TAJEMNICE CHRZEŚCIJAŃSTWA

 

KS. MACIEJ JÓZEF SCHEEBEN

 

––––––––

 

ROZDZIAŁ SIÓDMY

 

TAJEMNICA KOŚCIOŁA I JEGO SAKRAMENTÓW

 

Tajemnica to wielka jest, a ja mówię o Chrystusie i o Kościele (Ef. 5, 32).

 

––––––

 

§ 83. WEWNĘTRZNA STRUKTURA POSZCZEGÓLNYCH SAKRAMENTÓW I ICH WZAJEMNY STOSUNEK DO SIEBIE

 

Tajemnicza natura sakramentów, którą dopiero co opisaliśmy, nie przedstawia się w ten sam sposób w poszczególnych sakramentach. Jeżeli weźmiemy pod uwagę ich wspólny skutek, który sprawiają, tj. nadprzyrodzoną łaskę, zwaną przez teologów res sacramenti, czyli tajemnicę ukrytą w widzialnym znaku, to rzecz jasna, nie może między nimi zachodzić jakaś istotna różnica. Ale stosunek, jakiego nabieramy przez poszczególne sakramenty do wielkiego Sakramentu Boga-Człowieka, oraz wspólna łaska, jakiej udzielają, nie są jednakowe. Ze względu bowiem na ten różny stosunek sama łaska nabiera zarazem odmiennych cech i odmiennego znaczenia.

 

Pozostawiając na boku Eucharystię, możemy sześć innych sakramentów podzielić na dwie klasy: jedne z nich będą mieć charakter konsekracyjny a drugie leczniczy. Do pierwszych należą chrzest, bierzmowanie, kapłaństwo i małżeństwo, do drugich sakrament pokuty i ostatniego namaszczenia.

 

1. Pierwszą klasę sakramentów nazywamy sakramentami konsekracyjnymi, bo poświęcają nas do wykonywania jakiegoś nadprzyrodzonego zadania i dzięki nim otrzymujemy w Ciele Mistycznym jakąś specjalną i stałą pozycję (1).

 

Przez chrzest zostajemy przyjęci do Mistycznego Ciała i stajemy się świętymi członkami Chrystusowymi. Dostępujemy udziału w Jego nadprzyrodzonym życiu, rodzimy się jako dzieci Boże, przeznaczeni i zobowiązani do tego, ażeby jako członki Chrystusa razem z Nim uwielbiać niebieskiego Ojca w sposób nadprzyrodzony.

 

Abyśmy zaś mogli być mężnymi synami Bożymi oraz aktywnymi i pełnymi tężyzny członkami Mistycznego Ciała, otrzymujemy sakrament bierzmowania jako dopełnienie chrztu. Stąd też łączymy się z Chrystusem jeszcze ściślej i mocniej, powiększamy nasze uświęcenie i otrzymujemy od Chrystusa jeszcze obfitszą i bogatszą łaskę nadprzyrodzoną. Przez sakrament bierzmowania poświęcenie i stanowisko poszczególnego i zwyczajnego członka w Ciele Mistycznym stają się definitywne i całkowite.

 

Muszą jednak istnieć w Kościele i tacy, którzy zastępują Chrystusa i pełnią Jego funkcje, czyli ci, co z Chrystusem i w Jego imieniu występują w charakterze nadprzyrodzonych pośredników między Bogiem i ludźmi. Ci złączeni są z Chrystusem w sposób całkiem osobliwy, posiadają specjalną konsekrację i szczególną nadprzyrodzoną łaskę. Dokonuje tego sakrament kapłaństwa, który jest poświęceniem per excellentiam, gdyż przyjmującemu go przekazuje najwyższą i najświętszą funkcję, jaka może na ziemi istnieć.

 

Wreszcie całkiem wyjątkowe miejsce w Kościele zajmują także ci, którzy łączą się między sobą, by przez rodzenie przysparzać Chrystusowi nowych członków. Jakkolwiek Chrystus zastrzegł dla siebie i dla swego Kościoła moc odradzania do życia dzieci Bożych, to jednak istotnym celem małżeństwa chrześcijańskiego jest danie doczesnego życia dzieciom po to, by stały się członkami tego samego ciała, do którego należą małżonkowie, czyli by stały się święte, czyli przeznaczone do świętości (1 Kor. 7, 14). Dlatego też związek małżeński między chrześcijanami nie tylko z istoty swej jest obrazem tajemniczych zaślubin Chrystusa z Kościołem, ale jest również organem Kościoła, mającym z nim współdziałać w realizowaniu tego nadprzyrodzonego zadania, tj. w rozmnażaniu synów Bożych. Z tej też racji chrześcijańskie małżeństwo z natury swej jest nadprzyrodzoną konsekracją, poświęcającą Bogu w sposób szczególny małżonków i łączącą ich z Chrystusem oraz Jego życiem i łaską.

 

To poświęcenie, którego udzielają sakramenty konsekracyjne, nie mówiąc już o łasce, którą dają, nie polega przeważnie na jakimś moralnym zjednoczeniu z Chrystusem, ale na realnym znamieniu, które sakrament wyciska, i które w sposób nadprzyrodzony upodabnia nas do Zbawiciela. Takim znamieniem przy sakramentach chrztu, bierzmowania i kapłaństwa jest charakter Chrystusowy, wyciśnięty na duszy jakby Chrystusowa pieczęć. Tylko w małżeństwie tego rodzaju znamię wyciśnięte na duszy nie jest wskazane ze względu na samą naturę tego sakramentu. Z jednej strony sakrament małżeństwa nie jest konsekracją poszczególnych osób jako takich, ale samego ich związku, który – jak to niżej zobaczymy – bywa uświęcony samym charakterem osób zawierających małżeństwo; z drugiej strony nie brak temu związkowi pieczęci mu właściwej, polegającej na dopełnieniu małżeństwa. W fizycznym zjednoczeniu ciał według nauki Apostoła staje się małżeństwo rzeczywistym obrazem swego ideału, tj. związku Chrystusa z Kościołem i dzięki temu też otrzymuje małżeństwo pełną nierozerwalność swojej świętości, którą posiadają inne sakramenty przez niezatarty charakter.

 

Wszystkie konsekracyjne sakramenty udzielają nadprzyrodzonej łaski i udziału w Bożym życiu w sposób sobie właściwy, zależnie od tego w jakim stosunku stawiają nas do Boga i Kościoła. Jak bowiem łaska Boża związana z Chrystusem i Kościołem jest zasadniczo jedna, tak tu na ziemi dostaje się nam ona w udziale w rozmaity sposób, odpowiednio do naszego uczestniczenia w godności i urzędach Chrystusa naszej Głowy. Nic więc dziwnego, że zależnie od naszego stanowiska w Ciele Mistycznym jesteśmy powołani do brania z pełni Chrystusowej w większej lub mniejszej mierze. Różne bowiem rodzaje konsekracji są z jednej strony tytułami do łaski, której się domagają, z drugiej zaś łaska otrzymuje przez nie swoje przeznaczenie, byśmy dzięki niej mogli się wywiązać z tych celów, jakie na nas nakłada dana konsekracja. Na podstawie tej podwójnej odnośni do konsekracji, z którą łaska jest związana, każdy sakrament udziela specjalnej łaski zwanej sakramentalną.

 

2. Poświęcenie, jakim jest charakter względnie węzeł małżeński, stanowi tych sakramentów cechę specyficzną. Jest ono także bezpośrednim ich skutkiem, bez którego sakrament nie może istnieć, chociaż może istnieć ważnie, kiedy wskutek jakiejś przeszkody nie udzieli łaski. Poświęcenie zatem będzie czymś pośrednim między zewnętrznym znakiem sakramentalnym a jego łaską (res sacramenti) i dlatego teologowie nazywają je res simul et sacramentum. Jest res w stosunku do zewnętrznego znaku, który ją oznacza i sprawuje, a sacramentum w stosunku do łaski, która od niego zależy i którą jako realna pieczęć w pewnej mierze oznacza.

 

Rozróżnienie między sacramentum, sacramentum simul et res i res sacramenti teologowie średniowieczni stosowali pierwotnie do Eucharystii i dopiero później mocą analogii przeniesiono je na inne sakramenty. W Eucharystii bowiem występuje ono najjaśniej i nasuwa je sama natura rzeczy. Zewnętrzny znak Eucharystii, tj. postacie chleba i wina, nie zawierają i nie oznaczają na pierwszym miejscu łaski, ale ciało i krew Chrystusową, podobnie jak pożywanie sakramentalnych postaci oznacza i daje nam pożywanie Jego ciała i sprawia nasze zjednoczenie z Nim. Dopiero przez to ciało Chrystusowe i nasze z nim zjednoczenie w jedno Ciało Mistyczne otrzymujemy z pełności Jego łaski oraz uczestniczymy w Jego Bożym życiu. Ciało Chrystusowe jest tutaj sacramentum simul et res, dzięki czemu możemy poznać sakramentalny charakter Eucharystii i sposób, w jaki nam ten sakrament sakramentów – sacramentum sacramentorum udziela łaski. A ponieważ w innych sakramentach udzielanie łaski odbywa się podobnie, stąd też, chcąc je głębiej zrozumieć, musimy powyższe rozróżnienie zastosować także i do nich. Postąpiło tak wielu teologów. Ponieważ jednak nie wnikano dostatecznie w głębokie i ogólne znaczenie tego rozróżnienia, dlatego trudno było dojść do zgody, na czym polega w poszczególnych sakramentach tzw. sacramentum simul et res. Z tego, cośmy wyżej powiedzieli, wynika jasno, że sacramentum simul et res będzie szczególnym połączeniem z Bogiem-Człowiekiem jako Głową Mistycznego Ciała, dzięki czemu ze względu na jakiś tytuł i cel nadprzyrodzony mamy udział w Bóstwie i w Boskim życiu Boga-Człowieka.

 

Jak w Eucharystii otrzymujemy łaskę przez realne złączenie z ukrytym pod postaciami ciałem Chrystusowym, tak we chrzcie św. przez członkostwo w Mistycznym Ciele wyrażone przez charakter chrztu św.; w bierzmowaniu przez umocnienie tego członkostwa zobowiązującego nas do mężnej walki o Chrystusa; w kapłaństwie przez wyrażone w jego charakterze wybranie i wyniesienie nas do roli organu kapłańskich funkcji Chrystusowych, a wreszcie w małżeństwie przez małżeński węzeł, który zespala małżonków między sobą i z Chrystusem i ma na celu rozmnażanie mistycznego Ciała. Tak więc w sakramentach konsekracyjnych charakter względnie święty węzeł będzie w podobny sposób sacramentum simul et res, jak w Eucharystii jest nim ukryta pod zewnętrznymi postaciami substancja Ciała i Krwi Pańskiej.

 

Sakramenty zatem konsekwentnie będą w dwojaki sposób czymś prawdziwie nadprzyrodzonym i dlatego tajemniczym w swym działaniu i skutkach: Najpierw dlatego, że udzielają nam łaski i skutecznie ją w sobie zawierają, a zarazem dają nam z nią pierwiastek życia nadprzyrodzonej konsekracji, która w Mistycznym Ciele Chrystusowym wynosi człowieka ponad jego naturę.

 

3. Cała rzecz przedstawia się nieco inaczej w tych sakramentach, które nazwaliśmy wyżej sakramentami leczniczymi. Nie dają one człowiekowi jakiegoś nowego nadprzyrodzonego stanowiska i przeznaczenia w Mistycznym Ciele, ale ich bezpośrednim i szczególnym celem jest uwolnienie duszy od zła i od tego co się z tym złem łączy. Lecz sposób, w jaki to czynią, wskazuje, że w swej specyficznej naturze są czymś naprawdę nadprzyrodzonym. Usuwają bowiem grzech i jego następstwa, o ile jest on przeszkodą do nadprzyrodzonej łaski i jej przeciwieństwem, a więc o ile jest złem nie człowieka jako takiego, ale jako członka Mistycznego Ciała, przeszkadzając mu w spełnianiu swoich funkcji i w osiągnięciu własnego celu. Z natury swej zakładają one w podmiocie, który je przyjmuje, nadprzyrodzone stanowisko w Mistycznym Ciele Chrystusowym i działają nań w oparciu o organiczne zjednoczenie z Chrystusem, swoją Głową. Uzdrawiają go jako komórkę Mistycznego Ciała, kiedy przywracają mu żywotną więź z Chrystusem, albo istniejącą więź lecz grzechami lekkimi nadwyrężoną oczyszczają, względnie chronią zagrożoną, albo wreszcie zapewniają mu przejście do wieczności w stoczeniu ostatniej decydującej walki.

 

Sakrament pokuty sprawia głównie dwa pierwsze skutki, sakrament namaszczenia chorych dwa ostatnie. Specyficzny i nadprzyrodzony charakter obu, oraz ich wewnętrzną strukturę, podobnie jak w sakramentach konsekracyjnych, można określić przez coś, co będzie zarazem sacramentum i res sacramenti.

 

W sakramencie pokuty będzie to zwolnieniem sędziowskim od niespłaconej winy w sensie debitum satisfaciendi jako przeszkody do uzyskania łaski; dokonuje się to zjednoczenie z jednej strony przez skruchę a z drugiej przez przypisanie zadośćuczynienia Chrystusa jako Głowy. Dlatego grzesznik otrzymuje uprawnienie do odzyskania utraconej łaski, które nie jest jakimś nowym tytułem, ale jedynie usunięciem tego, co stanowiło do niej przeszkodę. Odpuszczenie winy i powrót do łaski opiera się tutaj na charakterze członka Mistycznego Ciała, dzięki czemu i sam człowiek może za swój grzech zadośćuczynić, albo też dostąpić udziału w zasługach i łasce Chrystusowej.

 

W ostatnim namaszczeniu trudniej jest określić ten centralny punkt, jakim jest res et sacramentum, a to dlatego, że ma ono coś w sobie i z natury sakramentu pokuty i z natury sakramentów konsekracyjnych. Jest ono bowiem zarazem dopełnieniem względnie zastępczą formą sakramentu pokuty, gładzącą czy to resztki grzechów i ich skutki, czy ewentualnie grzechy ciężkie. Jest też dopełnieniem bierzmowania, bo umacnia do ostatniej walki i ostatecznego zwycięstwa. Jeżeli więc, co się nam zdaje słuszniejszym, owo umocnienie uważa się za rzecz główną, a odpuszczenie pozostałości grzechowych weźmie się jako uzbrojenie do ostatecznego zwycięstwa nad grzechem i śmiercią, to sacramentum simul et res będzie polegać mniej więcej na konsekracji do tego zwycięstwa (2). Byłoby więc podobnie jak w sakramencie chrztu św. z jednej strony oczyszczeniem z winy, a z drugiej łaską i siłą potrzebną do końcowego zwycięstwa. Zresztą odpuszczenie grzechów nie odbywa się tutaj jak w sakramencie pokuty przez sądowe orzeczenie, ale przez łaskawe obmycie, chociaż nie tylko suponuje ono, podobnie jak przy chrzcie św., szczery żal za grzechy, ale także w miarę możności prawdziwą wolę przyjęcia sakramentu pokuty. Lecz ta konsekracja nie polega na tym, że Chrystus udziela człowiekowi jakiegoś nowego stanowiska czy jakiejś nowej funkcji w swoim Ciele Mistycznym; będzie ona raczej nawiązaniem z tym człowiekiem na czas potrzeby i niebezpieczeństwa szczególnego kontaktu, by zdołał on zachować swoje stanowisko w Ciele Mistycznym i pokonać wszystkie trudności. Dlatego też ostatnie namaszczenie, podobnie jak sakrament małżeństwa i pokuty, nie wyciska na duszy sakramentalnego charakteru, ale tylko nawiązuje, choć w różny sposób, do charakteru chrztu i bierzmowania (3).

 

Tak więc i sakramenty lecznicze, nie tylko ze względu na swój ostateczny skutek, jakim jest łaska, ale także ze względu na sposób w jaki tej łaski udzielają, oraz w swojej wewnętrznej strukturze są czymś z istoty swej nadprzyrodzonym i tajemniczym. Chociaż nie wyciskają one charakteru i nie dają nowego organicznego powiązania z Chrystusem, to jednak cała ich skuteczność opiera się na charakterze czy to tego, który je przyjmuje, czy też tego, który ich udziela. Przeto zależy ona od mistycznej organizacji Mistycznego Ciała, jaką wyrażają charaktery i zmierza do uzdrowienia życia, które w tym Ciele tętni.

 

Skoro tedy i małżeństwo, jakkolwiek wprowadza w nowy i święty stan, nie wyciska nowego charakteru, ale z istniejącego już charakteru czerpie swoje nadprzyrodzone znaczenie i swoją skuteczność, dlatego na mocy swej wewnętrznej natury będzie się zaliczało do sakramentów leczniczych. Ponieważ nadto nie konsekruje ono osób ale sam węzeł łączący te osoby, stąd też i stan, w który wprowadza, nie będzie jakimś konstytutywnym członem Mistycznego Ciała, ale jedynie jego rozgałęzieniem.

 

4. Chcąc lepiej poznać wewnętrzną budowę sakramentów oraz różne jej przejawy, musimy rozróżnić – pomijając Eucharystię – dwa rodzaje sakramentów: jedne dające charakter czyli hierarchiczne, drugie niehierarchiczne. Hierarchicznymi są te, które przez charakter jaki wyciskają, tworzą z jednej strony wewnętrzne ukształtowanie Mistycznego Ciała, a z drugiej strony dzięki temu ukształtowaniu sprawiają, że na odpowiednie członki spływa łaska od Chrystusa jako ich Głowy. Sakramentami tymi są: chrzest, bierzmowanie i kapłaństwo. Niehierarchicznymi są zaś te, które w oparciu o włączenie w Mistyczne Ciało i dzięki charakterowi udzielają łaski Chrystusowej, czy to przez specjalną deputację do wypełnienia odpowiednich obowiązków, jak sakrament małżeństwa, czy też przez usunięcie odnośnych przeszkód, jak sakrament pokuty i ostatniego namaszczenia. Pierwsze trzy wynoszą człowieka do nadprzyrodzonego i organicznego zjednoczenia z Chrystusem a przez to do udziału w Jego życiu; pozostałe zaś na podstawie wspomnianego już zjednoczenia sprawiają, że człowiek pozostając w Mistycznym Ciele tym czym jest, w różnych okolicznościach życia, w jakich się może znaleźć, wchodzi w specjalny kontakt z Chrystusem jako swoją Głową i otrzymuje nadprzyrodzoną łaskę potrzebną do wykazania, zachowania względnie odzyskania swojej wielkiej godności członka Mistycznego Ciała.

 

O ile się nie mylimy, to na podstawie tego możemy sobie urobić głębsze pojęcie o tzw. fizycznej skuteczności sakramentów, o której mówiliśmy już poprzednio. Zazwyczaj zwalcza się ją dlatego, że trudno sobie wyobrazić, w jaki sposób materialna i do tego płynna czynność, nawet jako narzędzie, może być przyczyną duchowego i absolutnie nadprzyrodzonego skutku, który powstaje w jednym momencie.

 

Przez ogólny skutek sakramentów rozumiemy w pierwszym rzędzie łaskę czyli res tantum. Jednakowoż ten skutek nie zależy tylko od zewnętrznego znaku czyli od sacramentum tantum, ale również od sacramentum simul et res, dzięki któremu sakrament zewnętrzny staje się sakramentem ważnym. W sakramentach hierarchicznych owym sacramentum simul et res jest prawdziwe i realne znamię czyli wewnętrzny znak wyciśnięty na duszy. Otóż jak te sakramenty przez zewnętrzny znak widzialny wchodzą w związek z zewnętrznym i widzialnym Źródłem wszystkich sakramentów, tj. z magnum pietatis sacramentum czyli z Bogiem-Człowiekiem, tak przez znak wewnętrzny łączą się z hipostatycznym zjednoczeniem człowieczeństwa Chrystusowego z Boską osobą Słowa, z którego jak same człowieczeństwo Chrystusowe tak też i wszystkie sakramenty czerpią swą uświęcającą moc. Znak zewnętrzny jest niejako duszą znaku wewnętrznego, który wynosi go do wyższej, duchowej sfery, by mógł udzielić łaski, oraz sprawia, że pozostaje on skuteczny, nawet kiedy przestaje istnieć. Ale jak wewnętrzny sakrament przez swoje trwanie podtrzymuje skuteczność sakramentu zewnętrznego, z którym rozpoczął istnienie, tak też nawet dla tych sakramentów zewnętrznych, które podobnego wewnętrznego znaku nie wyciskają, może stanowić punkt zaczepienia, uzdolniając je do udzielania łaski. Sacramentum simul et res odpowiadający tym sakramentom nie jest w ścisłym znaczeniu ani sacramentum ani res; polega on na moralnej odnośni, jaką są uwolnienie od długu, związek małżeński i przeznaczenie do ostatniej walki. A zatem jeżeli i w tych sakramentach ma istnieć realny związek między zewnętrznym sakramentem (sacramentum tantum) i łaską (res tantum), to musi on leżeć w charakterze, jakiego udzielają sakramenty hierarchiczne.

 

Zakładając to, skuteczna działalność Boga-Człowieka wytwarzająca łaskę dosięga przyjmującego sakrament w pierwszym rzędzie i przede wszystkim przez charakter, natomiast przez sakrament zewnętrzny tylko o tyle, o ile stoi on w związku z charakterem i przez charakter i w charakterze działa jako jedna całość. Wobec tego, rzecz jasna, wyciśnięcia charakteru nie można uważać za owoc sakramentu już ukonstytuowanego, lecz będzie on skutkiem dokonanym przez Chrystusa jako współszafarza zewnętrznego sakramentu, jako dopełnienie zewnętrznego znaku i zrealizowanie z nim organicznego związku.

 

Od razu widać, że ta struktura poszczególnych sakramentów i konsekwentnie cały ich wzajemny organizm zależą jak najściślej od struktury wewnętrznej i od organizmu wielkiej tajemnicy, jaką jest Kościół. Jak w sakramentach odbija się sakramentalna istota Kościoła jako Mistycznego Ciała Chrystusowego, tak znów organizm Kościoła i krążenie jego żywotnych sił zależy od sakramentów i przez nie dochodzi do skutku. Jak substancjalny sakrament Eucharystii jest sercem Kościoła, tak inne sakramenty są życionośnymi jego żyłami i narządami, dzięki którym powstają członki Mistycznego Ciała i pozostają w różnych związkach ze swoją Boską Głową.

 

Nie ulega również wątpliwości, że wszystkie sakramenty, jak i zresztą sam Kościół, posiadają naturę absolutnie nadprzyrodzoną i zadanie mistyczne. Jak sam Kościół nie jest tylko odnowionym i uzdrowionym ciałem pierwszego Adama, ale Adama nowego i niebieskiego, które przez zjednoczenie z Synem Bożym zostało wyniesione nie tylko ponad stan naturalny ale nawet ponad stan natury niewinnej; tak również i sakramenty, które ród Adamowy wynoszą do jedności z Ciałem Chrystusowym i w tym Mistycznym Ciele służą za wewnętrzne narządy do przekazywania nadprzyrodzonego życia, muszą być absolutnie nadprzyrodzonymi i tajemniczymi i rozwijać działalność nie tylko uzdrawiającą, ale nade wszystko uwielbiającą i przeobrażającą.

 

Nie powinno zatem nikogo zdziwić, że, mówiąc o sakramentach, kładziemy tak wielki nacisk na ich wynoszące i nadprzyrodzone działanie, a mniej uwydatniamy ich rolę leczniczą, którą przyznajemy zaledwie dwom sakramentom. Nie sprzeciwia się to bynajmniej powszechnie przyjętemu zapatrywaniu, że wszystkie sakramenty są środkami uzdrawiającymi chorą ludzkość. O ile bowiem tak odbudowa nadprzyrodzonego życia na nowym fundamencie jak i wzmocnienie ducha do walki z pożądliwością przeciwdziałają owemu stanowi rozkładu i zepsucia, jaki na rodzaj ludzki ściągnęły grzechy osobiste i grzech pierworodny, o tyle wszystkie sakramenty, nie wyłączając magnum pietatis sacramentum – Jezusa Chrystusa, od którego się wywodzą, są antidotum przeciw truciźnie grzechowej, która swym zakaźnym tchnieniem zdławiła życie nadprzyrodzone, a przyrodzone nadwyrężyła. A ponieważ choroba ta nie tylko niesie z sobą osłabienie życia wyższego, ale prawdziwą duchową śmierć, która może ustąpić wyłącznie przed nowym narodzeniem; ponieważ dalej Chrystus nie tylko chciał nam przywrócić to, cośmy utracili, ale także pragnął posiadanie utraconych i nabytych darów umocnić i doprowadzić do doskonałości, i dlatego postanowił wznieść na sobie jako na węgielnym kamieniu całkiem nowy porządek rzeczy – stąd też i sakramenty nie mogą nas inaczej leczyć, jak wszczepiając w nas ten wyższy porządek i pozwalając nam czerpać z niego nowe, niebieskie życie. Wynosząc nas zatem i uwielbiając, muszą nas tym samym leczyć i uzdrawiać. Tylko te sakramenty, które usuwają anomalie zakłócające ten nowy, wyższy porządek odpowiadają pojęciu środków leczniczych, a to dlatego, że w sferze nadprzyrodzoności sprawiają to samo i w podobny sposób jak lekarstwo w sferze przyrodzonej.

 

––––––––

 

 

Maciej Józef Scheeben, Tajemnice chrześcijaństwa. Kraków 1970, ss. 451-459.

 

Przypisy:

(1) Naucza tego św. Augustyn w polemice z donatystami, cfr. Fr. Hofmann, Der Kirchenbegriff des hl. Augustinus (München 1933) str. 388; Pohle-Gierens, Lehrbuch der Dogmatik, III, 57. Sakrament małżeństwa zalicza Scheeben do pierwszej klasy. Podobnie czyni H. Doms, Vom Sinn und Zweck der Ehe (Breslau 1935).

 

(2) Mimo to ostatnie namaszczenie jest raczej sakramentem leczniczym, gdyż jego celem jest uleczenie duchowej i fizycznej słabości.

 

(3) Owo sacramentum simul et res ma także w sakramentach leczniczych tak silny związek z łaską (res tantum), że chociaż sakrament z powodu jakichś przeszkód nie udziela łaski, to jednak według określenia teologów mogą być one rata (valida), jakkolwiek informia. Teologowie na ogół zgadzają się, że ma to miejsce w sakramencie ostatniego namaszczenia. Jeżeli chodzi o sakrament pokuty, to Scheeben, idąc za niektórymi, twierdzi to samo; inni natomiast tego nie przyjmują.

 

( PDF )

 

© Ultra montes (www.ultramontes.pl)

Cracovia MMXVIII, Kraków 2018

Powrót do spisu treści siódmego rozdziału "Tajemnic chrześcijaństwa" ks. Macieja Józefa Scheebena pt.
TAJEMNICA KOŚCIOŁA I JEGO SAKRAMENTÓW

POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ: