Wzniosłość świętej Wiary katolickiej a obskurantyzm współczesnego świata (1)

 

 (Artykuł z grudnia 2013)

 

BP DONALD J. SANBORN

 

–––––

 

Drodzy katolicy,

 

Mimo, że nie wolno nam nigdy zaprzestać zwalczania modernizmu i jego skutków zarówno w Kościele jak i w społeczeństwie, niemniej jednak nadchodzi czas by oderwać się od tych ciężkich i przygnębiających rozważań, aby zająć się kontemplowaniem radości naszej świętej Wiary.

 

Świat, jak wiemy, jest pełen intelektualnego obskurantyzmu. Można by go porównać do drugiej strony księżyca, która pogrążona jest w wiecznej i absolutnej ciemności, podczas gdy widoczna strona błyszczy gdyż jest nieustannie zwrócona w kierunku płomiennego słońca.

 

Podobnie, świat znał niegdyś światło Chrystusa. Był kiedyś miejscem, które poprzez nadprzyrodzoną wiarę, dostrzegało Boskie oblicze. Widziało je, lecz teraz je odrzuciło i umiłowało ciemności.

 

Świat zwrócił się ku ciemności w formie subiektywizmu względem prawdy. Stopniowo, w miarę jak człowiek oddalał się od apogeum cywilizacji katolickiego społeczeństwa wieków średnich, zaczął się coraz bardziej i bardziej zwracać do wewnątrz, przez co stał się coraz mniej obiektywny. Ten trend rozwijał się w okresie renesansu i w końcu wybuchł w protestanckiej rewolcie, kiedy to subiektywizm zaczęto czcić jako podstawę całej prawdy religijnej. W systemie Lutra, każdego, kto czyta Pismo Święte Bóg inspiruje "wiarą" by mógł poznać jego prawdziwą interpretację. Skutek wszyscy znamy: istnieje praktycznie tyle interpretacji ilu jest protestantów. Prawda, a zwłaszcza prawda religijna, stała się czysto subiektywnym przekonaniem. Chociaż prawda jest jedna z samej swej natury, ponieważ jest odbiciem pojedynczego przedmiotu w rzeczywistości, to w protestanckim przekonaniu stała się wieloraka i sprzeczna. Cnota "wiary" odłączyła się od pojęcia obiektywnej i absolutnej prawdy. Każdy widział Pismo Święte inaczej, ale każdy był rzekomo inspirowany przez tego samego Ducha Prawdy.

 

W rezultacie, niegdyś katolicka Europa, która dzięki katolickiej Wierze przeniknięta była obiektywizmem prawdy, stała się siedliskiem subiektywizmu. Kartezjusz, "ojciec filozofii współczesnej" był pierwszym wybitnym filozofem, który sformułował system, w którym prawda jest odkrywana od wewnątrz, a nie z przedmiotów istniejących poza nami. Wielu poszło w jego ślady, aż pod koniec osiemnastego wieku Immanuel Kant wymyślił teorię wiedzy, która ujednoliciła subiektywistyczne myślenie. Prawda nie jest już zgodnością rozumu z rzeczywistością, lecz zamiast tego zgodnością rozumu z jego własnymi kategoriami, czyli osobistymi sposobami interpretacji danych uzyskiwanych za pomocą zmysłów. Według niego, umysł miałby porządkować swoje doświadczenia w czysto subiektywny sposób. Efekt jest taki, że coś może być prawdziwe dla jednej osoby, ale nieprawdziwe dla innej. Ale każdy posiada prawdę, ponieważ każdy pozostaje w zgodzie z swymi własnymi kategoriami.

 

Innymi słowy, rzeczywistością jest to cokolwiek chcesz za nią uważać. Filozofia Kanta wywarła ogromny wpływ myśl świata zachodniego. Obiektywizm myślenia zaczął znikać już na początku XIX wieku wraz z nastaniem romantyzmu, który uczucie stawiał ponad rozumem. Widzimy tę radykalną zmianę w muzyce romantycznej, takich autorów jak Beethoven, Berlioz, Mendelssohn, Verdi, Wagner i inni. Malarstwo również ujawnia popadnięcie w subiektywizm wraz z pojawieniem się impresjonizmu, w którym sam przedmiot staje się mniej ważny od osobistego postrzegania go przez artystę.

 

Po dokonanym w romantyzmie oderwaniu się od rozumu szybko następuje bunt przeciw rozumowi i obiektywizmowi w ogóle. Pod koniec XIX wieku, szczególnie w Wiedniu, widzimy powstanie sztuki abstrakcyjnej: bezkształtnych i dziwacznych kształtów, które stopniowo przekształciły się w "sztukę nowoczesną" niemającą w ogóle żadnego związku z rzeczywistością. Sztuka współczesna jest zaiste obrazem chaosu i ucieleśnia nienawiść do świata uporządkowanego stworzonego przez Boga. Świat muzyki poszedł za przykładem porzucając tradycyjną i naturalną skalę ośmiotonową, zastępując ją dziwaczną i kakofoniczną kombinacją nut. W XX wieku dopełnił się rozbrat człowieka zarówno z naturą jak i rozumem.

 

Bóg i religia miały wkrótce pójść na szafot śladem natury i rozumu. W religii pojawił się modernizm. Wdarł się do wszystkich religii w dziewiętnastym wieku, pojawiając się najpierw w protestantyzmie i judaizmie by w końcu przeniknąć do katolicyzmu. Jego celem było stworzenie bezdogmatycznego, ogólnikowego chrześcijaństwa kruszącego rozdzielający religie mur dogmatów i osadzenie na tronie sumienia jako najwyższego autorytetu. Najistotniejsze jest nie przylgnięcie do dogmatu, lecz kierowanie się swoim sumieniem. Modernizm głosi, że Bóg przebywa we wszystkich ludziach, objawia się wszystkim ludziom, pozwalając każdemu doświadczać samego Siebie. Z tego doświadczenia rodzi się dogmat, który jest jedynie słownym wyrażeniem tego osobistego doświadczenia Boga.

 

Rzecz jasna, że modernizm to absolutny wróg katolicyzmu, działającego w oparciu o zasadę, że Bóg powierzył doktrynalną władzę hierarchii Kościoła katolickiego i wspiera hierarchię w taki sposób, że nieomylnie naucza ona dogmatu, co powoduje, że jego dogmaty są stałe, absolutne i niereformowalne.

 

W obecnym XXI wieku jesteśmy świadkami triumfu osiemnastowiecznego obskurantyzmu. Chociaż żyjemy w niesłychanym dobrobycie i cieszymy się udogodnieniami, o jakich ludzie sto lat temu nie mogliby nawet pomarzyć, to jednak nie posiadamy tego, co najistotniejsze. Żyjemy bowiem w imperium intelektualnej ciemnoty, charakteryzującej się niezdrowym i dziwacznym upodobaniem do tego, co jest szalone, na opak, do góry nogami, pokręcone, perwersyjne, wypaczone, zniekształcone i zdeformowane. Wystarczy tylko pomyśleć o muzyce rockowej, współczesnych filmach przedstawiających wszelkiego rodzaju plugastwa i deprawacje, przypadkowe strzelaniny a ostatnio porzucenie prawa naturalnego poprzez wprowadzanie małżeństw sodomitów.

 

Przyczyną wszystkich tych rzeczy jest subiektywizm. Umysł zainfekowany subiektywizmem jest jak bryła węgla, która nie przyjmuje żadnego światła, ponieważ jego atomowa struktura jest zdezorganizowana. Jednakże, ta sama substancja poddawana przez dłuższy czas wysokiemu ciśnieniu, uporządkuje do tego stopnia swą strukturę, że stanie się przejrzysta jak szkło, a nawet zacznie wychwytywać światło. Jej przejrzystość jest tak piękna, że zachwyca nas, gdy nań patrzymy. Nazywamy ją diamentem.

 

Podobnie umysł ludzki blokuje całe światło, kiedy odrzuca podstawowe zasady natury i rozumu. Z drugiej strony, staje się piękny, kiedy jest jasny, tzn., gdy wezmą w nim górę zasady rozumu, a staje się jeszcze piękniejszy, gdy zapanuje w nim wiara. Wówczas skrzący się w nim ogień nie jest jedynie światłem rozumu, lecz odblaskiem prawdy Samego Boga.

 

Posiadanie tejże właśnie świętej i nadprzyrodzonej prawdy stanowi prawdziwą radość Bożego Narodzenia i jest ona dla nas tym bardziej zachwycająca im bardziej świat wokół nas pogrąża się w ciemnościach. Gdy wszystkie lampy elektryczne nie działają, światło jednej świecy staje się dla nas bardzo cenne. "Była światłość prawdziwa, która oświeca wszelkiego człowieka na ten świat przychodzącego" (Jan I, 9).

 

17 grudnia Kościół oczekuje narodzin Światła ze Światłości, Lumen de lumine, jak trafnie opisuje to nicejskie wyznanie wiary. W Modlitwie brewiarzowej, Kościół zaśpiewa pierwszą ze swych Wielkich Antyfon. Ludzkość, wzdychając za tym, by znów miała się dobrze, tęskniąc za posiadaniem prawdy, woła do Boga ukrytego w łonie Maryi Dziewicy: O Mądrości, któraś wyszła z ust Najwyższego, dosięgając od końca do końca mocnie, a rozrządzając wszystko wdzięcznie: Przyjdź ku nauczeniu nas dróg roztropności.

 

Chrystus, Druga Osoba Trójcy Świętej, to Odwieczna Mądrość, przez Którą wszystkie rzeczy zostały stworzone. W Nim jest plan całego stworzenia, będący lustrzanym odbiciem istoty Boga Samego. Na tej bezmyślnej planecie, intelektualnie zaćmionej, podróżujemy jak Trzej Mędrcy do stajenki, aby znaleźć Światło Samoistnej Prawdy. "Jam się na to narodził, i na to przyszedłem na świat, abym świadectwo dał prawdzie. Wszelki, który jest z prawdy, słucha głosu mego" (Jan XVIII, 37).

 

A zatem, w miarę jak zbliżają się święta Bożego Narodzenia, powinniśmy oderwać się od rozważania światowych problemów i świętować posiadanie Boskiej prawdy, którą znajdujemy w naszej świętej katolickiej Wierze. Jakże wspaniale jaśnieje odzwierciedlając Boski porządek i piękno.

 

Módlmy się jednocześnie za tych, którzy wciąż jeszcze obumierają w Novus Ordo, próbując znaleźć światło tam, gdzie go nie ma. Szukają ładu tam, gdzie jest tylko chaos. Znajdują tylko pustą stajenkę, ponieważ przyjęli do swych głów ciemność modernizmu zamiast blasku i jasności katolickiej Wiary. Na podobieństwo słońca, Wiara niezmordowanie, nieustannie i niezmiennie oświeca i ogrzewa ziemię niekończącym się i nigdy nie słabnącym strumieniem życiodajnego światła.

 

(...)

 

Szczerze oddany w Chrystusie,

 

Bp Donald J. Sanborn

 

Rektor

 

 

Fragment z: "Most Holy Trinity Seminary Newsletter", December 2013. (2)

 

Tłumaczył z języka angielskiego Mirosław Salawa

 

–––––––––––––––

 

Przypisy:

(1) Tytuł od red. Ultra montes.

 

(2) Por. 1) Bp Donald J. Sanborn, a) Tragikomedia Novus Ordo: Bergoglio z nosem klauna i herezja "kardynała" Rodrigueza. b) "Kanonizacje" Jana XXIII i Jana Pawła II. c) Rozkład religii Novus Ordo. d) Sprzeciw wobec zmian soborowych a niezniszczalność Kościoła. e) "Sobór Watykański II" – największa katastrofa w historii świata. f) Góry Gelboe. Jeden z pierwszych seminarzystów abp. Lefebvre'a opłakuje upadek jego Bractwa.

 

2) Św. Robert kard. Bellarmin SI, a) Katechizm mniejszy czyli Nauki Chrześcijańska krótko zebrana. b) Wykład nauki chrześcijańskiej. (Katechizm większy). c) O pierwszej części bramy Domu Bożego tj. o wierze.

 

3) Ks. Maciej Sieniatycki, a) Apologetyka czyli dogmatyka fundamentalna. b) Zarys dogmatyki katolickiej.

 

4) Ks. Antoni Langer SI, Rozwój wiary.

 

5) Ks. Włodzimierz Ledóchowski SI, a) Rozumność wiary. b) Wewnętrzna pewność aktu wiary.

 

6) Ks. Andrzej Dobroniewski, Modernizm i moderniści.

 

7) Ks. Marian Morawski SI, Filozofia i jej zadanie.

 

8) Bp Władysław Krynicki, Dzieje Kościoła powszechnego.

 

9) F. J. Holzwarth, Historia powszechna. Dzieje nowożytne. Rzut oka na czasy rewolucji religijnej.

 

10) Ks. Jakub Balmes, Katolicyzm i protestantyzm w stosunku do cywilizacji europejskiej.

 

(Przyp. red. Ultra montes).

 

"Most Holy Trinity Seminary Newsletter", December 2013

 

© Ultra montes (www.ultramontes.pl)

Cracovia MMXIV, Kraków 2014

POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ: