ĆWICZENIA DUCHOWNE

 

O. TOMASZ MŁODZIANOWSKI SI (*)

 

ROZMYŚLANIE

 

O piekle

 

Przygotowanie 1. Wyobraź sobie, że stoisz przed piekłem, to jest, przed miejscem płomieni, kar, stra­sznego i wiecznego biada.

 

Przygotowanie 2. Proś Boga o łaskę poznania kar piekła i w ten sposób poprawienia swego życia.

 

PUNKT I.

 

Pomyśl, co to jest być w piekle? Być w piekle, to nic innego nie jest, tylko być w ogniu wiecznie trwać mającym, z pozbawieniem na zawsze widzenia Boga. Wyobraź więc sobie, że widzisz owe ogniste potępieńców ciała: ogniste do tego stopnia, że łzy, które wylewają, niczym innym nie są, tylko ogniem; że płomień je ogarnia w zupełności, że włosy się palą i spaleniu nie ulegają. Patrz, że tu każdy wy­stępek ma sobie właściwą karę, innej karze ulegają pijacy, a innej zmysłowcy.

 

Zadrżyj na samą myśl o tych karach; powiedz oczom, którymi tyle razy grzeszyłeś, że jeśli się do pokuty nie weźmiesz, to tak z tobą płakać muszą; powiedz innym częściom ciała twego, że w razie niepokutowania, takim a takim mękom podlegną, na takie a takie kary skazane zostaną.

 

Wyobraź sobie znowu, że słyszysz przekleństwa potępieńców, że słyszysz, jak złorzeczą dniowi, w któ­rym się narodzili; chwilom, w których grzeszyli, jak wyrzekają na miejsca, na towarzyszów, na okoliczno­ści, które im do grzeszenia pobudką były. Wyobraź sobie całego piekła jęczenie, wycie. Wyobraź sobie na koniec, że owi potępieńcy wiedzą, jakich się do­puściłeś występków, wiedzą, jaką masz ponosić karę; że wskutek tego, jak niegdyś ów bogacz przewrotny chciał przestrzec swych braci, tak oni ciebie prze­strzegają, abyś nie przyszedł na to miejsce mąk. Wyobrażając sobie to wszystko, mając niejako przed oczyma, przejmuj się dobrymi myślami, zapalaj do pobożnych uczuć.

 

Wyobraź sobie, że czujesz ową nieznośną woń z palenia się ciał potępieńców; woń tak dokuczliwą, tak wstrętną, że w porównaniu z nią niczym są wo­nie z psów zgniłych, grobów zapleśniałych, miejsc ustępowych. Moc tej woni jest straszna, mogłaby cię w jednej chwili z życia wyzuć, owszem mogłaby wszystkich potępieńców umorzyć, zadusić, gdyby sprawiedliwość Boża nie przechowywała ich na dal­sze, to jest, wieczne kary.

 

Zapytaj potępionych: gdzie wasze uciechy prze­klęte? Odpowiedzą ci: przeminęły i nam piekło zgo­towały. Gdzie wasza służba, gdzie zaszczyty, gdzie małżeństwa, gdzie nad Boga umiłowany świat? Od­powiedzą ci: wszystko przeminęło i nam piekło zgo­towało.

 

Zapytaj Bożego miłosierdzia, czego od ciebie żąda, skoro cię dotąd przy życiu zachowało i żebyś był potępiony, nie dopuściło? Czy Mu czego odmó­wisz za tak wielkie dobrodziejstwo, jakiegoś dostą­pił, to jest, czasu na pokutę; czyż nieszczęsny od­mówisz czego Bogu, który ci podaje sposobność zbawienia?

 

PUNKT II.

 

Przejmij się mocno tym, co mówi Pismo: "W pie­kle nie ma wybawienia".

 

Pomyśl więc, co to znaczy być na wieki, na wieki, na wieki w piekle? Pomyśl, że gdyby Bóg stworzył inny świat, gdyby zatamował wszystkie wszystkich rzek wejścia do morza, gdyby postawił jedno pacholę, które by w ciągu miliona lat jedną łyżkę wody brało z tego morza i przelewało na inny świat, to by w końcu przyszło do tego, iżby się całe owo morze wyczerpało a wieczności jednak wtedy nawet by jeszcze połowa nie przeminęła.

 

Pomyśl, że cała ta przestrzeń świata od ziemi aż do nieba jest napełniona piaskiem, że przez Bo­ga stworzony został inny świat, na który co tysiąc milionów lat ptaszek po jednym ziarnku przenosi, to w końcu przyszłoby do tego, iż cała owa masa piasku pomimo swego ogromu znalazłaby się na in­nym świecie; a wieczność jednak nie zmniejszyłaby się nawet na odrobinkę. Słowem dopóki Bóg Bo­giem, dopóty trwać będzie ta wieczność kar.

 

Zawołaj więc z Pismem: "Kto z was zamie­szka z paleniem wiecznym?" (1). Zapytaj Pana Jezusa, czy krwią swoją tego palenia nie zagasi? On ci odpowie: "W piekle nie masz odkupie­nia". Zapytaj, czy krwią swoją tego z czasem nie złagodzi? On ci toż samo odpowie: "W piekle nie masz odkupienia". Dobrze więc wyryj w pamięci swojej, co to znaczy wieczność, nieszczę­śliwa wieczność, wieczna wieczność! Zgódź się na największą pokutę, abyś nie przyszedł na owo miejsce mąk (2).

 

PUNKT III.

 

Pomyśl, że w tym samym czasie, w którym ty o tym myślisz, wielka, bardzo wielka liczba ludzi umiera, że z nich mała tylko cząstka otrzymuje zbawienie, inni zaś dostaną się do piekła.

 

Zrozumiej więc, jakiej dostępujesz łaski, kiedy masz zostawiony czas do pokuty. Rozważ dobrze ów głos Kościoła w dzień popielcowy: "Poprawmy się z grzechów naszych, co było złego, poprawmy na dobre, aby nas nagła śmierć nie zaskoczyła i czasu nam na pokutę nie odjęła" (3).

 

Patrz w duchu na owe płomienie, na owe ka­tusze, jakie ci się należą za występki twoje. Z dru­giej strony patrz na Jezusa Ukrzyżowanego, który cię przez święte natchnienia w swoje objęcia woła. Czy wolisz piekło, niż uścisk Jezusa? Rzuć się Mu do nóg i zawołaj z Psalmistą. "Przysiągłem strzec sądów sprawiedliwości Twojej" (4). Zwróć się myślą do wszystkich całego świata grze­szników, i jako przekonany o strasznych piekła mę­czarniach, o niesłychanej potępieńców niedoli; za­chęcaj do dobrego życia.

 

Rozmowa duchowna z Chrystusem Ukrzyżowa­nym

 

Stań przy nogach Jego, obejmij silnie krzyż Jezusa i oświadcz ponownie, że pod krzyżem żyć, pod krzyżem umierać pragniesz. Wystaw sobie, że cię świat, ciało, duch zły od krzyża odciąga; ty zaś odpowiedz: nie, nie, nie. "Mnie dobrze jest trwać przy Bogu" (5).

 

~~~~~~~~~~~~

 

 

Ćwiczenia duchowne księdza Tomasza Młodzianowskiego. Spolszczył ksiądz Antoni Chmielowski. Warszawa – Kraków. Księgarnia Katolicka Dra Władysława Miłkowskiego. 1904, ss. 75-78 (Rozmyślanie XII).

(Pisownię nieznacznie uwspółcześniono).

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Pozwolenie Władzy Duchownej:

Rękopism pod tytułem: "Ćwiczenia duchowne ks. Tomasza Młodzianowskiego" w przekładzie polskim ks. Antoniego Chmielowskiego, przeczytałem, nie znalazłem nic Świętej Wierze przeciwnego, owszem, jest to na wzór ćwiczeń Św. Ignacego, bardzo odpowiedni do odbywania Rekolekcyj podręcznik, zalecający się swoją treścią i czystością języka, co za niemałą zasługę tłumaczowi poczytać należy i dlatego sądzę, że ogłoszenie go drukiem prawdziwy przynieść może pożytek tak duchownym, jak świeckim osobom.

 

Warszawa, dnia 6 sierpnia 1887 r.

 

Ks. Franciszek Brzeski,

kanonik Łowicki, proboszcz Par. Ś. Ano.

Cenzor dzieł relig. w Arch. Warsz.

Nr. 3124.

 

APPROBATUR.

 

Varsaviae, die 1/13 Augusti 1887.

 

J. Borzewski.

Praelatus Metropolitanus,

Judex Surrogatus

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Przypisy:

(1) Iz. 33, 14.

 

(2) Łk. 16, 28.

 

(3) Benedictio cinerum. Antiphona.

 

(4) Ps. 118, 106.

 

(5) Ps. 72, 28.

 

(*) Zob. 1) Ks. Antoni Chmielowski, Słówko o ks. Tomaszu Młodzianowskim; 2) Abp Ignacy Hołowiński, Homiletyka, Kraków 1859, ss. 453-576 (Tomasz Młodzianowski kaznodzieja). – Przyp. red. Ultra montes.

© Ultra montes (www.ultramontes.pl)
Kraków 2007

POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ: