WIRUS FAŁSZYWEGO EKUMENIZMU

Ks. Kevin Vaillancourt

Od czasu przeformułowania tego aspektu wiary rzymskokatolickiej, który dotyczył zbawienia niekatolików jakie znalazło odzwierciedlenie w dokumentach Drugiego Soboru Watykańskiego i w Novus Ordo Missae, dzisiejsi katolicy systematycznie poddawali się, za pośrednictwem modernistycznego kleru, gorączce ekumenicznej. Ta gorączka – ten wirus – został powszechnie zaakceptowany i zdaje się, że katolicy nie pragną przeciw niemu żadnego lekarstwa.

Od czasów apostolskich wyznawcy Jezusa Chrystusa zawsze wierzyli, że zbawienie jest dostępne tylko dla tych, którzy są członkami Jego Kościoła: "...kto uwierzy i ochrzci się, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony" (Ew. św. Marka 16, 16). Ta myśl złączona z nakazem Chrystusa nawracania wszystkich była inspiracją niezliczonych misjonarzy aby iść głosić Ewangelię, przyprowadzając do katolickiej Wiary tylu ludzi ilu tylko było możliwe. Oni zarazili się "wirusem" Prawdy, który napełnił ich bez reszty prawdziwym miłosierdziem dla biednych grzeszników i miłością do Boga i Jego Kościoła. Oni wiedzieli, że stawką jest zbawienie dusz, i że chociaż Chrystus umarł za wszystkich ludzi, to jednak tylko ci zostaną zbawieni, którzy uwierzą, będą ochrzczeni i umrą w łasce Bożej. Ta prawda katolickiej wiary była nieustannie powtarzana przez Papieży, Sobory i Doktorów Kościoła, jako zawsze spójna, konsekwentna nauka, zawsze wierna Ewangelicznemu przesłaniu.

To naszym czasom przypadło w udziale widzieć zaprzeczenie w tak rażący i bluźnierczy sposób tej istotnej prawdzie katolickiej. Jakkolwiek, zanim wirus fałszywego ekumenizmu mógł wybuchnąć z całą swoją siłą, musiał on zostać wprowadzony (można rzec dawkowany po łyżeczce) stopniowo i to w taki sposób aby został łatwo zaabsorbowany przez wszystkich katolików na świecie. Oto jak się to dokonało:
 

Błędne Dokumenty Vaticanum II

Dużo już zostało powiedziane w tym przedmiocie przez tradycyjnych katolickich autorów od czasu proklamacji Lumen Gentium i Gaudium et Spes, dwóch niezwykle skandalicznych dokumentów wydanych [rzekomo] w imieniu "Magisterium Kościoła katolickiego". Te dwa dokumenty wyrażają heretycki pogląd, że "dobro i zbawienie" można odnaleźć w innych religiach (judaizmie, protestantyzmie, mahometanizmie, itd.), oraz że Kościół katolicki przyjmuje to za prawdę. W rzeczywistości, Kościół nie czyni tego ani nie może czynić takiej rzeczy , ponieważ taki pogląd stoi w sprzeczności z naturą naszej Wiary objawionej nam przez Jezusa Chrystusa. Wierzyć w taki fałszywy ekumenizm (stare słowo z nową interpretacją) jest błędem, a co najmniej grzechem przeciw Wierze. W najgorszym wypadku jest to herezja.

Tak więc, umieszczając te dokumenty w rękach wszystkich katolików, przygotowano grunt dla wprowadzenia następnego elementu tego śmiertelnego dla duszy wirusa: nową wiarę na temat niekatolików i zbawienia. Nie wystarczało zaproponowanie nowego nauczania w soborowych dokumentach; o nie, wierni powinni modlić się w nowy sposób, używając liturgii będącej wyrazem tych nowych poglądów. W 1967, dwa lata po zakończeniu Soboru, wprowadzono Novus Ordo Missae i w 1969 zostało ono powszechnie zalecone.

"Msza" fałszywego ekumenizmu

Ci, którzy promulgowali Novus Ordo popełnili dwie zbrodnie przeciw Wierze: wprowadzili nieważną liturgię jako formę kultu dla rzymskich katolików i zmienili formułę modlitw na takie, które miały odzwierciedlać groźnego wirusa fałszywego ekumenizmu.

Wystarczy tu wspomnieć, że fałszywy ekumenizm nie poczyniłby takich postępów wśród rzymskich katolików gdyby większość z nich nie modliła się, że Chrystus przelał [efficaciter(1)] Swoją Krew za wszystkich ludzi – sformułowanie otwarcie potępione przez Sobór Trydencki. Zaprawdę, jak się modlimy, tak wierzymy. Doktryną naszej Wiary jest, że Chrystus umarł za wszystkich; jednakże, owoce Jego Męki i Śmierci (wieczne zbawienie) mają zastosowanie tylko dla wielu, dla tych, którzy przyjmują Jego nauczanie i żyją i umierają jak prawdziwi katolicy. Tylko dla tych wielu Nasz Pan przelał Swoją Krew na Kalwarii [efficaciter (2), dla wszystkich innych natomiast tylko sufficienter(3)]. To również stanowi doktrynę Wiary. Herezja fałszywego ekumenizmu celowo gmatwa rozróżnienie między tymi dwoma doktrynami.

W 1969 został wstrzyknięty do ciała rzymskich katolików zasadniczy element tego heretyckiego wirusa. Zgodnie ze swoją naturą wirus ten rozwijał się powoli i niewielu go dostrzegło. Kiedy na przestrzeni lat wierni katolicy bili na alarm, zwłaszcza że choroba zaczynała przybierać rozmiary nie do zniesienia, przeważająca większość katolików była już ukołysana we śnie. Byli oni zakażeni ekumenicznym szaleństwem, i niezwykle trudne było uświadomienie im w jak opłakanym stanie się znaleźli.

Kolejne symptomy wirusa

Od momentu zakończenia Vaticanum II i wprowadzenia Novus Ordo Missae, przejawy fałszywego ekumenizmu, jeden za drugim, manifestowały się na widok publiczny. Wzajemne użyczanie sobie ambon między katolickimi i niekatolickimi kaznodziejami, ekumeniczne spotkania modlitewne w Asyżu, w Canterbury, w żydowskiej synagodze w Rzymie, w miejscowych kościołach parafialnych i jeszcze gdzie indziej, wszystko to demonstruje, że wirus rósł i mutował przybierając takie formy wyrazu niekatolickiej wiary jakich być może nawet nie wyobrażaliby sobie nigdy jego twórcy.

W miarę jak zbliżamy się do końca tego wieku, wirus rozprzestrzenia się ponad wieżami katolickich świątyń. Ostatnia "katolicko" – luterańska Deklaracja o Usprawiedliwieniu, nawet w jej skorygowanej wersji, wyraża doktrynę sprzeczną z doktryną Soboru Trydenckiego i apostolskiej wiary Kościoła rzymskokatolickiego. Przewidywane plany dla nowego tysiąclecia zawierają: odbycie nowego "Asyżu" w Rzymie, wydanie wspólnego [cerulariańsko-luterańsko-wojtyliańskiego] Martyrologium ze schizmatyckimi a nawet protestanckimi "świętymi", opublikowanie wspólnej Deklaracji wiary z żydami i muzułmanami na Górze Synaj oraz kontynuowanie przeprosin i próśb o przebaczenie za "krzywdy" popełnione przez Kościół w przeszłych wiekach. I, jak gdyby tego nie było dosyć dla katolików, na horyzoncie pojawia się nowa liturgia mająca wykorzystać Novus Ordo dla ekspresji fałszywego ekumenizmu w sposób dotąd niespotykany w soborowych kościołach. Musimy modlić się i czynić ofiarę jak nigdy dotąd aby położyć kres tej duchowej milenijnej pluskwie.

Ks. Kevin Vaillancourt

Artykuł ten po raz pierwszy ukazał się w r. 1999, we wrześniowym numerze The Catholic Voice, OLG Press, 3914 N. Lidgerwood St., Spokane, Washington 99201-1731 USA. ( www.thecatholicvoice.org )

(Tytuł oryginalny: MILLENNIAL VIRUS HAS STRUCK: IT IS FALSE ECUMENISM; tekst w nawiasach [...] oraz przypisy od red. Ultra montes; w artykule dokonano nieznacznych skrótów).

Tłumaczenie: Mirosław Salawa

(korekta: mg)

Przypisy:
(1) efficaciter – skutecznie; tutaj w heretyckim znaczeniu, że wszyscy ludzie będą zbawieni. Por. Sobór Trydencki, Dekret o usprawiedliwieniu (Decretum de iustificatione). Rozdział III. Kto uzyskuje usprawiedliwienie przez Chrystusa (Cap. 3. Qui per Christum iustificantur) "W rzeczywistości chociaż [Chrystus Pan] «umarł za wszystkich» (2 Kor. 5, 15), to jednak nie wszyscy uzyskują dobrodziejstwo wynikające z Jego śmierci, ale jedynie ci, którzy mają udział w zasłudze Jego męki (...) (Verum etsi ille «pro omnibus mortuus est» [2 Cor 5, 15], non omnes tamen mortis eius beneficium recipiunt, sed ii dumtaxat, quibus meritum passionis eius communicantur) – DB n. 795".

(2) efficaciter – w sposób skuteczny, tzn. że tylko ci będą zbawieni, którzy współdziałają z łaską Bożą. Por. Sobór Trydencki, Dekret o usprawiedliwieniu.

(3) sufficienter – w sposób wystarczający, dostateczny, tzn. że każdemu mocą zasług Chrystusowych udzielona jest łaska wystarczająca do zbawienia; jednakże wszyscy ci, którzy z tą łaską nie współdziałają, nie dostąpią zbawienia. Por. Sobór Trydencki, Dekret o usprawiedliwieniu.

© Ultra montes (www.ultramontes.pl)
Cracovia MMIV, Kraków 2004

POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ: