michael Oswalt. 
Moje obserwacje. Osobiste spojrzenie na Nowy Kościół i Kościół katolicki ( PDF )
Ks. Anthony Cekada. 
"Stanowisko Bractwa" jako surogat Magisterium ( PDF )
Ks. Piotr Skarga SI. 
Kazania na niedziele i święta całego roku
P. Coelestinus Leuthner OSB. 
Coelum christianum: in quo vita, doctrina, passio D. N. Jesu Christi, nonnulla Deiparae Virginis festa, SS. Apostolorum et Evangelistarum gesta etc. pia meditatione expensa proponuntur
Ks. Henryk Jackowski SI. 
Namowa do wstrzemięźliwości
Ks. Zygmunt Golian. 
Ostatni bohaterowie Judei ( PDF )