W Y K Ł A D

 

NAUKI CHRZEŚCIJAŃSKIEJ

 

RZYMSKO-KATOLICKIEGO KOŚCIOŁA

 

ABP SZYMON KOZŁOWSKI

 

 

O Łasce

 

Co to jest łaska; co to jest łaska poświęcająca i uczynkowa; czy ko­niecznie jest potrzebną łaska; czy możemy być pewni o posiadaniu łaski; jakie są środki do jej nabycia i zachowania; jakie stąd praktyczne zastosowanie?

 

Łaska jest to dar nadprzyrodzony, którego Bóg, dla zasług Jezusa Chrystusa, udziela człowiekowi, aby on mógł dostąpić żywota wiecznego. Żywot wieczny, czyli szczęśliwość wieczna w chwale niebieskiej, zależy na oglądaniu i posiadaniu wiecznie Boga w Trójcy je­dynego. Łaska zaś jest to początek w nas chwały nie­bieskiej, albowiem ona najściślej jednoczy nas z Jezusem Chrystusem, i czyniąc przez to uczestnikami Boskiej Jego natury, połącza nas z Trójcą Najświętszą, a tym samym wprowadza już teraz w posiadanie tego niebie­skiego żywota. Dlatego święty Paweł Apostoł łaskę niekiedy nazywa żywotem wiecznym. A łaska Boża, żywot wieczny w Jezusie Chrystusie Panu naszym (Rzym. 6, 23). I sam Zbawiciel, mówiąc pod obrazem żywej wody o łasce, powiada, iż ona nadprzyrodzoną swą siłą podnosi nas aż do Boga, czyli wprowadza do żywota wiecznego: Woda, którą ja dam, stanie się w nim (w chrześcijaninie) źródłem wody wyskakującej ku żywotowi wiecznemu (Jan. 4, 14).

 

Łaska jest dwojaka: poświęcająca i uczynkowa.

 

Łaska poświęcająca, jest to dar Boży nadprzy­rodzony, przez który stajemy się żywymi członka­mi głowy naszej Jezusa Chrystusa, z grzeszników stajemy się sprawiedliwymi, przysposobionymi dziećmi Boga i dziedzicami niebieskiego królestwa. Łaska ta nas usprawiedliwia, to jest z grzeszników czyni zupeł­nie niewinnymi i razem świętymi, czyli wielce miłymi w oczach Boga. Przez nią stając się przysposobionymi synami Boga, tym samym zostajemy braćmi i współ­dziedzicami Jezusa Chrystusa, gdyż mamy tego samego, co i On, za Ojca, który do każdego chrześcijanina, jako odrodzonego już przez łaskę, tak samo jak do Chrystusa Pana, po Jego chrzcie w Jordanie, może się odzywać: Ten jest syn mój miły, w którymem upo­dobał sobie (Mt. 3, 17). I ta godność synostwa Bo­żego, do której wynosi nas łaska, jest niepojętą i nie­skończoną w wielkości. Pismo święte, zdumiewając się nad nią, tak o tym powtarza: Patrzcie, jaką miłość dał nam Ojciec, że nazwani jesteśmy synami Bożymi i jesteśmy (1 Jan. 3, 1).

 

Łaska poświęcająca czyni nas przybytkiem Boga w Trójcy jedynego, albowiem do duszy człowieka, odro­dzonej przez tę łaskę, natychmiast wstępuje na mie­szkanie sam Duch Święty, i zaszczepia w niej nadprzy­rodzoną wiarę, nadzieję, miłość i inne swe dary; jak o tym upewnia Pismo święte, mówiąc: Miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który nam jest dan (Rzym. 5, 5). Gdzie zaś znajduje się Duch Święty, tam też są i inne dwie Boskie Osoby, jako zawsze nieodłączne od siebie. Dlatego mówi Zbawiciel: Jeśli mnie kto miłuje, będzie chował mowę moją; a Ojciec mój umiłuje go i do niego przyjdziemy a mieszkanie u niego uczynimy (Jan. 14, 23). Przez tę więc łaskę dusza nasza najściślej jednoczy się z Trójcą Przenajświętszą przez Jezusa Chrystusa, i zaczyna żyć nowym, nadprzyrodzonym, czyli Boskim życiem, tak, iż ze świętym Pawłem każdy chrześcijanin może mówić: Żyję ja, już nie ja, ale żyje we mnie Chrystus (Galat. 2, 20). Łaska ta jest jakby nasieniem Boskim, zaszczepiającym w nas tutaj życie Boskie, które w zupełności się udoskonali w chwale niebieskiej, i dlatego ona tylko nadaje nam prawo do odziedziczenia królestwa niebieskiego. Każdy zaś, kto w chwili śmierci pozbawiony jest łaski poświęcającej, idzie na wieczne potępienie.

 

Łaska poświęcająca zowie się inaczej łaską trwałą, albo mieszkającą w nas, albowiem raz udzielona czło­wiekowi, trwa w nim ciągle, jeżeli się on nie dopuszcza grzechu śmiertelnego; jest ona zatem jakby jaśniejącym światłem na duszy i nadprzyrodzoną jej ozdobą, czyli ową szatą godową, bez której nikt nie może się ukazać na uczcie chwały niebieskiej. Różni się od tej łaska uczyn­kowa, która zowie się także przechodnią albo chwilową, gdyż przestaje nawiedzać, jak skoro został dokonanym ten uczynek, dla którego była udzielona.

 

Łaska uczynkowa jest to nadprzyrodzona pomoc, oświecająca nasz rozum, i pobudzająca wolę ku do­bremu, której Bóg nam udziela do każdego dobrego uczynku. Łaska ta, przez oświecanie naszego rozumu i poruszenie woli, poprzedza każdy dobry uczynek, ma­jący nadprzyrodzoną wartość zasługi na zbawienie, i później dopomaga i towarzyszy tej czynności od po­czątku aż do końca. Także udziela się chrześcijanino­wi nowa szczególna łaska, potrzebna do dobrej śmierci, i dopomaga mu do zachowania miłości Boga i łaski poświęcającej aż do ostatniego tchnienia życia, i dlatego zowie się łaską ostatecznej wytrwałości.

 

Łaska poświęcająca i uczynkowa, koniecznie dla każdego potrzebne są do zbawienia. Jako bowiem obiecana nam wieczna szczęśliwość jest darem nadprzy­rodzonym, tak też musi być nadprzyrodzoną i owa pomoc, która się nam udziela do jej osiągnięcia. Jakoż, bez łaski nic zgoła, ani najmniejszej nawet rzeczy, służącej ku naszemu zbawieniu, nie możemy chcieć, ani wykonać. Przeto święty Paweł Apostoł tak mówi: Albowiem Bóg jest, który sprawuje w nas chcenie i wy­konanie (Filip. 2, 13). I sam Zbawiciel powiada: Jam jest winna macica, wyście latorośle. Kto mieszka we mnie, a ja w nim, ten wiele owocu przynosi, bo beze mnie nic czynić nie możecie (Jan. 15, 5).

 

Człowiek odrodzony przez łaskę poświęcającą i współ­działający z łaską uczynkową, przynosi wiele owoców, to jest, może wykonywać dobre uczynki, zasługujące na wieczną nagrodę. Dlatego, te tylko dobre uczynki, których początkiem i źródłem jest łaska, zowią się uczynkami żywymi, albowiem ożywia je Duch Święty i czyni godnymi nadprzyrodzonej nagrody, jaką jest ży­wot wieczny. Przeciwnie zaś, są uczynkami martwymi te dobre uczynki, które wykonane są przez człowieka zostającego w stanie grzechu śmiertelnego. Wszystkie zatem cnoty takich grzeszników, lubo mogą stać się im pożytecznymi dla uzyskania od Boga potrzebnej łaski do ich nawrócenia się i pokuty, i mogą niekiedy odwró­cić od nich kary doczesne, lecz nie mają one żadnej nadprzyrodzonej wartości, i przeto nie mogą im zjednać nagrody niebieskiej. Stąd Zbawiciel tak o tym wy­rzekł: Jako latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie, jeśli nie będzie trwać w winnej macicy: także ani wy, jeśli we mnie mieszkać nie będziecie (Jan. 15, 4).

 

Bez szczególnego objawienia Bożego, nikt z zu­pełną pewnością nie może wiedzieć o sobie, czy posiada łaskę poświęcającą; gdyż może przeszkadzać naszemu usprawiedliwieniu jakiś grzech w nas tajemny, o któ­rym z własnej winy nie wiemy, i dlatego zań pokuty nie czynimy. Stąd mówi Pismo święte: Nie wie czło­wiek, jeśli jest miłości, czyli nienawiści godzien (Ekl. 9, 1). Niepewność ta utrzymuje nas w zbawiennej bojaźni i pokorze, które przypominając, Apostoł święty powiada: Z bojaźnią i drżeniem zbawienie wasze spra­wujcie (Filip. 2, 12).

 

Lecz ta niepewność nie powinna nas pozbawiać spokojności ducha i ufności w dobroć Boga. Jeżeli bo­wiem i nie posiadamy łaski poświęcającej, to w każdej chwili możemy ją odzyskać za pomocą łaski uczynko­wej, której Bóg nie odmawia nikomu, kto ze swej strony czyni wszystko, co od niego zależy. Albowiem Bóg wszystkim bez wyjątku ludziom daje dostateczne łaski do tego, aby zwyciężyć złe nałogi, szczerze się nawrócić, i dostąpić wiecznej szczęśliwości. Dlatego mówi święty Paweł apostoł: Pan Bóg chce, aby wszyscy ludzie byli zbawieni i przyszli do uznania prawdy (1 Tym. 2, 4). I na innym miejscu powtarza tenże apostoł: Wszystko mogę w Tym, który mię umacnia (Filip. 4, 13).

 

Łaska Boża nie niszczy w nas, ani nie krępuje wol­nej woli, a tylko ją ku dobremu pobudza i dopomaga; dlatego człowiek może się oprzeć łasce. Stąd mówi Zbawiciel: Jeruzalem, Jeruzalem, które zabijasz proroki i kamienujesz łych, którzy do ciebie są posłani. Ilekroć chcia­łem zgromadzić syny twoje... a nie chciałoś (Mt. 23, 37).

 

Żeby łaska Boska mogła się stać nam pożyteczną ku zbawieniu, potrzeba wiernie z nią współpracować, czyli powinniśmy, idąc za jej natchnieniem, czynić to, do czego nas pobudza. Przeto Pismo święte ostrzega nas o tym, mówiąc: Napominamy was, abyście daremno łaski Bożej nie przyjęli (2 Kor. 6, 1). Jak bez łaski, tak samo i bez naszego z nią współdziałania, niepodo­bna jest otrzymać zbawienie. Stąd powtarza święty Augustyn: "Kto was uczynił bez was, zbawić was bez was nie może". I święty Jan Złotousty takie czyni poró­wnanie: "Jako ziemia nic nie wydaje bez deszczu, ani deszcz bez ziemi; tak łaska bez woli naszej nic nie działa, ani wola nasza bez łaski". Kto wiernie współpracuje z udzieloną sobie łaską, ten zasługuje i na coraz więk­szą jej obfitość; i przeciwnie, coraz mniej może się spodziewać od Boga łask potrzebnych, kto często im się sprzeciwia i nimi pogardza. Dlatego święty Pa­weł apostoł, ostrzegając nas o tym, powiada: Bo zie­mia, która deszcz często na się padający pije i rodzi ziele użyteczne tym, przez których bywa sprawowana, bierze błogosławieństwo od Boga; lecz która rodzi ciernie i osty, odrzucona jest, i bliska przeklęctwa której koniec na spa­lenie (Żyd. 6, 7-8).

 

Łaskę poświęcającą po raz pierwszy odbieramy przez Sakrament chrztu świętego; utraconą zaś tę ła­skę przez grzech śmiertelny, odzyskujemy w Sakramencie pokuty. Pomnożenie zaś łaski poświęcającej, i wszystkie potrzebne łaski uczynkowe, otrzymujemy przez godne przyjmowanie wszystkich innych Świętych Sakramentów, przez modlitwy i wszelkie inne dobre uczynki, wykonywane w czystej intencji podobania się Bogu, czyli czynienia wszystkiego na większą Jego chwałę. Dlatego tak nas upomina Pismo święte: Wszystko ku chwale Bożej czyńcie (1 Kor. 10, 31).

 

Z tego więc, czego objawiona religia naucza o dziele naszego Odkupienia i Poświęcenia, widzimy, że najgłówniejszą jej istotą jest wysłużona przez Zbawiciela dla nas łaska, ten jedyny środek jednoczący duszę naszą z Bogiem, najwyższym jej dobrem. Łaska duszą Chrystusowego Kościoła; ciało zaś jego stano­wią wszystkie prawdy, podane nam do wierzenia. Dlatego Chrzest święty, będący publicznym, zewnętrznym znakiem synów Kościoła, udziela się tylko tym, którzy pragną wiary, dającej żywot wieczny, czyli którzy obja­wiają, iż chcą przyjmować cały skład wiary i być od­rodzonymi z Ducha Świętego przez łaskę.

 

Także, do duszy prawdziwego Kościoła, czyli wewnętrznie tylko, mogą należeć doń, oprócz katolików, i wielu z tych, którzy zostają poza jego obrębem, a mianowicie: 1. dzieci ważnie ochrzczone i umarłe przed dojściem do używania rozumu; 2. z dorosłych zaś wszyscy ci, którzy odebranej na chrzcie świętym łaski poświęcającej nie utracili przez grzech śmiertelny, i, pragnąc zawsze tak wierzyć i służyć Bogu, jak On chce, żeby Mu wierzono i służono, czynią to wszystko, co uważają za mogące się Mu podobać; zostają zaś w fałszywej religii jedynie tylko dlatego, iż z powodu nieprzezwyciężonej niewiadomości mniemają, iż ona jest prawdziwą, i gotowi by w każdej chwili ją zmienić, je­śliby się przekonali, że nie jest taką.

 

Do ciała prawdziwego Kościoła, czyli zewnętrznie tylko doń należą ci, którzy są martwymi jego członkami, tj. ci katolicy, którzy lubo nie są wyłączeni z niego, jako jeszcze wyznawający jego naukę, lecz są już pozba­wieni łaski poświęcającej, z przyczyny ciężkiego jakie­go grzechu, w którym dobrowolnie trwają.

 

Do duszy zaś i ciała prawdziwego Kościoła, czyli razem wewnętrznie i zewnętrznie należą doń tylko do­brzy katolicy, to jest tacy, którzy, żyjąc pobożnie, statecznie zachowują całą naukę Chrystusową i pielę­gnują w sobie łaskę poświęcającą, odebraną na chrzcie świętym, lub odzyskaną przez pokutę. I ci tylko chrze­ścijanie mogą w zupełności korzystać ze wszystkich tych dóbr nadprzyrodzonych, które Chrystus Pan zo­stawił dla nas w swoim Kościele.

 

Ilekroć przeto przywodzimy na pamięć dobrodziej­stwa Boskiej naszej religii, zawsze obudzajmy w sobie gorliwość do zachowania i pomnożenia w nas łaski i wiary, albowiem one są owym skarbem ukrytym i perłą drogą, do których Zbawiciel przyrównywa królestwo niebieskie czyli Kościół swój na ziemi, jako obejmu­jący w sobie całą naukę wiary, i wszystkie środki ła­ski – gdyż wtenczas tylko możemy mieć rozumną na­dzieję zbawienia naszego.

 

~~~~~~~~~~~

 

 

Rok kościelny. Nabożeństwo na wszystkie niedziele i uroczystości kościelne. Wykład obrzędów kościelnych i całej nauki chrześcijańskiej rzymsko-katolickiego Kościoła. Wydanie ilustrowane rysunkami przeważnie z wzorów katakumbowych wziętymi. Przez S. M. K. B. Ł. Ż. (*) Nakładem "Przeglądu Katolickiego". Warszawa 1885, ss. 368-374.

(Pisownię i słownictwo nieznacznie uwspółcześniono; przypisy od red. Ultra montes).

 

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Pozwolenie Władzy Duchownej:

 

N. 2262.

 

APPROBATUR.

 

Varsaviae die 18 (30) Junii 1884 anno.

 

Episcopus Berissensis

Officialis Generalis

 

C. Ruszkiewicz.

 

Regens Cancellariae

 

Br. Podolski.

 

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Przypisy:

(*) S. M. K. B. Ł. Ż. = Szymon Marcin Kozłowski, biskup łucko-żytomierski. (**)

 

(**) "Kozłowski Szymon Marcin, ur. 1819 r. w Olicie w powiecie trockim na Litwie, syn Jana i Magdaleny z Lenkiewiczów, po skończeniu Akademii Duchownej w Pe­tersburgu 1845 r., był rok prefektem gimnazjum w Kownie, od 1846-1848 r. wykładał w seminarium wileńskim teologię moralną i homiletykę, a od r. 1848 przez 3 lata uczył w akademii petersburskiej prawa kościelnego i historii Kościoła. Od r. 1851 do 1863 rektor seminarium wileńskiego, wszedł do kapituły tamecz­nej 1862 r. W r. 1877 rektorem akade­mii petersburskiej zostaje, a 15 marca 1884 r. Leon XIII prekonizuje go biskupem łuc­kim i żytomierskim i powierza mu administrację apostolską diecezji kamienieckiej. Wreszcie 14 grudnia 1891 r. przenie­siony na arcybiskupstwo mohylewskie, doko­nał życia w Petersburgu 26 listopada 1899 r. Zasługą wielką arcybiskupa Kozłowskiego było układanie i wydawanie w ciągu pracowi­tego życia różnych dzieł, których tytuły lub ilość wydań świadczą, jak były po­żyteczne. I tak: Elementarz polski z krótkim katechizmem dla małych dzieci. 2 wyd., Wilno 1861; Historia święta i Katechizm dla małych dzieci, wyd. 12, Wilno 1880; Historia święta dla użytku młodzieży, część I, wyd. 14, Wilno 1896; część II, wyd. 6-e, Wilno 1875; Kazanie o doskonałości chrześcijańskiej, Wilno 1856; Kazanie o wielkości powołania życia zakonnego, Wilno 1852; Rok kościelny czyli książka domo­wa dla katolików zawierające: 1) nauki o przedmiocie, celu i główniejszych ob­rzędach uroczystości kościelnych; 2) ewan­gelie i lekcje, poprzedzone krótkim ich objaśnieniem na niedziele i święta całe­go roku, 3) prosty wykład nauki chrześcijańskiej rzymsko-katolickiego Kościoła; wyd. 2-e, Warsza­wa 1885; Służba Boża czyli nabożeń­stwo domowe i kościelne z przydaniem nau­ki o powinnościach chrześcijańskich, War­szawa 1890; Wielki i święty tydzień, Wilno 1855; Cztery mowy po arcybiskupie Hołowińskim (Majewskiego, Felińskiego i Iwaszkiewicza), Wilno 1856; Biblia z ko­mentarzem Menochiusza i objaśnieniami Wujka, t. I-IV, Wilno 1862-1864; Psał­terz Dawidów podług przekładu Wuj­ka z komentarzem Menochiusza, przeło­żony na język polski, wyd. 2-e, Wilno 1898; Wykład nauki chrześcijańskiej rzymsko-katolickiego Kościoła, Warszawa 1887; Ewangelie i Lekcje z krótkim ich objaśnieniem, wydanie 2-e, Petersburg 1896; Kalen­darz kościelny zawierający krótką wiado­mość o życiu SŚ. Pańskich, Wilno 1876; Kazania świąteczne i przygo­dne, Wilno 1880. (Por. Biografia przez x. Franciszka Jarnińskiego w Przeglądzie Literackim, nr. 50 z r. 1899; Biesiada Li­teracka, t. 48 z 1899 – wspomnienie i por­tret)". – Marian Bartynowski. (Artykuł z: Podręczna Encyklopedia Kościelna opracowana pod kierunkiem ks. ks. Stan. Galla, Jana Niedzielskiego, Henr. Przezdzieckiego, Czesł. Sokołowskiego, Ant. Szlagowskiego, Jerzego Gautier i redaktora ks. Zygmunta Chełmickiego. K. Tom XXI–XXII. Warszawa 1910, s. 380).

 


 


 

 

© Ultra montes (www.ultramontes.pl)
Cracovia MMVIII, Kraków 2008

POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ: